instagram facebook tumblr

Positive vibes

Cześć! Mówiłam, że będę wrzucać Wam zdjęcia, które robiłam do szkoły fotograficznej. Trochę na pewien czas ucichłam, ale wracam z tematem. 

To zadanie polegało na wybraniu sobie artysty, którego twórczość średnio nam pasuje, której nie czujemy. Można było sobie samemu przejrzeć internet, książki, jakieś magazyny, albo sprawdzić osoby, które były podane jako przykład w zadaniu. Wybrałam małżeństwo, które w XX wieku robiło zdjęcia obiektów przemysłowych. Ja się co prawda trochę zajmuję fotografią krajobrazu i architektury, ale raczej nie w obszarze przemysłowym. Przy okazji też więcej poczytałam o miejscu w mojej okolicy. Myślałam jeszcze o Stoczni Gdańskiej albo Gdyni Głównej, ale koniec końców uderzyłam w bliższe mi miejsca. 


09:00 No KOMENTARZE

 


12:32 No KOMENTARZE
Cześć! 
Ten post miał powstać jeszcze w listopadzie, chociaż i tak późno wpadłam na pomysł z nim. Aczkolwiek myślę, że to może się przydać także w czasie zbliżającej się zimy, bo nie tylko jesień jest takim szaroburym okresem w roku. Pewnie sporo z Was, tak jak i ja, czeka już na powrót słońca i ciepełka, dłuższe dni i ożywającą naturę. Dlatego właśnie z kubkiem herbaty i siedząc w bluzie podkradzionej od bardzo bliskiej mi osoby, chcę się się z Wami podzielić listą rzeczy, które można robić do tego czasu, kiedy człowiek z przyjemnością wychodzi na zewnątrz i korzysta z pogody. Są to mniej i bardziej oczywiste rzeczy, ale czasami zapominamy o niektórych opcjach, albo mamy takie "nieee, to nie dla mnie", a może warto jednak spróbować? Nie we wszystkim musimy dążyć do perfekcji. A czasami można przez przypadek odkryć nowe hobby czy coś co nas na maksa zrelaksuje po ciężkim dniu, czy pozwoli odciąć się na dłużej od codzienności i przetrwać ten ciężki okres w roku. 



21:41 No KOMENTARZE
Cześć!
Dawno nie było muzycznych postów, a że mamy środek jesieni, to stwierdziłam, że podzielę się z Wami jesienną playlistą. Będzie coś do chillu, coś do tańczenia, coś do śpiewania, coś z nowości. Ogólnie myślę, że dla każdego coś dobrego. 
Od jakiegoś czasu polubiłam się z gotowymi playlistami od osób, które udostępniają je na swoich social mediach. Dzięki temu wynajduję nowe utwory i artystów. Taki fun fact o mnie, sama średnio umiem w playlisty. Osobiście raczej lecę po polubionych, gdzie mam nieco chaosu i dobijam do 2 300 piosenek. Może kiedyś nauczę się grupować je w osobne foldery. Who knows.


Jeśli chcecie sprawdzić sobie całe playlisty, to zostawiam Wam linki do nich
klik
klik
klik
klik
klik
klik


19:30 No KOMENTARZE

Cześć! Mam dla Was drugą w tym roku sesję jesienną. Tym razem z modelką, na plaży w Gdyni Orłowie. Nieskromnie powiem, że podoba mi się klimat jaki stworzyłyśmy i jestem bardzo zadowolona z efektów tej współpracy. Aż trudno było wybrać tylko garstkę zdjęć. Serio. Mam nadzieję, że nie była to ostatnia sesja w tym roku. Ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Pomysłów trochę mam. Tylko pogoda niestety nie rozpieszcza. Trochę przespałam ten najbardziej kolorowy czas. Teraz to już bardziej świąteczne klimaty, jarmarki, światełka i czekanie na śnieg. 


Instagram modelki klik


09:00 No KOMENTARZE
Cześć!
Już pisałam jeden post o tym, że lubię wyzwania fotograficzne na instagramie. Najczęściej biorę udział w dwóch, które są co tydzień we wtorek i środę. Dodatkowo Kobieca Foto Szkoła organizuje (bodajże) dwa razy do roku tygodniowe wyzwanie. Co prawda było ono w październiku, a mamy już końcówkę listopada, ale może lepiej to przemilczmy. Jak to lubię mówić odnośnie zdjęć i bloga: lepiej późno niż wcale!

Żeby do niego dołączyć, trzeba wejść w link prowadzący do strony KFS i wpisać swój mail + kliknąć "dołącz". Dostajemy wtedy rozpiskę tematów na cały tydzień, informacje o planowanych live na ig. Każdego dnia z rana przychodzi mail z poradami, jak się wziąć za dany temat, inspiracje, jakimi hasztagami opisać zdjęcia. Także nic, tylko działać. To był chyba mój drugi albo trzeci raz, jak wzięłam udział w tym wyzwaniu. Nie jestem do końca pewna. I przyznam się bez bicia, że do części zdjęć kombinowałam z kompozycją, a do innych korzystałam ze zrobionych już przeze mnie zdjęć, które pasowały do tematów, ale coś nie miałam wcześniej nastroju, żeby je opublikować. 

Co daje takie wyzwanie? Pobudza kreatywność, człowiek główkuje jak może ująć dany temat. Do tego wszystko jest bez presji. Można wrzucać nowe zdjęcia codziennie, ale też tylko w wybrane dni. To ma być zabawa! Poza tym, więcej osób może do nas trafić, my możemy znaleźć nowe perełki, nawiązać jakieś znajomości, przeczytać miłe słowa, dowiedzieć się, co innym się u nas podoba. Jest to naprawdę fajna opcja na rozkręcenie swojego konta. Poniżej możecie zobaczyć jak u mnie wyglądał cały tydzień. 
 

Instagram KFS (klik)



Dzień 1. 
Twoja specjalność



09:00 No KOMENTARZE

Cześć! 
15 października tego roku robiłam swój pierwszy reportaż. Wydarzenie miało miejsce na Wydziale Chemii Uniwersytetu Gdańskiego i był to Dzień Zrównoważonego Rozwoju. Spore wyzwanie. Zwłaszcza, że nie mam jakiegoś super sprzętu. Dysponuję Canonem EOS 550 D i dwoma obiektywami: 50 mm 1.8 STM - typowo do portretów oraz kitowym 18-135 mm 3.5-5.6. Mój aparat ma już jakieś 11 lat, obiektywy są raczej podstawowe. Także, czy trzeba mieć jakiś wybitny sprzęt, żeby próbować nowych rzeczy? Fakt, na wydarzeniu byłam jeszcze z drugim fotografem, który zdecydowanie ma większy staż w takiej pracy i jego zdjęcia są wysokiej jakości. Moje, zwłaszcza na auli, wychodziły bardzo ciemne, co ratowałam przy obróbce, ale no jakieś szumy są i tak. Mimo to, jestem z siebie całkiem dumna. Udało mi się sprawdzić w nowym projekcie, a moje zdjęcia wylądowały na stronie newsów UG, w relacji z wydarzenia z moim podpisem :) Dostałam też zestaw gadżetów i czekoladek od UG, w ramach podziękowania za pomoc. 

Link do relacji z wydarzenia na stronie UG klik


09:00 No KOMENTARZE


Cześć! Na początku października świętowałam swoje 26 urodziny. Już coraz bliżej niż dalej do 30. Jak się z tym czuję? Poproszę inną partię pytań. Ale, ale! Ten blog też miał swoje urodziny, we wrześniu. Szóste. Właśnie tyle lat już tutaj piszę. Zaczęło się od tego, że chciałam mieć miejsce w sieci, gdzie będę mogła wstawiać tyle zdjęć ile będę chciała, w dobrej jakości i przy okazji wystukać na klawiaturze trochę tekstu. Bardzo lubiłam dzielić się w ten sposób swoim życiem, przemyśleniami, twórczością. Mieć ten kawałek internetu dla siebie.

Należę do osób, które lubią robić podsumowania roku, półrocza, wakacji. To pomaga mi spojrzeć na pewien okres i dostrzec co udało mi się zrobić, rozwinąć. Na co dzień raczej niewiele dostrzegam, a wymagam od siebie sporo. Z drugiej strony, robię się już coraz starsza, zmieniają mi się priorytety, niektóre poglądy. Przestałam dzielić się aż tyloma rzeczami z tym wirtualnym światem, co kiedyś. Znajomi raczej już nie są na bieżąco z tym co u mnie, obserwując jedynie moje social media. Żyję trochę bardziej codziennością, tym co tu i teraz, chociaż wiadomo, wciąż lubię uwieczniać ważniejsze momenty. 

Mimo to, tak tradycyjnie zastanawiałam się nad tym, jakbym podsumowała te wakacje - tak wiem, że już listopad, trochę się do tego zbierałam. Rok temu przełom maja i czerwca, to był taki czas, kiedy życie powoli wracało do jako takiej normy po wiosennym zamknięciu. Zaczęłam robić dużo sesji, spotykać się też bardziej towarzysko, pracowałam. Z wyjazdów byłam jedynie w okolicach Torunia na weekend. Zrobiłam też mój pierwszy tatuaż i spędziłam przed urodzinowy weekend z przyjaciółką. Bardzo się rozwinęłam w kwestii zdjęć, przerzuciłam obróbkę do lightrooma, co było dla mnie zupełną nowością. Byłam z siebie dumna i chciałam już ogarniać kolejne projekty. 

W tym roku lato mnie trochę przetestowało. Zrobiłam zaledwie kilka sesji. Byłam za to w Szczyrku, Grudziądzu i okolicy oraz w Warszawie. Pod tym względem odpoczęłam i nacieszyłam innym otoczeniem niż Trójmiasto. Miałam więcej takich dorosłych spraw na głowie i trudniejszych zadań do wykonania, były chwile zwątpienia i słabsze momenty. Chociaż kto ich nie ma? Sporo się nauczyłam. O ludziach, sytuacjach, ale też o sobie. Urodziny spędziłam w miłym i bardzo bliskim mi towarzystwie. Do tego w Warszawie, więc miejscu, które lubię i do którego chętnie wracam. Na przełomie września i października, podjęłam kilka bardzo ważnych dla mnie decyzji. I chyba po raz pierwszy jesień nie napawa mnie, aż takim przygnębieniem i zdemotywowaniem. Wciąż nie jestem jesieniarą, ale jakoś łatwiej mi dostrzegać chociaż małe plusy obecnej pory roku i cieszyć się chwilą. Żeby nie było, są też bardzo stresujące mnie sprawy, zabierające mi sen z powiek, ale na szczęście mam odpowiednią pomoc i nie jestem z tym sama. Ciekawe, nowe uczucie. 
 
Myślę, że nieco więcej napiszę w rocznym podsumowaniu. Poukładam sobie to w głowie i zdecyduję na ile chcę się tym wszystkim tutaj podzielić. 

Czy szykuję kolejne projekty? Coś tam się dzieje, ale raczej bez takiego pośpiechu jak zazwyczaj to u mnie bywa. I tak mam trochę zaległego materiału. Fajnie byłoby w końcu skończyć obróbkę i się nim podzielić. W mojej głowie tworzy się też kilka innych pomysłów, które mam nadzieję, że zagoszczą na blogu w najbliższym czasie. Będzie to taki całkiem miły content. W końcu jesień to taka pora roku, kiedy dobrze jest być dla siebie bardziej wyrozumiałym i opiekuńczym człowiekiem. Ja cały czas uczę się zwalniać tempo, cieszyć chwilą i dbać o siebie.

A tymczasem kadry jeszcze z lata. Mama poprosiła mnie o kilka zdjęć jej kwiatów w ogrodzie. Wyszły na tyle fajne, że stwierdziłam, iż wrzucę je również tutaj. 


12:17 No KOMENTARZE
 
Cześć!
Sesje z męskimi modelami to u mnie póki co jeszcze rzadkość, ale już jakieś kroki stawiam w tym kierunku. Dzisiaj mam dla Was zdjęcia zrobione z Darkiem w dokładnie pierwszy dzień jesieni. Wybraliśmy się do tartaku w Gdańsku Oliwie. Byłam tam pierwszy raz, ale myślę, że nie ostatni. Panuje tam idealny klimat na sesje a'la drwal, czy inne leśne. Myślę, że coś z damskimi modelkami, też by można było zdziałać w tym miejscu. Tymczasem miłego oglądania :)

Instagram modela klik

09:00 No KOMENTARZE

 

13:13 No KOMENTARZE

 

15:13 No KOMENTARZE

 
Cześć! Dzisiaj mam dla Was sesję z Agą. Zdjęcia robiłyśmy na parkingu Riviery w Gdyni i w okolicy. To była bardzo luźna i ciekawa sesja. Zazwyczaj mam modelki, które dobrze jakoś ustawić, doradzić. Dlatego ciekawą zmianą była współpraca, gdzie bardziej liczył się mój refleks i kombinowanie z daną sytuacją. Nie od dziś fascynuje mnie street, fotografia uliczna, gdzie właśnie zatrzymuje się w kadrze daną sytuację, zupełnie niepozowaną. A że ja od lat najlepiej się czuję w fotografii makro, natury, to większa podzielność uwagi i spostrzegawczość jest dla mnie nie małym wyzwaniem. Może kiedyś polepszę swoje skille. Tymczasem miłego oglądania :)

Instagram modelki klik

13:37 No KOMENTARZE

Cześć! Patrzę na zdjęcia w dzisiejszym poście i zastanawiam się, czy kiedyś się wykopię z wszystkich zaległych folderów. To co zobaczycie poniżej, powstało w Wielkanoc tego roku. Długo się zbierałam do obróbki. Grunt, że nie po roku, chociaż mamy już zaraz jesień. Jest trochę leśnych ujęć, ale też wieczornych, które są dla mnie nowością. Próbuję się uczyć nowych rzeczy, metodą prób i błędów, i kto wie co z tego wyjdzie.  

10:00 No KOMENTARZE
Cześć! Oj długo zbierałam się do sesji w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku. Chętnych modelek do tego miejsca nie było jakoś dużo, więc też utrudnienie. Ale udało się. Można powiedzieć, że były to zdjęcia lekko na przypale, bo średnio wiedziałam jak to konkretnie wygląda w środku + czy nas nie wygonią. Aczkolwiek mogę potwierdzić, że w zimowym ogrodzie można działać na luzie. Chciałabym jeszcze podziałać na dachu tego miejsca, aczkolwiek to już bardziej na wiosnę chyba. Z dzisiejszych zdjęć też jestem zadowolona.  

 Instagram modelki klik


09:00 No KOMENTARZE
Cześć! 
Dzisiejsza sesja to w sumie wynik zabawnego zbiegu okoliczności. Tego lata, podczas jednego ze spacerów po parku Ergo Hestii, stwierdziłam, że fajnie byłoby zrobić tutaj kiedyś zdjęcia. Zapisałam sobie ten pomysł w notatniku w telefonie. Bez wizji kto by pasował, jakie ciuchy, etc. Niedługo później gadałam z Karoliną, którą już zapewne znacie z kilku moich sesji. Okazało się, że ma stylizację, którą chciałaby wykorzystać do zdjęć, ale brak pomysłu co do miejsca. Jak się już możecie domyślić, nasze pomysły się zgrały, a efekt tego możecie zobaczyć poniżej. Myślę, że była to nasza kolejna, bardzo udana współpraca.

Instagram Karoliny klik

09:00 No KOMENTARZE

Cześć! Nie tak dawno temu, tematem fotowtorku w Kobiecej Foto Szkole było "karmelowe". Ostatnio średnio tworzyłam takie tematyczne zdjęcia na instagramowe wyzwania, ale akurat to mnie przekonało.

W zeszłym roku na wiosnę, kiedy zaczął się lockdown, uświadomiłam sobie sporo kwestii, bardzo zwolniłam, skupiłam na sobie i zaczęłam o siebie dbać. Zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Należę do osób, które może nie działają na pełnych obrotach 24 na dobę i nie jest ich wszędzie pełno, ale sporo sobie biorę na głowę. Staram się cały czas rozwijać w różnych kierunkach, robię zdjęcia, poznaję nowych ludzi, kombinuję i uczę się obróbki, piszę bloga, czytam i staram się później sformułować swoje myśli i opinie pisząc recenzje. Część tego, to po prostu moje hobby, ale poświęcam temu sporo swojej uwagi, czasu. Wymaga to ode mnie skupienia i pracy. Łatwo wpadam w pracoholizm. Zwłaszcza jeśli miałam na głowie też studia, albo pracę. Nieobce jest mi robienie kilometrowych list "to do". Później zadręczanie się, że tak mało z tego wykonałam. 

Wiosna 2020 wymusiła zwolnienie tempa. Zamiast ogarnąć 5 rzeczy, brałam się za jedną i starałam się ją skończyć. Dbałam o odpoczynek. Ćwiczyłam. Potrafiłam usiąść z kubkiem kawy czy herbaty i posłuchać podcastu, bez potrzeby robienia dodatkowych rzeczy, "bo tak to przecież marnuję czas". Spędzałam dnie na czytaniu książek na tarasie, piciu kawy i jedzeniu lodów o smaku słonego karmelu (to właśnie wtedy przekonałam się do tego smaku i przepadłam). Dałam odpocząć moim oczom od komputera, ale też mediów społecznościowych. W pewnym momencie wylogowałam się ze swojego głównego instagrama na 1-2 tygodnie. Oglądałam seriale na Netflixie bez wyrzutów sumienia. 
Przyznam, że dobrze wspominam ten czas. Miałam spokój w głowie. Nie porównywałam się z nikim. Zakochałam w serialu Stranger Things. Być może to dlatego, jak życie nieco wróciło do normy, mogłam na spokojnie wrócić do działania i chciałam coś robić. Poskutkowało to tym, że miałam bardzo fotograficzne lato i poznałam sporo osób.

Tamta wiosna i lato będą mi się kojarzyć właśnie z lodami słony karmel. I nie, nie jest to żadna reklama. Chociaż wtedy miałam wprost zapas tych lodów w zamrażalniku i co chwila dokładałam kolejną porcję. Ale to w sumie dobrze, kiedy jakiś smak (zapach, dźwięk czy widok) kojarzy Ci się pozytywnie z pewnym okresem w życiu. Dostrzeganie plusów to ważna rzecz. Trochę żałuję, że ta umiejętność odpuszczania nieco we mnie umarła wraz z kolejnymi miesiącami pandemii, bo znowu staram się ogarniać więcej niż jestem w stanie. Ale może nauczę się tego na nowo, kto wie? 

Jesteśmy wychowywani w kulturze ciągłej pracy, rozwoju, robienia masy rzeczy na raz. Nudzisz się? Zaraz znajdziemy Ci coś do zrobienia. Roboty jest cała masa. Masz pracę, a jednocześnie sporo czasu wolnego? To co to za praca! A jeszcze jak lubisz do niej chodzić i nie odliczasz co tydzień do wolnego, to jesteś prawie jak kosmita. Jeśli nie uprawiasz sportu x razy w tygodniu, nie uczysz się języków, nie czytasz x książek w miesiącu, nie rozwijasz się w choćby kilku kierunkach, to marnujesz życie. A to nie prawda.
Im jestem starsza, poznaję nowych ludzi, ale też obserwuję osoby w internecie mówiące o psychologii i problemach społecznych, tym bardziej dostrzegam, jakie te przekonania są niezdrowe. Pracoholizm i ciągła potrzeba doskonalenia się, to nie są dobre rzeczy. Każdy potrzebuje odpoczynku, wyłączenia się, odmóżdżenia (nie każde zajęcie musi być super pożyteczne). Wzięcia porządnego oddechu. Ostatnio usłyszałam, że nuda potrafi być źródłem fajnych pomysłów. Myślę, że coś w tym jest. Czasami dobrze jest się ponudzić i nie jest to marnowanie czasu.

Dominika z Kobiecej Foto Szkoły klik

17:43 No KOMENTARZE


13:10 No KOMENTARZE
Cześć! Dzisiaj kolejna sesja, ale tym razem mini, ponieważ jest to sesja wizerunkowa. Zrobiłam kilka ujęć mojej koleżance po fachu, również pani fotograf. Potrzebowała nowych zdjęć na swoje strony, więc wybrałyśmy się do lasu i coś tam razem pokombinowałyśmy. Jedno z tych ujęć, ale w czarno-białej wersji, mogliście już widzieć tutaj i na moim instagramie, ponieważ użyłam go także do zadania do szkoły. 
Powiem Wam, że taka fotografia, gdzie trzeba uchwycić kogoś podczas jego pracy, zajmowania się swoją pasją, też jest ciekawym doświadczeniem. Z chęcią bym tak jeszcze podziałała. Może z kimś zajmującym się wizażem? Kto wie. To na pewno pomysł do przemyślenia. 


Instagram Oli klik

13:17 No KOMENTARZE
Cześć! Aktualnie, jak można zauważyć, jest u mnie mniej sesji. W zeszłym roku o tej porze szalałam na mieście z aparatem i nowymi osobami. W tym, trochę bardziej wciągnęły mnie codziennie, prywatne sprawy. Co nie znaczy, że nie planuję nowych współprac. Zgaduję się z modelami i zbieram już inspiracje do projektów. Aczkolwiek korzystając z tego, że mam małą przerwę od sesji, to nadrabiam obróbkę innych zdjęć. Trochę wstyd przyznać, ale na moim komputerze zalega kilka folderów jeszcze z zeszłych wakacji, a nawet jeden z wiosny i lockdownu. Powoli się z nich wygrzebuję i może w końcu ujrzą światło dzienne. Całkiem fajne ujęcia tam znajduję. 

Dzisiejsze zdjęcia są akurat bardzo świeże. Zrobiłam je podczas jednego z czerwcowych wieczorów w tym roku. No nie mogę przejść obojętnie obok złotej godziny i natury. A jeszcze mając swój ogród, grzechem byłoby nie skorzystać. Podejrzewam też, że ci z Was, którzy są ze mną dłużej, doskonale wiedzą, że to właśnie w takich zdjęciach czuję się jak ryba w wodzie :) Co prawda kiedyś robiłam je bardziej w ciągu dnia, bo ostre światło i wszelkie przepalenia mnie nieco przerażały, ale jak to mówią trening czyni mistrza, a nowy sprzęt i programy też ułatwiają robotę. Teraz już się mniej boję ostrzejszego światła, chociaż też wiele nauki jeszcze przede mną. Miłego oglądania!

13:01 No KOMENTARZE
Cześć! W którymś z postów, nie tak dawno temu, wspomniałam, że uczę się w szkole fotograficznej, w której dostaję konkretne zadania do zrobienia i pomyślałam, że fajnie byłoby się tutaj podzielić tym co mi z tego wychodzi. 
Dzisiaj zadanie numer 1. Polegało na zrobieniu 10 zdjęć wykorzystując podane środki wyrazu i łączeniu ich ze stanami emocjonalnymi. Finalnie zrobiłam 7 ujęć, a na konsultacjach usłyszałam kilka miłych słów :) 
Dawno nie główkowałam tak nad kadrami, tym jak zabrać się za dany temat, co będzie mi potrzebne. Przy robieniu zdjęć bardziej na spontanie, jest to ciekawy trening, chociaż czasami też stresujący, zwłaszcza mając jakiś, konkretny termin na oddanie swojej pracy. Plusem jest to, że każdy może na swój sposób interpretować dany temat i raczej nie zrobi tego źle. Ile osób, tyle interpretacji. 

1. Światłocień - miłość


16:34 No KOMENTARZE

Cześć! Dzisiaj kolejna sesja. Tym razem z Karoliną, którą już mogliście u mnie zobaczyć. Zrobiłyśmy zdjęcia w opuszczonej szklarni w Gdyni Orłowie. Byłam tam też rok temu, ale z innymi modelkami, innymi pomysłami i innym sprzętem oraz programem do obróbki. Także tym razem mogłam spróbować swoich sił w innych warunkach pracy. Ta sesja poszła nam całkiem szybko i sprawnie, a efekty myślę, że są warte uwagi :)

Instagram Karoliny klik 

09:00 No KOMENTARZE

14:23 No KOMENTARZE
Cześć!
Obróbka i publikacja tej sesji sporo się ciągnęła, ale w końcu wszystko jest gotowe. Były to chyba najbardziej zorganizowane zdjęcia jakie zrobiłam. Była wizażystka, były ciuchy od stylistki. Do tego nietypowe miejsca. Co prawda pierwsze ujęcia są z uliczek w Sopocie, ale kolejne robiłyśmy już w wagonie skm, czyli kolejki miejskiej (miałyśmy prawdziwego farta, bo trafił nam się stary model kolejki, a do tego ostatni wagon był kompletnie pusty, więc ideolo) oraz na peronie skm. Jest też kilka kadrów z dworca na ruchomych schodach, które były niezłym wyzwaniem. Przyznam, że byłam mega zadowolona po tym spotkaniu, a obróbka zdjęć przynosiła nie małą ekscytację, jak to finalnie wyjdzie. Myślę, że była to jedna z ciekawszych sesji jakie zrobiłam. Wielkie podziękowania dla całej ekipy za super współpracę!  

Instagram modelki klik
Instagram wizażystki klik
Instagram stylistki klik klik

10:23 No KOMENTARZE

16:40 No KOMENTARZE


Cześć! Dzisiaj mam dla Was zdjęcia z sesji z Kareną. Miało być już wiosennie, a wyszło trochę jesiennie, bo jak wiadomo, pogoda w kwietniu nie rozpieszczała. Także mamy trochę taką witchy sesję w lesie, ale myślę, że wyszło nam całkiem fajnie :) + kilka ujęć, żeby przywołać wiosnę, która w końcu nadeszła pod koniec maja. 

Instagram modelki klik
Makijaż klik

09:00 No KOMENTARZE

Cześć! Long time no see. Wypadłam z rytmu i trochę zapomniałam jak się prowadzi bloga, co pisze. Ostatnio zauważyłam, jak bardzo zmieniło się moje nastawienie do social mediów i działalności w internecie. Być może też dlatego, że cały czas robię to hobbystycznie i mogę sobie pozwolić na przerwy, na zastanowienie się nad tym co chcę robić, jak. Już raz próbowałam napisać ten post, ale nie miałam weny, a poza tym, nie chcę dodawać zdjęć i pisać tak "o wszystkim i niczym". Kiedyś miałam ambicje na to, żeby umieszczać tutaj przemyślane materiały i czuć, że robię COŚ. Chciałam być prawdziwą blogerką, influencerką i panią fotograf. Aczkolwiek te czasy już chyba minęły, a ja życiowo poszłam trochę dalej. Owszem, wciąż lubię się tutaj udzielać, nie zapomniałam o blogu i instagramie, ale przestałam czuć taka presję, że ta obecność jest tak bardzo znacząca. Nic się nie stanie, jeśli na pewien czas zniknę, będę dodawać mniej rzeczy. Czasami tęsknię za tym małym, szalonym człowiekiem, który spamował na snapchacie i dostawał wiadomości, że poprawia ludziom humor. To było naprawdę fajne. Ale później mam w głowie, że każdy się zmienia, a wraz z nim różne kwestie.

Dzisiaj mam dla Was zaledwie garstkę zdjęć. Przez całą wiosnę zrobiłam kilka sesji, w tym jeszcze 3 czekają na ogarnięcie do końca obróbki i publikację. Poza tym, mało latałam z aparatem. Miałam jakiś kryzys twórczy. Przespałam moment, kiedy natura budzi się do życia i wszystko kwitnie. Co prawda, na Wielkanoc byłam z aparatem w lesie, ale wtedy to mieliśmy bardziej jesień, niż tą właściwą porę roku. Po tych kilku ujęciach, które zobaczycie poniżej, zdarzyło mi się jeszcze polatać po ogrodzie w złotą godzinę i nacykać trochę kadrów. Oj, powiem Wam, że tęskniłam za tym i czułam tą uwielbianą przez twórców wenę twórczą. Chociaż to wcale nie oznacza, że nagle się obudziłam i mam wiecznie aparat gdzieś przy sobie. Foldery sprzed roku wciąż wołają o pomstę do nieba, a ja zaczęłam jeszcze szkołę fotograficzną, w której mam do wykonania różne zadania i muszę bardziej się pogłowić nad tym, jakie ujęcia chcę zrobić. Wpadłam też na pomysł, żeby dzielić się tym z Wami. Nie wiem czy będzie to ciekawe, ale zobaczycie jakie zadania czekają na studentów na kierunkach artystycznych. Mnie może będzie nieco więcej i pojawią się tutaj konkretne treści. 

09:00 No KOMENTARZE

Cześć! Zrobiłam w kwietniu kilka sesji i dzisiaj mam do pokazania jedną z nich. Trochę portretów, trochę fashion. Zdjęcia z Dianą robiłyśmy na ulicy Wajdeloty w Gdańsku Wrzeszczu. Co jakiś czas wracam do tego miejsca jak boomerang. Tym razem, w końcu, wykorzystałam bardzo charakterystyczną, różową ścianę. Myślę, że wyszło nam całkiem fajnie :) 


Instagram Diany klik 

09:00 No KOMENTARZE


Cześć! Trochę mnie tu mniej, o czym wspominałam w którymś z ostatnich postów. Teoretycznie mam pomysły na nowe wpisy, do tego tworzą się nowe sesje i zdjęcia, więc na dobre nie zniknęłam, jednak przestałam nakładać na siebie presję cotygodniowych nowości. Aczkolwiek przyszło mi do głowy, że dawno nie dzieliłam się z Wami swoimi muzycznymi odkryciami, więc dzisiaj taki luźny, mało fotograficzny post. Miłego słuchania!
09:00 No KOMENTARZE

 


14:31 No KOMENTARZE

 


20:41 No KOMENTARZE

Cześć! Zniknęłam stąd na chwilę i bardzo prawdopodobne, że nie jest to mój powrót. Potrzebuję chyba przerwy od internetu, blogowania. Miałam teraz na głowie obróbkę sesji, którą Wam dzisiaj pokażę i głównie dlatego się tutaj pojawiam. Jestem zbyt zadowolona z efektów, żeby się nimi nie podzielić. Były to ultra szybkie zdjęcia jak na mnie, bo pogoda średnio nam dopisała. Strasznie zimno, wietrznie i Gosia niestety bardzo zmarzła. A ja też nie jestem osobą, która męczy modelki bez wyrzutów sumienia, że później będą to odchorowywać. Aczkolwiek myślę, że było warto i jest co pooglądać. Także była to szybka akcja jedynie na ulicy Elektryków - miałyśmy w planie wybrać się jeszcze na stocznie i mam nadzieję, kiedyś to nadrobimy. Sporo portretów, nie ograniczałam się przy selekcji, więc uwaga, bo będzie spam. Enjoy!

 Instagram modelki klik

13:06 No KOMENTARZE
Cześć! Dzisiaj sesja w nieco innym klimacie niż te ostatnie. Z miejskiego krajobrazu przeniesiemy się do lasu. Będzie trochę bajkowo. Chyba pierwszy raz robiłam takie zdjęcia. Ale nie powiem, całkiem mi się to podobało. Lubię wychodzić ze swojej strefy komfortu i próbować nowych rzeczy. Wiadomo, pierwsze razy nie wyjdą raczej super, ale to zawsze krok do przodu w rozwoju. Te ujęcia były robione dzień po tym, jak do Trójmiasta zawitała temperatura około 14 stopni. Niestety, ochłodzenie przyszło z powrotem i już nie latało się tak fajnie po plenerze. Ale i tak coś z tego wyszło. Także enjoy!  

Instagram modelki klik

09:00 No KOMENTARZE

 


09:00 No KOMENTARZE

Cześć! Mam dzisiaj do pokazania kolejną męską sesję. Z Damianem wybraliśmy się do Teatru Szekspirowskiego. W końcu się udało! Serio. Czaiłam się na to miejsce od wakacji, z różnymi osobami, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie. Teraz udało się zgadać i to w całkiem ładny, ciepły dzień. Co prawda nie udało nam się wejść na główny dziedziniec, bo ochrona nas zaraz wyprosiła, ale za to, znaleźliśmy ciekawy korytarz ze schodami oraz drugi z typową dla Teatru czarną cegłą, gdzie na szczęście już nas nikt nie ganiał. Miałam sporo wizji na kadry i trochę żałowałam, że nie możemy pokręcić się po całym obszarze, ale i tak myślę, że to co udało nam się zrobić, wyszło bardzo fajnie :)

I przy okazji też taka ciekawostka: pierwsze zdjęcie, jest dosłownie pierwszym zdjęciem jakie zrobiliśmy. Przez pewien czas gasło nam światło i trzeba było latać po schodach, żeby czujnik wyłapał naszą obecność i znowu nastała jasność (tutaj podziękowania dla Damiana, bo najwięcej się nalatał). Zrobiłam je dla próby i tuż po naciśnięciu migawki zrobiło się ciemno. Byłam naprawdę zdziwiona, że udało mi się złapać ten kadr i wyszedł tak dobrze (jak nigdy!). 

Chyba coraz pewniej czuję się fotografując męskich modeli, więc mam nadzieję, że kolejne owocne sesje przede mną :) A te zdjęcia będę wspominać bardzo pozytywnie.

Instagram Damiana klik



09:00 No KOMENTARZE


Cześć! Przyznam, że trochę nie mogłam się doczekać publikacji tej sesji. W czasie obróbki stwierdziłam, że spróbuję czegoś nowego i zrobię te zdjęcia bardziej w stylu retro/vintage. Stylizacje Ani akurat pasują jak ulał do takiego klimatu, a lightroom pozwala mi się więcej bawić. I powiem Wam, że była to jedna z lepszych decyzji. Dlatego nie ograniczałam się jakoś szczególnie przy selekcji i zdjęć wyszło sporo. Pogoda też nam dopisała, klimatyczna okolica w tle. Chociaż zapewne wrócę jeszcze do Falowca, bo to naprawdę ciekawe miejsce.  

Instagram Ani klik.

09:00 No KOMENTARZE

Cześć! Trochę się rozpędziłam z robieniem sesji. Cieszy mnie to, chociaż momentami łapie mnie strach, że zapomnę jak się robi inne zdjęcia. Może to się wydawać średnio sensowne, ale kiedy przestawiam się na fotografię ludzi, to bardzo brnę w tym kierunku i jednocześnie trochę się odcinam od reszty. Moją głowę zajmuje obróbka i oddawanie gotowych ujęć modelom. Staram się wyrobić w jak najkrótszym czasie, więc wtedy wszelkie inne moje pomysły, odchodzą na drugi plan i czekają na luźniejszy okres.
Ostatnio siedząc w domu i mając chwilę, kiedy piję kawę i zbieram myśli, natchnęło mnie, żeby wziąć aparat i spróbować uchwycić światło w salonie. Początkowo sądziłam, że to kompletnie nie mój dzień i nic z tej zabawy nie będzie. Aczkolwiek małymi krokami coś tam się tworzyło. Przy obróbce też się trochę pobawiłam i powiem Wam, że to była naprawdę dobra decyzja. Zrobiłam kilka typowych dla siebie ujęć makro, ale trochę inaczej niż zazwyczaj. Starałam się wykorzystać i światło i kadr i perspektywę. Myślę, że wyszło ciekawie, a ja z efektu końcowego jestem, można nawet powiedzieć, że całkiem dumna. Mam dziwne wrażenie, że od pewnego czasu dosyć często to powtarzam, ale bycie z siebie dumnym, to coś bardzo fajnego i ważnego. Dobrze jest doceniać samego siebie i to co się robi.
Na końcu zdjęcie w nowym lumpeksowym łupie. Lubicie chodzić po second-handach? Ja się ostatnio wybrałam pierwszy raz od x czasu i powiem, że jestem mega zadowolona z tego co udało mi się znaleźć. A ta bluza z Levisa mnie w ogóle oczarowała i jak tylko ogarnęłam, że jest na mnie dobra, to już wiedziałam, że będzie moja. Przy okazji, mam coraz więcej zdjęć w tym lusterku i nie wiem czy nie robię się zbyt monotematyczna, haha.

Na koniec jeszcze jedna sprawa. Początkowo miałam to na instagramie, ale pomyślałam, że tutaj będzie to bardziej pasować. A mianowicie, jak wiecie, bloguję hobbystycznie. Nie zarabiam na tym. Jeśli lubicie mnie, to jak prowadzę tą stronę i swoje social media, chcielibyście mnie wesprzeć, to zapraszam na mój profil buycoffee.to. Możecie tam dokonać jednorazowej wpłaty w wysokości 5, 10 lub 15 zł (czyli mniej więcej tyle ile wynosi kawa na mieście). Pomoże mi się to rozwinąć i zainwestować w sprzęt, sesje w ciekawych miejscach. Oczywiście do niczego nie zmuszam! Już widziałam na instagramie, że dla niektórych jest to bezsensu. Ale moim zdaniem, jeśli ktoś chce wesprzeć jakiegoś swojego ulubionego twórcę, to why not? Patronite funkcjonuje nie od dziś i ludzie chętnie z niego korzystają oraz wspierają. Poniżej zostawiam Wam link do mojego profilu. Będziecie go mogli znaleźć również po prawej stronie w rubryce "follow me" oraz w zakładce "o mnie". 

buycoffee

09:00 No KOMENTARZE
 
Cześć! Dzisiejsza sesja, miała być sesją biznesową. Stąd wybranie takiej lokalizacji. Z nadzieją na bardziej miejski klimat i jak najmniej śniegu. Jednak tego dnia była taka śnieżyca, że wyszły nam jeszcze zimowe ujęcia. Przez warunki atmosferyczne nie zrobiłyśmy zbyt dużo zdjęć, bo po prostu się nie dało i zamarzałyśmy. Aczkolwiek i tak myślę, że coś nam z tego wyszło i jest czym się pochwalić. Do tego, zdałam sobie sprawę, że to już 4 nasza sesja z Aleksą i każdą z nich robiłyśmy w inną porę roku. Całkiem zabawna sprawa. A kolejne przed nami :)

Instagram Aleksy klik
09:00 No KOMENTARZE


15:12 No KOMENTARZE
 
Cześć! Ostatnia sesja dla par była obfita w zdjęcia, więc stwierdziłam, że aby nie zamęczyć, portrety Arka wrzucę do osobnego wpisu. Także dzisiaj trochę portretów i fotografii wizerunkowej, a więcej możecie zobaczyć u Arka na instagramie, bo starałam się wrzucić tutaj sensowną ilość i nie zaspamować 😅 Tym razem krótko i miłego oglądania!

Instagram Arka klik

09:00 No KOMENTARZE

09:00 No KOMENTARZE

Cześć! Mimo całkiem regularnych postów, ostatnio mam wrażenie, że trochę odpuściłam swoje social media. Albo przynajmniej bloga? (wiem, że na story na instagramie jestem dosyć aktywna, ale i tak czuję, że pokazuję tylko 1/10 tego co się dzieje) Jakoś mniej tym żyję. Gdyby nie sesje, które staram się w miarę szybko obrabiać, żeby odsyłać modelom, to myślę, że zrobiłabym sobie przerwę od internetu. Każdemu jest ona czasem potrzebna. Póki co, jeszcze trochę współprac mam, więc tak szybko nie zniknę, ale biorę to pod uwagę.

Dzisiaj mam dla Was zdjęcia z Karoliną. Wizją było uchwycenie świateł na kole widokowym i karuzeli na Starym Mieście w Gdańsku. Bałam się co z tego wyjdzie i jak sobie poradzę z wieczornymi ujęciami, więc wolałam zacząć od zdjęć w dzień i poczekać na zachód słońca. No i trochę sobie poczekałyśmy, ale na szczęście się opłaciło! I ku mojemu zaskoczeniu, zdjęcia wyszły serio fajnie. Nieskromnie przyznam, że nie sądziłam, iż koniec końców tak dobrze sobie poradzę z tą misją. Karolina jest też świetną modelką oraz prywatnie dobrze się dogadywałyśmy, więc to też złożyło się na sukces tej współpracy. Myślę, że dołączy ona do moich ulubionych i będę długo ją wspominać. No i mam nadzieje, że to nie ostatnia nasza wspólna sesja :)


Instagram Karoliny klik
09:00 No KOMENTARZE
Kolejna sesja, kolejne wyzwanie! Tym razem reportaż dla par w apartamencie. Pierwszą taką sesję robiłam w plenerze we wrześniu i już wtedy się trochę stresowałam, chociaż pogoda nam dopisała. Teraz sztuczne oświetlenie i zupełnie nowe warunki, więc możecie sobie wyobrazić jakim byłam kłębkiem nerwów. Jestem świadoma, że na pierwszej sesji w takim miejscu nie będzie fajerwerków, bo trzeba nabyć doświadczenia i ogarnąć co i jak, ale bardzo chciałam, żeby wyszło z tego coś fajnego i żeby obie strony były zadowolone z efektów. Jeśli chodzi o samych modeli i atmosferę, to lepszej sobie nie mogłam wymarzyć! Naprawdę. Chyba jeszcze nigdy nie było tyle śmiechu podczas zdjęć. Ja się dosłownie popłakałam i zdecydowanie na długo będę bardzo pozytywnie wspominać tą współpracę. Starałam się uwiecznić jak najwięcej emocji i takiej naturalności. Próbuję wychodzić ze swojej strefy komfortu i łapać bardziej niepozowane momenty, co bywa trudne, ale myślę, że warte pracy.
Karolinę już mogliście zobaczyć w innych moich postach, a do Arka polecam zerknąć na instagrama, bo robi fajne rzeczy. Razem tworzą super parę, z którą można spędzić naprawdę miło spędzić czas. Bardzo bym chciała więcej takich spotkań i zdjęć, bo wtedy aż chce się działać :) 

Instagram Karoliny klik
Instagram Arka klik 
09:00 No KOMENTARZE


 
12:10 No KOMENTARZE


Cześć! Kolejny post, kolejna sesja. Jednak, raczej przyzwyczaiłam do zdjęć z modelami w plenerze, a dzisiaj ujęcia w salonie gier. Był to naprawdę super komfort, bo kilka dni wcześniej latałam z modelem po Starym Mieście w Gdańsku przy -13 stopniach i raczej nie wyobrażam sobie kolejnej takie sesji (chociaż ostatnio trafiłam na śnieżycę, też ciekawie). 
Przestrzeń do tych ujęć udostępnił nam salon gier Game on w Gdańsku. Przy okazji też trochę pograłyśmy i muszę przyznać, że to naprawdę fajna sprawa 😄 Ceny nie są kosmiczne, ciekawie dobrane gry i sympatyczna obsługa. Ja się oczywiście zakochałam we wszystkich neonach i bardzo się cieszę, że udało nam się zrobić tam sesję. To miejsce znajdziecie na Długiej w Gdańsku, więc nie trudno do niej trafić :) Polecam zarówno, żeby przyjść i miło spędzić czas, jak również na sesje (jeśli ktoś szuka fajnej przestrzeni do zdjęć). Było to u mnie pierwsze zderzenie aparatu z takim światłem i trochę się bałam co z tego wyjdzie, a z rezultatów koniec końców jestem bardzo zadowolona. Miałam też sympatyczną i cierpliwą modelkę, więc tutaj również podziękowania dla Martyny, która świetnie się spisała przed obiektywem.

Instagram Martyny klik
Instagram salonu gier klik


09:00 2 KOMENTARZE
Cześć! Normalnie poniedziałki są zarezerwowane na recenzje książek. Przyznaję się bez bicia, że po przeczytaniu dwóch pierwszych w 2021 roku, powitałam zastój czytelniczy. Wiem, że powodem jest to, iż miałam pracowity okres w styczniu i średnio siłę, chęć czy motywację czytać. Aktualnie jestem w trakcie jednej lektury i jak skończę to oczywiście podzielę się z Wami moją opinią. Nie wiem kiedy to nastąpi, bo czytać czytam, ale nie robię tego na siłę i nie staram się połknąć na raz x stron książki. Jeśli obserwujecie mnie na moim bookstagramie, to wiecie, że próbowałam sobie ustalać stosy tbr, czyli pozycje, które chcę przeczytać w najbliższym czasie. Jednak patrząc na moją biblioteczkę, chyba się z tego wyłamię. Średnio potrafię sobie ogarnąć jakiś dobry system na czytanie, a momentami kolejnych książek przybywa. Regałów w pokoju też nie mam jakoś dużo, żeby to wszystko pomieścić. Ale dobra, bo się rozpisuję, a chciałam tylko wspomnieć dwa zdania na temat mojego czytania.

Dzisiaj mam dla Was zdjęcia. Ostatnie zimowe były ze spaceru w lesie, a tym razem wzięłam aparat i poszłam...do ogrodu. Spędziłam w nim może z 20 minut i wróciłam, jak widać z kolejnym folderem. Mamy już luty i nie mam pojęcia ile ta śnieżna zima jeszcze potrwa, także chciałam się jak najszybciej podzielić tymi zdjęciami, a jednak przy sesjach, trudno mi wbić w te weekendowe posty, żeby nie było żadnego zastoju. Stąd taka mała zmiana. Jak na razie to ostatnie zimowe ujęcia. Mam jeszcze sporo do nadrobienia z ostatniego lata, ale myślę, że zabiorę się za nie już na wiosnę i wprowadzę wtedy trochę cieplejszego klimatu, bo kto wie, czy zima nie zostanie z nami na dłużej (odpukać). 

09:00 No KOMENTARZE
Cześć! Dzisiaj mam dla Was kolejną sesję. Postaram się przeplatać zdjęcia z modelkami i modelami innymi postami, żeby nie zrobiło się zbyt monotematycznie. Właśnie, modelami. To u mnie raczej rzadkość, bo przed moim obiektywem przeważają panie. Chyba 2021 będzie dla mnie przełomem w tej kwestii. Całkiem fajna nowość.

Przyznam, że sesja z Bartkiem była dosyć hardcorowa, ponieważ umówiliśmy się na dzień kiedy było -13 stopni, jak nie większy mróz. Normalnie raczej nie wychodziłabym z domu przy takich temperaturach, ewentualnie na jakiś krótki spacer, a nie sesję w plenerze. Jednak udało się spotkać. Mieliśmy robić zdjęcia w Teatrze Szekspirowskim, ale otwierali go dopiero za 2 godziny (czego nie sprawdziłam, więc mój błąd). Na szczęście Stare Miasto w Gdańsku ma wiele ciekawych miejsc, więc po prostu poszliśmy na spacer i wyłapaliśmy kilka miejscówek. Mimo mrozu, mieliśmy też naprawdę ładne światło, które na niektórych zdjęciach wyszło jako fajna poświata. Bartek jest zdecydowanie wytrzymałym modelem, który też wie jak się zachować przed aparatem, więc mimo takich warunków i godzinnego spaceru, udało nam się stworzyć całkiem niezły materiał. Wątpię, żebym jeszcze kiedyś się zdecydowała na pracę w taką pogodę, ale tą sesję będę miło wspominać. 
Zresztą poza temperaturą, wyzwaniem był dla mnie właśnie fakt, że robię zdjęcia modelowi. Mimo oglądania różnych zdjęć, szukania inspiracji, to wcale nie jest takie łatwe, żeby się przestawić i pomagać w pozowaniu, kiedy jest się przyzwyczajonym do innych osób przed obiektywem. Inne pozy wchodzą w grę, inne układanie rąk, co innego nadaje się do uchwycenia, inaczej się uwydatnia atuty modeli. Także, tak to wygląda ze strony fotografa, który wciąż się uczy. Robi się z tego wyzwanie. Chyba nawet mi to wyszło? Miłego oglądania, enjoy!

Instagram Bartka klik

09:00 No KOMENTARZE
Cześć! Ostatnio pokazuję na swoich social mediach, że coś robię, ale co z tego wychodzi pozostaje zagadką. Stay tuned. Niedługo będzie więcej.

Początek roku tym razem u mnie bardzo pracowity i twórczy. Chyba jak nigdy. Tzn. wiadomo, że na studiach styczeń to już prawie sesja i zapierdziel, ale teraz ten czas jest pracowity w takim pozytywnym znaczeniu.  
Jestem też trochę zaskoczona, bo początkowo nastawiałam się na jedną współpracę, no może dwie, a wyszedł cały miesiąc. Znaczy mam nadzieję, że wyjdzie, bo jak to piszę, to jeszcze kilka projektów przede mną, więc żeby nie zapeszać. W lutym też się będzie działo. Cieszę się i to bardzo. Mam mały throwback do okresu czerwiec-wrzesień, kiedy non stop jeździłam po Trójmieście, poznawałam ludzi i były z tego fajne rzeczy. Tym razem wersja zimowa, co przynosi mega pomysły, ale też hardcorowe warunki pracy. Ale czego się nie robi dla sztuki...? 

Dzisiaj mam dla Was pierwszą tegoroczną sesję. Przed obiektywem Karolina, którą mogliście widzieć już na zdjęciach u mnie jakoś w maju 2019. Szczerze mówiąc, była to moja pierwsza stricte zimowa sesja. Co prawda jedną robiłam rok temu, ale przyznam, że średnio ją wspominam i zdecydowanie nie wykorzystałam wtedy potencjału tej pory roku. I lata temu, będąc w liceum, próbowałam coś tworzyć z moją kumpelą ze szkoły. Wychodziło nam całkiem fajnie, ale teraz to już trochę inny warsztat.
Jestem mega zadowolona, zwłaszcza z kilku ujęć. Ciekawe czy domyślicie się o które mi chodzi. Ogólnie czuję chyba nawet dumę z tej sesji, bo byłam przygotowana pod względem inspiracji, miałam świetną modelkę (Karolina, pozdrawiam Cię cieplutko 💓) i w czasie zdjęć, kilka razy w mojej głowie pojawiła się myśl "to będzie TO!". Mam nadzieję, że to nie tylko moje odczucia, enjoy!

Instagram Karoliny klik
09:00 No KOMENTARZE
Cześć! Jeśli obserwujecie mojego bloga i social media dłużej niż z 5 miesięcy, to zapewne widzieliście post z sesją na tle murali. W podsumowaniu wakacji albo roku, wspominałam, że najpierw byłam w tym miejscu sama z aparatem. I tak zarąbista ze mnie blogerka, że dopiero niedawno ogarnęłam te zdjęcia i w końcu mogę Wam je pokazać. Jak to mówią, lepiej późno niż wcale. Chociaż trochę śmieszy mnie fakt, że najpierw opublikowałam sesję, a dopiero później całokształt miejsca, mimo, że był dużo szybciej uwieczniony. 
Kiedy bywałam częściej w tej części Gdańska, a od kilku lat najczęściej oglądam ją przez okna skm kiedy jadę do Wrzeszcza albo na Śródmieście. Jednak te murale jakoś mnie przyciągnęły i postanowiłam wrócić. Myślę, że są naprawdę ciekawym tłem do zdjęć. Można się wybrać na długi spacer i znajdywać kolejne malowidła. Póki co jakoś mnie nie kusi do kolejnego powrotu, ale mam nieodparte wrażenie, że mogłabym coś tam jeszcze kiedyś stworzyć. Who knows. Na końcu posta wstawiłam kilka zdjęć z telefonu, jak to robię nieraz dla porównania. Enjoy! 


09:00 No KOMENTARZE

 


09:00 No KOMENTARZE


Cześć! Po social mediach widzę, że od kilku dni w wielu miejscach w Polsce jest biało. W Trójmieście, a zwłaszcza na obrzeżach, śnieg zawitał już w 2 dniu Świąt. I wciąż jest go całkiem sporo. Nie byłabym sobą, gdybym nie wykorzystała tej sytuacji. Dlatego przedstawiam Wam pierwszy z kilku śnieżnych postów. Nie wiem ile finalnie tego wyjdzie, bo czeka mnie teraz kilka projektów i zależy, które z nich wypalą. Liczę, że wszystkie, ale wiadomo jak to jest. W każdym razie, na pewno zrobi się tutaj trochę biało, tak samo na instagramie. Cieszmy się śniegiem póki jest! Chociaż zapewne szybko ta radość minie i większość osób będzie z wytęsknieniem wypatrywać wiosny. Zdecydowanie należę do nich, od razu mogę się Wam przyznać. Lubię przez chwilę popodziwiać śnieżny krajobraz, pojechać w góry na narty, porobić trochę zdjęć, a później poproszę już wiosnę, ciepełko i naturę, która budzi się do życia. Mam wtedy zazwyczaj dużo więcej energii i chęci do działania. A jak jest z tym u Was?
Miłego oglądania oraz weekendu!


09:00 No KOMENTARZE

 


09:00 No KOMENTARZE

Cześć! Witam Was w Nowym Roku. Jak tam Wasz początek 2021? U mnie minął na oglądaniu 4 sezonu Sabriny na Netflixie (wyszedł 31 grudnia), czytaniu książki ,,A jeśli to my", jedzeniu sushi, tortilli na zimno i dużej ilości makaronu. A także na uchwyceniu Morza Bałtyckiego, tuż po świętowaniu faktu, że 2020 rok już za nami. Co zresztą będziecie mogli zobaczyć poniżej. Tym razem zdjęć jakoś bardzo dużo nie będzie, ale to względu na to, że spacer wyszedł spontanicznie, okazało się, że mam połowę baterii w aparacie i było dosyć zimno, więc za długo tam nie połaziliśmy. 1 styczeń był bardzo mglistym dniem i chciałam to pokazać na ujęciach. Przez to poszłam w trochę inną obróbkę i teraz się nieco gryzę, że wyszło ciemno i ponuro, ale tak właśnie było w rzeczywistości. Wiecie, lubię rozjaśniać, podkręcać kontrast, żeby finalnie wyszło wyraziście, a tutaj jest zupełnie inaczej. I chciałam tego spróbować. Mi się chyba całkiem podoba. 


18:00 No KOMENTARZE
Newer Posts
Older Posts

Strony

  • Strona główna
  • ABOUT ME
  • CONTACT/COLLABORATION

Cześć!

Cieszę się, że trafiłeś na mojego bloga. Rozgość się.
Jestem Marta i mieszkam nad morzem, chociaż swoje serducho zostawiłam w górach. Co u mnie znajdziesz? Na pewno dużo zdjęć, książek, relacji z podróży i wydarzeń, a do tego trochę muzyki. Lubię pisać, dzielić się swoimi spostrzeżeniami i myślami. Staram się zarażać pozytywną energią i cieszyć z małych rzeczy. Ponoć całkiem otwarty i rozgadany ze mnie człowiek, więc myślę, że nie będzie Ci ze mną nudno.

Więcej informacji znajdziesz w zakładce "about me".

Follow Me

Etykiety

analog DailyPost Inne muzyka recenzje relacje sesje TAGI tematyczne zdjęcia

Archiwum

  • ►  2023 (7)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2022 (33)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (2)
    • ►  września (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (7)
  • ▼  2021 (53)
    • ▼  grudnia (3)
      • Miejsce niedostępne
      • To, co zostawiła
      • Autumn vibes
    • ►  listopada (6)
      • Autumn playlist
      • Klaudia Gdynia Orłowo
      • Fotograficzne wyzwanie od Kobiecej Foto Szkoły
      • Dzień Zrównoważonego Rozwoju na Uniwersytecie Gdań...
      • Mom's flowers
      • Darek
    • ►  października (2)
      • Druga szansa
      • Kaktus
    • ►  września (3)
      • Aga
      • #tb spring 2021
      • Agnieszka
    • ►  sierpnia (4)
      • Karolina - Bogini
      • Salty caramel
      • Sweetfreak
      • Ola - wizerunkowe
    • ►  lipca (4)
      • Golden hour in June 2021
      • 10/10
      • Karolina szklarnia
      • Podróż siódma
    • ►  czerwca (4)
      • Sopot Skm
      • Pestki
      • Karena
      • Summer is coming
    • ►  maja (3)
      • Diana
      • Spring vibes
      • Później
    • ►  kwietnia (3)
      • Hurt comfort
      • Gosia na Elektryków
      • Zoja
    • ►  marca (8)
      • Najgorszy człowiek na świecie
      • Damian
      • Ania Falowiec
      • Warm sunlight
      • Aleksa businesswoman
      • Kwiat wielu nocy
      • Arek
      • Zniknięcie Annie Thorne
    • ►  lutego (6)
      • Carousel
      • Karolina i Arek
      • Willa dziewczyna z lasu
      • Game on
      • Snow garden
      • Bartek
    • ►  stycznia (7)
      • Frozen
      • Gdańsk Zaspa
      • Rozum i godność człowieka
      • Winter Wonderland
      • A jeśli to my
      • Baltic sea in New Year
  • ►  2020 (70)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (6)
    • ►  września (5)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2019 (53)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (3)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (3)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2018 (88)
    • ►  grudnia (7)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (10)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (13)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (9)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2017 (96)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (12)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (10)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2016 (32)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (4)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2015 (18)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (7)
    • ►  września (5)

Łączna liczba wyświetleń

Popularne posty

  • Justyna
  • Because it's cool to give!
  • Miała dzikie serce
  • DearMe
  • Bling bling
  • TSF photoshoot
  • 25 years old
  • Pancakes
  • Ada
  • 1.08.2017

Obserwatorzy

Translate

Created with by ThemeXpose