Rozum i godność człowieka

by - 09:00

 



,,W 2019 roku wydałem swoją trzecią książkę, „Rozum i Godność Człowieka”, w której odpowiadam na pytania stawiane przez Bartka Przybyszewskiego. Wydawnictwo to jest podsumowaniem 34 lat mojego życia i kilkunastu lat mojej pracy twórczej w sferze internetowej. Opowiadam tam o Polsce i Japonii, o tym, jakie błędy popełniłem jako twórca i człowiek, o historiach swojego życia i o przemyśleniach, jakie mam na wiele codziennych tematów.

Książce towarzyszyła niestandardowa promocja: okładka z popularnym motywem „lenny face”, umieszczenie reklamy na wieżowcu Warsaw Spire czy nagranie filmu, w którym mówię, że uciekam z pieniędzmi zarobionymi na książce.

„Rozum i Godność Człowieka” w ciągu pierwszych 24 godzin dystrybucji osiągnął poziom 4500 zamówionych egzemplarzy. Jak dotąd książkę tę kupiło łącznie ponad 19 tysięcy osób."

Przyznam, że zastanawiałam się jak ugryźć temat tej książki, żeby wyszła z tego sensowna recenzja. Swój egzemplarz zamówiłam jeszcze w 2019 roku, kiedy w ogóle wyszła informacja o tym, że zostanie wydana, z autografami. Przyszła mi pod koniec roku, przeczytałam pierwszych 40-50 stron i odłożyłam, bo jakoś nie miałam głowy do tego typu lektury. Dopiero pod koniec 2020 stwierdziłam, że chcę skończyć te pozycje, które zaczęłam, więc padło też na Gonciarza.

Nie wiem na ile znacie Krzysztofa Gonciarza. Jeśli to nazwisko jest Wam obce, to już nieco przybliżam jego osobę. Nagrywa on filmy na youtube. Podróżnicze i co jakiś czas też jakieś tematyczne, na kanał, który nazywa się dokładnie tak jak on oraz komediowe na ,,Zapytaj Beczkę". Ja go "odkryłam" przez przypadek właśnie przez ,,Zapytaj Beczkę". Jakiś odcinek pojawił mi się w proponowanych, obejrzałam, trochę się pośmiałam, ale na dłuższą metę jest to średnio mój humor. Moja siostra mi powiedziała, że ogląda go już od dłuższego czasu, ale już nie pamiętam czy to ona, czy sama znalazłam ten drugi kanał, z podróżniczym contentem. Na tym już zostałam. Nie oglądam go jakoś bardzo na bieżąco, przyznaję bez bicia, więc super fanką nie jestem. Aczkolwiek Krzysztof ma ode mnie +100 za serię o Czarnobylu i Arktyce. Zresztą o tej drugiej pisałam nawet posty na blogu (aż sprawdziłam i te filmy są z 2017 roku, ale ten czas leci...). Tutaj macie link do kanału klik. Gonciarz krąży między Warszawą i Japonią, ale odwiedza też inne miejsca na świecie, więc wiele można u niego zobaczyć. I w Japonii i w Polsce prowadzi swoją firmę Tofu Media. Zrobił własną wystawę w 2019 w Krakowie (niestety nie byłam) i organizuje GonKon. W 2020 zrobił vloga pandemicznego, jednak osobiście do mnie to nie trafiło zbytnio. Zależy od humoru. Według niektórych sprzedał się i mocno zmienił, inni wciąż uwielbiają go oglądać i bardzo wspierają jego twórczość.
Jeśli o mnie chodzi, to nie jestem wielką fanką, ale lubię oglądać jego filmy, zwłaszcza jeśli podróżuje po różnych miejscach. Tematyczne też do mnie przemawiają. Jak możecie się domyśleć, nie śledzę go od jego początków. Wiedziałam, że przed wyjazdem do Japonii pracował w miejscu, gdzie miał do czynienia z grami komputerowymi i to chyba na tyle z mojej wiedzy na jego temat. Dlatego też postanowiłam kupić książkę. Z sympatii do niego i czystej, ludzkiej ciekawości. Co wyszło z tej lektury?

Na lubimyczytac.pl dałam jej bodajże 7/10. Czyta się całkiem szybko i przyjemnie, chociaż mój egzemplarz ma trochę literówek, bądź brakuje jakiś słów. Nie wiem czy to po prostu taka partia książek i później nanieśli poprawki, czy jednak to zostawili. Poza tym, sporo się dowiedziałam o Gonciarzu. O tym jak wyglądało jego dzieciństwo czy te już bardziej nastoletnie lata. Jak zdobył swoje pierwsze prace i jak rozwinęła się jego kariera. Oraz czemu wyleciał do Japonii i jak to się stało, że tam został. Mówi też sporo o swojej działalności na youtube, ale też jak to wygląda ogólnie ze strony twórców i w jaki sposób działają algorytmy na tej platformie. Jakim jest człowiekiem i jak mu się żyje z innymi ludźmi. Jak wyglądają jego relacje, przyjaźnie. Mnie osobiście nieco nudziły fragmenty odnośnie dram na youtubie i zbyt wiele szczegółów odnośnie tego jak działa youtube, ale to dlatego, że sama nie siedzę w tym jako twórca i mi pasowałoby kilka zdań na ten temat.

Nie wiem czy polecam tę książkę osobom, które w ogóle albo prawie wcale nie znają Gonciarza. Mam obawę, czy nie zniechęcą się do jego osoby i twórczości, nie znając jego humoru oraz tego co już zrobił. Z kolei osoby, które są z nim od dawna i bacznie obserwują jego działalność, myślę, że mogą odczuwać lekką nudę, bo jest opcja, że wiedzą o większości tych rzeczy i nie jest dla nich to nic odkrywczego. Chociaż mogę się mylić. Ktoś też może stwierdzić, że Krzysztof się już całkowicie sprzedał. A inna osoba potraktuje to z przymrużeniem oka (patrz taka ja). Trochę ryzykowna lektura. Aczkolwiek myślę, że może podejść osobom, które, podobnie do mnie, coś tam wiedzą, jednak bez większych szczegółów i są po prostu ciekawe. Z tej książki można też wynieść kilka wartościowych sentencji. 

Książkę znajdziecie na stronie klik.

You May Also Like

0 KOMENTARZE