Dublerka
,,Najbardziej prestiżowa akademia sztuk scenicznych w Londynie.
Główna rola w szkolnym przedstawieniu może otworzyć drogę do kariery.
Cztery dziewczyny, dotąd tworzące zgraną paczkę, stają się konkurentkami.
I piąta, która wydaje się najgroźniejsza, nie tylko jeśli chodzi o wynik rywalizacji.
Ale tak naprawdę to ich matki startują w wyścigu szczurów i nie cofną się przed niczym.
A każda ma swoje tajemnice – mniej lub bardziej niewinne… a niektóre nawet mordercze."
Całkiem szybko się wciągnęłam w tą historię. Klimatem kojarzyła mi się z "Wielkimi kłamstewkami", chociaż tutaj atmosfera była nieco bardziej upiorna. Śledzimy tutaj losy 4 matek i ich córek. Dziewczyny uczą się w prestiżowej szkole sztuk scenicznych w Londynie, chociaż nie każda z nich marzy o byciu gwiazdą. Jednak te, które widzą siebie w blasku reflektorów, potrafią walczyć o swoją szansę za wszelką cenę. Tak samo jak ich matki. I to czuć już od pierwszych stron. Jest dużo uszczypliwości, intryg, kłamstw. Raczej nie ma co tu mówić o szczerych intencjach. Często też wspominane są wydarzenia z przeszłości i aż sprawdzałam, czy nie czytam jakiejś kolejnej części. Jak się okazało jest to tylko jedna książka.
Dołączamy do akcji w momencie, kiedy do szkoły dołącza nowa uczennica. Jest bardzo specyficzna, niektórzy nawet chwilami myślą, że jest duchem. Z pewnością skrywa jakieś tajemnice. Gubi się w swoich opowieściach, potrafi zalewać się łzami, żeby zaraz tryskać energią i dobrym humorem, albo spoważnieć i wyglądać na dorosłą osobę. Zarówno uczennice, jak i ich matki, mają zagwozdkę co jest nie tak z tą nową.
Całe to grono często spotyka się razem u dyrektora szkoły, dyskutując nad jedną z ich córek, która kilka miesięcy wcześniej znęcała się nad inną dziewczyną. Teraz znowu dochodzi do dziwnych, nieraz przerażających sytuacji i matka poszkodowanej, zacięcie walczy o wydalenie ze szkoły uczennicy, ponieważ jest święcie przekonana, że to znowu jej sprawka. Jednak dyrektor co rusz stara się załagodzić sytuację i zapanować nad czterema kobietami. Kto tak naprawdę tym razem odpowiada za to co się dzieje?
Nie chcę za dużo zdradzać z fabuły, żeby nie zaspojlerować. Bo o to nie trudno w takich książkach. Przyznam, że szybko się wciągnęłam, mimo iż pewne zachowania były dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Aczkolwiek bardzo mnie ciekawiło jak to się wszystko rozwiąże. Sporo tajemnic, jakieś intrygi, prywatne śledztwa, relacje matka-córka, ale też żona-mąż, pracoholizm, uzależnienia i nastoletnie problemy.
Brzmi tak całkiem ciekawie, chociaż nie było w tym jakiś głębokich myśli, bardziej historia czytana dla rozrywki. Tak to mogę określić.
Jednak końcówka mnie bardzo rozczarowała. Zupełnie nie rozumiałam mieszania prywatnych spraw w zawodowe. I to ze strony takiej osoby. Dla mnie był to zupełny brak profesjonalizmu. Wierzę, że strata bliskiej osoby może boleć jak cholera, ale mścić się w ten sposób...
Zachowania niektórych z matek też były dla mnie absurdalne. Rozumiem zamysł, że miały być one typowymi rodzicielkami, które za wszelką cenę chcą aby to ich dziecko miało najlepiej. Aczkolwiek, żeby robić aż takie rzeczy? Nie potrafię tego pojąć. Może dla kogoś innego będzie to bardziej zrozumiałe, ktoś lepiej ogarnie co autorki miały na myśli. Dla mnie to spory minus. A szkoda, bo przez sporą część książki naprawdę się dobrze bawiłam. Miałam nadzieję, że te słabsze zachowania zrekompensuje mocna końcówka, która spowoduje, że będę siedzieć z miną "WOW". A tutaj rozczarowanie. Miałam też wrażenie, że wszystko wróciło do punktu wyjścia. Jeszcze więcej tajemnic, złośliwości. No cóż, nie jestem fanką takich historii.
Jednak przez tą lekturę uświadomiłam sobie jak bardzo tęskniłam za kryminałami i thrillerami, których ostatnimi czasy raczej nie czytam i myślę, że czas najwyższy to zmienić.
Za swój egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Albatros.
0 KOMENTARZE