To właśnie my

by - 14:57



,,„To właśnie my” Adama Silvery i Becky Albertalli to kontynuacja historii Bena i Arthura, czyli dwóch chłopców, którzy spotkali się zupełnym przypadkiem, a połączyło ich ogromne uczucie. To powieść YA opowiadająca o rodzącej się miłości między nastolatkami. Przygody Arthura i Bena to komedia romantyczna, jaka może spodobać się każdej osobie spragnionej lekkiej opowieści o perypetiach młodych chłopców mieszkających w wielkim Nowym Jorku."

Jestem wielką fanką pierwszej części, czyli "A jeśli to my". I w ogóle największą fanką twórczości Becky Albertalli. Byłam bardzo ciekawa co tym razem przygotowała dla swoich czytelników. 

Arthur i Ben, czyli bohaterowie "A jeśli to my" spotykają się ponownie, tym razem będąc w zupełnie innym momencie swojego życia. Nowi ludzie dookoła, nowe doświadczenia, nowe etapy i początki dorosłości.
Przyznam szczerze, że przez większą część książki, nie potrafiłam w pełni zrozumieć zachowań Arthura oraz Bena. Owszem takie rozmyślenia, jakie mieli oni, nie są mi obce. Zresztą myślę, że żadnemu człowiekowi nie są obce, jednak moim zdaniem, chłopcy za bardzo siedzieli w swoich głowach. Za dużo gdybali, rozkładali na czynniki pierwsze. Przez ten czas zadawałam sobie pytanie "po co?". Akcja w drugiej części, dzieje się kilka lat po pierwszej, także chłopcy teoretycznie są już starsi i mają trochę inne spojrzenie na świat, a mam wrażenie, iż jako ci nastolatkowie byli bardziej rozsądni i dojrzali.
Zakładam, że autorzy chcieli pokazać jak to jest, kiedy młody człowiek chce ruszyć do przodu, ale serce mu na to nie pozwala. Bo nawet i starsi, chłopcy wciąż byli na wejściu do dorosłości, uczyli się życia, doświadczali nowych sytuacji i emocji. Jednak ja to akurat średnio kupiłam. Niestety. Brakowało mi rozmów, nieco większej otwartości, podejmowania bardziej przemyślanych decyzji. 

Muszę przyznać, że sama końcówka bardzo mnie rozczuliła i uratowała całość. Jednak spodziewałam się po tej lekturze nieco więcej. Wyszedł taki typowy romans, bez głębszych przemyśleń. Co prawda mam zaznaczonych trochę cytatów, ale brakuje mi takiego przesłania z całości. Chociaż, duża ilość fanów drugiej części by mnie nie zdziwiła. Bohaterowie są dalej sympatyczni, bardzo różni od siebie, kibicujemy im, a całość urocza. Nawet jeśli mam sporo "ale". 
Dałam też całkiem wysoką ocenę na swoim koncie na lubimyczytac.pl. Czekam na kolejne książki Becky Albertalli. Za twórczością Adama Silvery nie przepadam.


 

You May Also Like

0 KOMENTARZE