09:00
No KOMENTARZE
09:00
No KOMENTARZE
09:00
No KOMENTARZE
09:00
No KOMENTARZE
Rzadko widzę swoje kadry w wersji fizycznej, dlatego kiedy mam już okazję do wydrukowania zdjęć, moja reakcja to "wow!". Zdarzają się też fakupy i po fakcie widzę, że coś jest jednak nieco rozmazane, albo mogłam rozjaśnić. Jednak potrafię również dostrzec w swoich zdjęciach coś, czego wcześniej nie widziałam. Super ostrość, fajną głębię, jakieś szczegóły. Przyznam, że to stoi dla mnie na równi ze szczerymi komplementami od innych, na temat mojej pracy. Wtedy, po prostu, doceniam samą siebie. A to, myślę, że jest ważne. Być swoim największym wsparciem.
Tej jesieni, dzięki współpracy z @saal_digital, miałam możliwość stworzenia swojej fotoksiążki. Jedną już stworzyłam, dobrych kilka lat temu i teraz trochę inaczej podeszłam do tego zadania. Uważniej dobierałam zdjęcia do siebie, tła, a to wszystko oprawione w skórzaną oprawę ze szklaną okładką. No robi wrażenie! Na pewno często będę po nią sięgać i wracać do wszystkich sesji i innych zdjęć. Traktuję ją jak takie mini portfolio (kiedyś zrobię też takie online z większą ilością zdjęć! chociaż zbieram się do tego od lat 😅).
Modelka: klik
23:04
No KOMENTARZE
14:57
No KOMENTARZE
Mamy już początek października, a Marta oczywiście wyskakuje z letnią sesją. Z tego co pamiętam, była robiona jeszcze w lipcu, także naprawdę, obudziłam się na czas. Aczkolwiek znając polską jesień, zaraz zrobi się szaro buro, więc może taki lekki powiew letnich klimatów dobrze zrobi (chociaż wolałabym się mylić i cieszyć ładnym końcem roku).
Instagram modela klik
19:11
No KOMENTARZE
21:08
No KOMENTARZE
Cześć!
Kupę lat! Czy ja jeszcze pamiętam jak się tu pisze? Mam lekkie obawy, że nie. Zniknęłam na pewien czas, moja regularność to już stare dzieje. Bycie w social mediach trochę zaczęło mnie męczyć. Nawet na instagramie potrafię sobie robić co jakiś czas przerwy i nie dodawać nic przez kilka dni. Z drugiej strony, chciałabym jednak rozkręcać swoje miejsca w internecie. I tak walczę czasami sama ze sobą. A dorosłe życie nie ułatwia tego. Muszę przyznać, że przez to lato aparat rzadko lądował w moim ręku. Zrobiłam jedną stricte wakacyjną sesję i wciąż kończę ją obrabiać. Na pewno zawita na bloga. Trochę czytam, dwie recenzje czekają na swoją kolej jako posty. Trochę planuję. Trochę oglądam. Dużo pracuję. Krążę po Trójmieście. Ostatnio w sumie rzadko siedzę na tyłku. Mam też na głowie mniej, lub bardziej poważne, dorosłe sytuacje.
22:36
No KOMENTARZE
18:40
No KOMENTARZE
Sesja w Gdańskiej Palmiarni w Parku Oliwskim. Po latach, w końcu została otwarta. Musiałam od razu z tego skorzystać. Moją modelką była Patrycja, którą mogliście widzieć już przed moim obiektywem latem 2020 roku.
Instagram modelki klik
18:22
No KOMENTARZE
Cześć!
Przyznam szczerze, że już chyba zapomniałam jak się pisze na blogu. Zwłaszcza takie luźne posty. Bardzo długo mnie tutaj nie było - pomijając recenzje i sesje. Przez te pół roku bardzo dużo się zmieniło. Chyba mogę nawet powiedzieć, że moje życie obróciło się o 180 stopni. Z pewnością jesień 2021/wiosna 2022, będę do końca życia pamiętać jako ten przełomowy okres. Nie będę się rozdrabniać nad tym co się działo, ale wspomnę o kilku rzeczach.
Majówkę spędziłam zwiedzając Olivia garden oraz Olivia Star i podziwiając Gdańsk z wysoka. A towarzyszyły mi wówczas bardzo bliskie mi osoby. Niedługo później pojechałam na krótki urlop do Wrocławia. To miasto zdecydowanie mnie zachwyciło. Ma genialne połączenia tramwajowe. Takiej komunikacji miejskiej brakuje mi w Trójmieście. Oprócz tego na moim ciele zawitały dwa maluchy - co mogliście zobaczyć na moim instagramie. Kolejne już na jesień. Zrobiłam mały maraton nocny horrorów, byłam na meczu piłki nożnej, w końcu u fryzjera! Na ognisku. Jadłam sporo sushi i pad thaia. Odwiedziłam bardzo klimatyczną kawiarnię w Gdyni. Byłam karmiona przez koleżankę z pracy i spędziłyśmy też wspólny home office. Zamieniam się w roślinkowego freaka i co chwilę wracam do domu z nowym dzieckiem.
Robiłam zdjęcia na sporej konferencji z pracy oraz trzy sesje. Mój czas wolny mocno się skurczył, więc zwolniłam też z ogarnianiem swoich sesji, żeby nie przesadzić. Byłam 3 dni na Open'erze! Lato witałam zachodem słońca na plaży. Staram się regularnie czytać. Coś tam oglądam - aktualnie robię rewatch Stranger Things, żeby sobie wszystko przypomnieć do 4 sezonu. I tak mi to życie mija. Sporo się dzieje, nie mogę narzekać na nudę. Mam nadzieję, że Wy również korzystacie z lata!
A poniżej mam dla Was zdjęcia jeszcze z wakacji 2020. Trochę czekały na swoją kolej.
16:03
No KOMENTARZE
19:03
No KOMENTARZE
15:01
No KOMENTARZE
Cześć! Jest mnie tu mało, ale to nie znaczy, że przestałam tworzyć. Dzisiaj zobaczycie zdjęcia z Martą. Znamy się z nią już od jakiegoś czasu dzięki instagramowi. Udało nam się zgadać na sesję w maju, chociaż było wcześniej kilka prób, ale oczywiście pogoda :))) Zrobiłyśmy trochę portretów oraz zdjęć ukazujących pozycje z treningu Animal Flow. O tej formie ćwiczeń dowiedziałam się właśnie od Marty i przyznam, że jest to naprawdę ciekawe. Ja jestem raczej fanką zwykłych ćwiczeń + jogi oraz basenu, ale myślę, że tutaj też można złapać niezłą zajawkę. Czego dowodem jest modelka :)
16:23
No KOMENTARZE
12:00
No KOMENTARZE
21:54
No KOMENTARZE
14:46
No KOMENTARZE
13:41
No KOMENTARZE
Cześć!
Mam wrażenie, że poza postami związanymi z książkami, wieki mnie tutaj nie było. Trochę się dzieje i niestety aktualnie mam mało energii na działanie w internecie. Co prawda jestem aktywna na swoim codziennym instagramie, bookstagramie i Twitterze, ale gorzej z blogiem i ogarnianiem zdjęć. Chociaż kilka tygodni temu udało mi się nadrobić sporo zaległości i mam co publikować. Żeby jeszcze mieć czas i wenę na napisanie więcej niż kilku zdań.
Nie odzywałam się też dlatego, że jak myślę wszyscy wiemy, wybuchła wojna na Ukrainie i ja nie potrafię być obojętna na takie sytuacje. Przez pierwsze dni bardzo dokładnie obserwowałam co się dzieje, podawałam dalej posty, informacje, wpłaciłam też coś na zbiórki (te sprawdzone). Od dłuższego czasu moim źródłem informacji o Polsce i świecie jest Twitter, więc i tym razem najwięcej newsów czerpię właśnie stamtąd. Pamiętam jesień 2020 i strajki. Wówczas codziennie przez ponad tydzień oglądałam różne relacje, udostępniałam je u siebie, nie wstawiałam raczej nic prywatnego. I w pewnym momencie byłam bardzo przebodźcowana. Wiem, że to co się teraz dzieje jest jeszcze gorsze, bo tuż obok nas ginie masa ludzi i cały świat ogarnął chaos. Jednak jestem też świadoma, że nie można działać cały czas na pełnych obrotach. Trzeba odpoczywać, odciąć się chociaż na chwilę, żeby móc pomagać z głową i nie zaniedbać przy okazji siebie. Są też różne formy pomocy i każda jest cenna!
Poza tym, z nieco przyjemniejszych rzeczy, udało mi się wybrać w końcu na kawę z książką. Niestety było to już jak się źle działo za granicą, ale chociaż na tą godzinę udało mi się zrobić coś dla siebie. Strasznie za tym tęskniłam i chciałabym robić to regularnie. Byłam też na zdjęciach i myślę, że zrobiłam ostatnie ujęcia zimowo/wiosenne. Oby kolejny spacer z aparatem był już typowo wiosenny. Nie wiem kiedy te zdjęcia się pojawią na moim stronach, ale kiedyś na pewno. Skończyłam drugi sezon Euforii. Mocno mną poruszył. Ciężkie tematy i sceny. Zaczęłam również Archiwum 81 i przepadłam. Cały sezon obejrzałam w niecały tydzień, ze względu na pracę. A to u mnie oznacza, że był to naprawdę dobry seans. Nie wiem kiedy i czy będzie drugi sezon. Krótką informację o czym jest, zobaczycie na moim prywatnym instagramie w wyróżnionej relacji filmy&seriale.
Poza tym dalej działam w wolontariacie, zapisałam się na nowe tatuaże, całkiem regularnie czytam, a ostatnio zrobiłam pierwsze homemade sushi. Wyszło smacznie. Mój tryb życia uległ zmianie i wciąż staram się do niego przyzwyczaić. Jestem świadoma, że teraz będę robić mniej różnych rzeczy, bo po prostu nie mam już na to tyle czasu. Zobaczymy jak będzie później. Mam kolejne plany, pomysły, więc pewnie będę dawać znać w takich podsumowaniach, co udało mi się z tego zrobić. Tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami, które robiłam podczas świątecznego spaceru w grudniu.
21:18
No KOMENTARZE
21:23
No KOMENTARZE
11:53
No KOMENTARZE
Cześć!
Oj, do zdjęć w takim miejscu długo się zbierałam. Bardzo długo. Najpierw chciałam zrobić sesje w Palmiarni w Parku Oliwskim, ale wciąż, od kilku lat jest w remoncie. Później pojawił się ten ogród w Olivia Business Centre. Udało mi się zgadać z wizażystką i znalazłam modelkę do współpracy, także miałyśmy niezły team. Ogólnie wejściówki do tego miejsca (normalny - 10 zł, ulgowy - 5 zł) są na godzinę, także miałyśmy ograniczony czas i chyba pierwszy raz zrobiłam tak szybką sesję, gdzie efekt końcowy serio mi się podoba. Kiedyś zdarzały się jakieś wtopy, typu spóźniona modelka w środku zimy, więc zaraz nam światło zniknęło. A tutaj naprawdę dałyśmy radę. Poza tym, to miejsce jest w ogóle ciekawą lokalizacją, chociaż myślałam, że jest nieco większe. Można tu przyjść z rodziną, przyjaciółmi, na randkę. Popracować, zjeść, napić się drinków. Są zajęcia z jogi, jakieś warsztaty. Sporo możliwości. Na zdjęcia też można na luzie wbić!
Instagram modelki klik
Instagram mua klik
Instagram miejsca klik
09:00
No KOMENTARZE
Cześć!
Z Anią pierwszy raz współpracowałam ucząc się w Trójmiejskiej Szkole Fotograficznej w Gdyni. Pozowała na naszych zajęciach w studiu. Znalazłam ją na instagramie i kontakt ograniczył się do obserwowania się na tej platformie. Jakoś pod koniec 2021 roku napisałam z pytaniem czy byłaby chętna na sesje. Miałam kilka pomysłów na lokalizacje i udało nam się zgadać. A o to co wyszło z naszej współpracy.
Myślę, że większość osób, widząc portfolio Ani, ma czy miałoby w głowie, że jest już bardziej doświadczoną modelką, a ja z takimi osobami bardzo chętnie pracuje, chociaż zawsze mam obawę, czy moje umiejętności się do tego nadają. Ot, wewnętrzny krytyk. Na szczęście obie strony są zadowolone z efektów tego spotkania, także mały pstryczek w kierunku mojego krytyka i może się odważę na więcej takich współprac w przyszłości :)
Instagram modelki klik
15:03
No KOMENTARZE
Cześć! Mamy już luty, a ja mam jeszcze zdjęcia z listopada. Trochę zaległości. Nie wiem jak u Was początek roku, ale pierwsze 2 tygodnie stycznia minęły mi błyskawicznie, a później ten miesiąc ciągnął się jak rok. Udało mi się zrobić kilka projektów, rozpocząć tournee po lekarzach, kontrolach i badaniach - dbajcie o siebie! A także świętować kilka szczególnych momentów. Przeczytałam 3 książki, zrobiłam spore porządki i wróciłam do regularności w wyzwaniach fotograficznych na instagramie. Zaczęłam ćwiczyć z przyrządami. Zrobiłam też coś, czego jeszcze jakiś czas temu bym się za bardzo po sobie nie spodziewała. Jednak coś mnie tknęło pod koniec 2021 roku i pomyślałam "czemu nie spróbować?".
Ta lista wydaje się już spora? A ja mam wrażenie, że niewiele zrobiłam. Lubię sobie umniejszać. Niestety, popadam też znowu w pracoholizm. Jak zrobię już jedną rzecz, to chciałabym kolejne, na zapas. Zamiast zrobić, odhaczyć i cieszyć się, że jest już o coś mniej. Znacie to?
12:46
No KOMENTARZE
12:25
No KOMENTARZE
Cześć! W sierpniu 2021 byłam po raz na wieczorze panieńskim. Myślałam, że trafię tam jako fotograf, ale jednak ten mój "pierwszy raz" był dla celów towarzyskich. Co prawda, wzięłam Canona i instaxa, jednak koniec końców zrobiłam jedynie tych 5 portretów. Jak się okazało, bycie dla bliskiej znajomej i jednocześnie próba uchwycenia tego ważnego momentu przed ślubem, jest dosyć trudne. Kiedyś zdarzyło mi się robić zdjęcia na ślubie też bliskiej osoby, w cerkwi. Wtedy nawet jakoś mi to wyszło, ale już na weselu zupełnie odpuściłam. Też nie jestem pewna czy jest to mój świat do fotografowania - chociaż wiem, że ludzie mają z tego niezły pieniądz.
Wracając do wieczoru panieńskiego, jak wspomniałam, był to mój pierwszy i bardzo fajnie spędzony czas! Widziałam sporo różnych relacji z takich wydarzeń u innych. Wielkie imprezy, wynajmowanie apartamentów, sukienki, szarfy z napisami, różne gadżety. No jednym słowem dużo tego. A tutaj byłyśmy w małym gronie w jednym z fajniejszych miejsc gastronomicznych w Gdańsku (Jungla w galerii Forum, polecam). Każda mogła sobie zamówić co chciała do jedzenia i picia. Gadałyśmy na przeróżne tematy, a później wjechała gra na pytania, żeby się też nieco lepiej poznać i spędzić miło czas. Było luźno, swobodnie i sympatycznie. Wiadomo, każdy ma inną wizję tego wieczoru, więc dla kogoś idealnym wieczorem panieńskim byłaby szalona impreza do rana. Ale mnie taki chilloutowy wieczór bardzo kupił. Zresztą na tych kilku zdjęciach udało mi się uchwycić uśmiechnięte dziewczyny (nie pozowane), więc myślę, że dla każdej z nas był to fajny czas.
Poza tym, ówczesna przyszła Panna Młoda, o niczym nie wiedziała i naprawdę super było zrobić jej taką niespodziankę i zobaczyć tą radość na twarzy. Myślę, że misja dobrze wykonana :)
09:00
No KOMENTARZE
Cześć!
Sesje we wnętrzach to wciąż trochę rzadkość u mnie. Tym razem miałam szczęście, bo modelka zaproponowała zdjęcia w stylu retro i dysponowała mieszkaniem w tego typu klimacie. Także było stylowo, sympatycznie (i ciepło - jednak sesje w zimę potrafią dać w kość, jeśli chodzi o plenery). Wyszło nam sporo fajnych ujęć. Do tego miałyśmy wizażystkę, także dream team. Miłego oglądania.
Instagram modelki klik
Makijaż klik
09:00
No KOMENTARZE
Cześć!
Bookstagrama założyłam jakoś w kwietniu 2019 roku. Chciałam oddzielić książki od codziennych postów. Na nowym koncie nie byłam zbyt regularna. Wstawiałam same recenzje, a moje tempo czytania nie należy do najszybszych, więc posty pojawiały się w sporych odstępach. To też nie przyciągało zbyt dużo nowych osób. I przyznam szczerze, że nie za bardzo mnie motywowało. Miałam sporo dłuższych przerw, mało bywałam na tym koncie, więc też nie byłam zbyt aktywna u innych. Aż jesienią 2021 stwierdziłam, że mogłabym jednak trochę rozruszać to miejsce. Pozapisywałam sobie różne inspiracje na zdjęcia i zaczęłam działać. Porobiłam tematyczne kadry, co by było książkowo, ale nie tylko pod względem recenzji. Zrobiłam się też bardziej aktywna u innych...i instagram wziął mnie za bota. Za nic nie mogłam nie mogłam sobie przypomnieć hasła do tego konta, a mail i numer telefonu miałam przypięte do innego. Pisałam do instagrama, ale wszystko na nic. Dlatego postanowiłam założyć nowe konto. Zacząć od zera. Było mi szkoda całej tej pracy, ale jak się jest takim nieogarem - teraz wszystkie hasła mam zapisane. Staram się być regularna, w tym też z aktywnością u innych, ale już nie przesadzać. Zmieniłam nieco styl prowadzenia tego konta. Mam dużo pomysłów i zdjęć w zapasie. Rozpisuję sobie nowe posty, planuję. Już nie jest to tak spontaniczne jak kiedyś. Zachęcam również do dyskusji pod zdjęciami. Będzie mi bardzo miło, jeśli zajrzycie i może zostaniecie na dłużej :)
Przy okazji tej serii kadrów, zrobiłam też kilka zdjęć makro roślinom, bo przecież jak widzę ładne światło, to nie potrafię się powstrzymać.
Zapraszam klik
22:53
No KOMENTARZE
12:02
No KOMENTARZE
Cześć!
Witam Was już w Nowym Roku. Mam nadzieję, że dla każdego ten 2022 będzie łaskawszy. Osobiście jeszcze średnio czuję, że mamy styczeń, jesteśmy o rok starsi i kolejne, świeże 12 miesięcy przed nami. Miałam ten post z podsumowaniem stworzyć jeszcze w grudniu, ale był to dla mnie tak szalony i momentami bardzo trudny czas, że postanowiłam odpuścić niektóre sprawy. Nie uciekną. Tym sposobem, doszłam do wniosku, że mogę połączyć te świąteczne zdjęcia, podsumowanie 2021 i moje plany na 2022, w jednym miejscu.
19:48
No KOMENTARZE
18:56
No KOMENTARZE




.jpg)

.jpeg)




.jpg)
.jpg)


