31.12.2017. Lada moment rozpocznie się 2018 rok. W związku z tym, tradycyjnie przygotowałam małe podsumowanie mijającego roku.
Jak tam po Świętach? Najedzeni, wypoczęci?
Na te kilka dni trochę się wyłączyłam z internetu. Tzn. publikowałam coś na snapchacie i instagramie oraz robiłam zdjęcia, aczkolwiek prawie w ogóle nie korzystałam z komputera. Poczytałam, pooglądałam, byłam w kilku miejscach. Taki mały reset. Mam nadzieję, że Wy też odpoczęliście, spędziliście super czas z najbliższymi.
Przyznam, że nie planowałam robić tego wpisu. Znaczy wiedziałam, że coś tam będę miała do pokazania, ale chyba nie aż tyle. Ale jak to ja, gdzieś coś ciekawego się działo, to lecę robić zdjęcie i tak trochę się tego nazbierało.
23:29
2
KOMENTARZE
🎄🎄🎄
Chciałabym życzyć Wam ciepłych, spokojnych, rodzinnych Świąt.
Dużo dobrego jedzonka oraz bogatego Mikołaja!
Mało kłótni. Super czasu spędzonego z najbliższymi.
Odpoczynku, mało stresu, zdrowia, miłości, spełnienia marzeń.
Duuużo uśmiechu i pozytywnej energii. A także wyciszenia się.
Raz na jakiś czas trzeba odpocząć od codzienności, nacieszyć się tym co jest.
I tego Wam życzę :)
Wesołych Świąt!
Wesołych Świąt!
🎄🎄🎄
16:00
No KOMENTARZE
16:30
1 KOMENTARZE
Do Świąt zostały już 3 dni!
Podróże skm o 7 rano takie są. Jedziesz na uczelnie a tu jeszcze księżyc świeci.
I jak tu nie marzyć o powrocie do ciepłego łóżka?
10:00
2
KOMENTARZE
Cześć! Przyznam, że ten post jest dosyć spontanicznym pomysłem. Miałam przygotowane zdjęcia do kilku DailyPostów i stwierdziłam, że zrobię taką mini serię, która będzie się ciągnęła do Świąt. Do Wigilii zostały 4 dni, także tych wpisów będzie niewiele, ale zawsze coś :) Mam nadzieję, że Wam się spodobają. Następny będzie jutro o 10.
22:33
1 KOMENTARZE
Cześć! Nie wiem ile się zbierałam do stworzenia tego wpisu, ale w końcu jest. Miałam niemałą zagwozdkę jak go nazwać. Początkowo miało być to coś na podobieństwo "ulubieńców", ale stwierdziłam, że chcę tutaj pokazać zarówno rzeczy, które mi się spodobały i sprawdziły, jak i takie, które spróbowałam i nieszczególnie mnie zachwyciły. Dlatego koniec końców stwierdziłam, że będzie to po prostu takie podsumowanie jesieni :)
Koniecznie dajcie znać czy taki post się Wam podoba. Nie wiem czy będę coś takiego robić regularnie, ale chciałabym znać Waszą opinię.
Mój najlepszy pomocnik, który dzielnie towarzyszył mi przy robieniu zdjęć do tego wpisu. 💗
22:10
2
KOMENTARZE
Cześć! Jeśli obserwujecie mnie na instagramie czy snapchacie to zapewne wiecie, że ostatnio zrobiłam sobie małą wycieczkę na klify w Gdyni Orłowie. Byłam tam w konkretnym celu (o którym nieco więcej napiszę za jakiś czas), ale przy okazji stwierdziłam, że się wybiorę też na mały spacer. Jest to zdecydowanie jedno z moich ulubionych miejsc w Trójmieście (co pewnie pisałam już nieraz). Mimo, że wychowałam się nad morzem to nie jestem wielką fanką plaży, jednak to miejsce jest dla mnie bardzo wyjątkowe.
Jechałam tam po wykładzie i wzięłam aparat z tylko jednym obiektywem, nad czym później trochę ubolewałam, ale coś tam chyba z tego wyszło mimo to. Miłego oglądania! :)
13:09
1 KOMENTARZE
Cześć! Jak widać po tytule wpisu, mam dla Was mały update co tam słychać w Kotce Cafe. Pierwszy raz w tej kawiarni byłam w maju, około tydzień po otwarciu (więcej w tym poście). Później w czerwcu. A teraz w listopadzie (dwa razy). Dzisiejsze zdjęcia są z przedostatnich odwiedzin.
Od czego by tutaj zacząć? Może od najważniejszej kwestii czyli samych kotów. Z tego co wiem to sytuacja się zmienia bo trafiają one do swoich nowych, stałych domów. Aczkolwiek pamiętam, że przy ostatniej wizycie było ich w kawiarni jakoś 6-8. Z każdym spotkaniem były coraz bardziej otwarte na ludzi, coraz chętniej się bawiły, podchodziły. Nie kryły się już w swoich koszykach. Co zresztą zobaczycie niżej na zdjęciach. Były naprawdę wdzięcznymi modelami :)
Menu się trochę zmieniło, ale mi osobiście za każdym razem wszystko co brałam bardzo smakowało. Obsługa coraz lepiej sobie radzi z klientami.
Miałam okazję trafić też na dni kiedy w kawiarni była behawiorystka. Sporo opowiadała o kotach, o tym jak się powinno o nie dbać, jaką karmę kupować, etc. Przyznam, że bardzo fajnie się jej słuchało. Można się dowiedzieć naprawdę wielu rzeczy o tych zwierzakach.
Jeśli chcecie wybrać się do tej kawiarni i spędzić miło czas, to polecam zrobić to jakoś w tygodniu. W weekendy zazwyczaj są spore tłumy i trudno o wolne miejsce. Raz byłam bodajże we wtorek po południu. Zero problemu ze stolikiem i to w tej bardziej spokojnej części. Można wtedy w spokoju porozmawiać, nacieszyć dobrą kawą i ciachem, oraz pobawić z kotami.
Jest też kwestia rezerwacji, jednak tutaj już radzę po prostu wejść na stronę kawiarni i doczytać ;)
21:20
3
KOMENTARZE
Cześć! Dzisiaj mam dla Was coś nowego, czego chyba jeszcze nigdy nie było na moim blogu. Nie pamiętam czy kiedykolwiek robiłam jakiś "haul". Także będzie to pierwszy raz :)
Jeśli czytaliście mój urodzinowy post (klik) to wiecie, że w październiku zrobiłam moje pierwsze zakupy na Aliexpress. Do tej pory omijałam takie chińskie strony szerokim łukiem. W ogóle zagraniczne strony. Bałam się jak będzie z jakością i realnym wyglądem produktów, z dostawą oraz jak w ogóle ogarnąć płatność. Kiedyś przyjaciółka zamawiała mi obudowę na telefon bodajże na ebayu. Musiała chyba płacić tam przez paypala? Nie pamiętam już i nie chcę skłamać, ale było to nieco skomplikowane jak dla mnie i sama nie chciałam się za to brać.
Coś mnie jednak podkusiło i zdecydowałam, że zamówię kilka rzeczy z tej strony. Płatność okazała się banalnie prosta, bo po prostu trzeba wpisać numer karty. I mieć włączoną na swoim koncie bankowym możliwość robienia zakupów przez internet (ja to ogarnęłam dopiero po tym jak kilka razy odrzuciło mi płatność informując o limicie).
Na co się zdecydowałam? To już zobaczycie poniżej.
22:45
4
KOMENTARZE
Cześć! Dzisiaj mam dla Was relacje z warsztatów fotograficznych. Nie wiem ile osób pamięta, ale rok temu też brałam w nich udział. To właśnie dzięki nim wróciłam do regularnej pracy z aparatem po jakoś 1,5 rocznej przerwie. Wtedy był to cykl trzech spotkań: jedno w kwietniu, drugie w czerwcu i trzecie we wrześniu 2016 roku (dla przypomnienia posty z tego okresu: cz. I, cz. II, cz. III).
Warsztaty są organizowane przez Stowarzyszenie "Inne jest piękne". Rok temu prowadził je jeden wykładowca z Sopockich Szkół Fotograficznych. W tym roku sytuacja się trochę zmieniła i do tej pory, a jak na razie były dwa spotkania, każde było z innym prowadzącym. Za pierwszym razem, w październiku, mieliśmy zajęcia z fotoreporterką i to właśnie reportaż był głównym zagadnieniem, które omawaliśmy. Przyznam, że temat mnie bardzo zaciekawił bo sama miałam w planach studia dziennikarskie. Jednak byłam nieco zawiedziona. Co prawda zdjęcia, które nam pokazywała były naprawdę ciekawe i robiły wrażenie, ale sam sposób przekazywania nam jej wiedzy do mnie nie przemówił. Przez kiepską pogodę nie ruszaliśmy się z naszej sali wykładowej i miałam wrażenie, że trochę zmarnowałam ten dzień. Na szczęście listopadowe warsztaty wypadły już znacznie lepiej. Tym razem spotkaliśmy się z panem Pawłem Wyszomirskim. Z tego co się dowiedziałam, jest wykładowcą z Sopockich Szkół Fotograficznych. Tematem tego spotkania było "światło w fotografii: naturalne, sztuczne, zastane". Na początku mogliśmy się nieco dowiedzieć o pracy w studiu z lampami. Rozstawiliśmy sprzęt w naszej sali i kilka osób (w tym też ja) miało okazję być modelami i królikami doświadczalnymi. Dzięki temu mam kilka zdjęć, które będziecie mogli zobaczyć na końcu wpisu. :) Później przeszliśmy już do praktyki. Zadaniem było dobranie się w kilku osobowe grupy, latanie po szkole i robienie sobie nawzajem zdjęć ćwicząc prace ze światłem dziennym. Pan Paweł zaproponował abyśmy w czasie ćwiczeń robili tylko czarno białe zdjęcia. Byłam jedną z tych, którzy się tego podjęli i myślę, że wyszło całkiem ciekawie.
Poniżej macie niezły misz masz, bo i zdjęcia makro i portrety i trochę Osowy.
16:26
3
KOMENTARZE
Cześć! Dzisiaj mam dla Was mały DailyPost. Ostatnio widziałam się z moją przyjaciółką, która przyjechała na jeden dzień do Trójmiasta. W związku z tym, że trochę zdjęć zrobiłam, a nie chciałam nimi spamić na instagramie (jakbym i tak tego nie robiła...) to stwierdziłam, że pokażę Wam je tutaj.
Miłego oglądania :)
12:35
3
KOMENTARZE
Cześć! Dzisiaj przygotowałam dla Was małą relację z wycieczki do zamku w Łapalicach. To miejsce odkryłam już dobrych kilka lat temu, kiedy jeszcze było w fazie budowy. Później znalazłam gdzieś informacje, że właściciel porzucił projekt i zamek stoi w takim stanie, w jakim go zostawił. Nieraz w internecie natykałam się na zdjęcia różnych osób, które zwiedzały te "ruiny" i stwierdziłam, że też chciałabym się tam wybrać. Udało mi się tam pojechać z Wiktorią, którą możecie kojarzyć z tego postu.
To miejsce ma zdecydowanie swój klimat. Myślę, że gdyby właściciel jednak skończył budowę to byłby to naprawdę niesamowity i okazały budynek.
Jak widać pogoda nie dopisywała i mój aparat nie podołał. Dlatego zdjęcia są robione telefonem ale myślę, że nie są złe. Do tego kilka fotek strzeliłam też moim "analogowym" aparatem i myślę, że za jakiś czas będę je wywoływać. Dajcie znać, czy chcielibyście zobaczyć na blogu co z tego wyszło :) Moja przygoda z tego typu aparatami dopiero się zaczyna i jestem bardzo ciekawa jak się potoczy.
23:07
2
KOMENTARZE
Cześć! Ostatnio mnie tutaj nieco mniej. Sporo się dzieje, a w momencie gdy znajduję chwilę czasu, żeby coś naskrobać to akurat wtedy dokucza brak weny. No cóż. Ale już nadrabiam.
Dzisiaj ma dla Was zdjęcia z Gosią, którą możecie już znać z tego postu. Jest to nasza druga sesja i mam nadzieję, że jeszcze nieraz uda nam się coś razem stworzyć :)
Poza tym, że Gosia jest bardzo fotogeniczna i wie jak zachowywać się przed obiektywem (co z pewnością widać po zdjęciach), to jest bardzo sympatyczną osobą. A sesje na których świetnie mi się pracuje z drugą osobą i też dobrze dogaduje, są dla mnie zdecydowanie najlepsze. Bo nie ma nic lepszego niż usiąść po pracy w kawiarni z przepyszną kawą, pogadać i po prostu spędzić miło czas :)
19:17
4
KOMENTARZE
Od jakiegoś czasu dodaje same posty ze zdjęciami, dlatego stwierdziłam, że czas na jakieś inne wpisy, co by było bardziej różnorodnie. Dzisiaj mam dla Was tag, który znalazłam na blogu Tak po prostu żyć (link do wpisu). Bardzo mnie zaciekawił i stwierdziłam, że zrobię go też u siebie :) Rzadko robię takie rzeczy, a w sumie niektóre tagi są całkiem ciekawe i myślę, że to fajny sposób, żeby poznać bliżej autora danego bloga. Dajcie znać czy takie posty Wam się podobają.
Przypominam też, że powstał fanpage na fb (spokojnie, nie będę tą informacją spamować w każdym poście). Zobaczymy jak uda mi się go rozwinąć. Jeśli jesteście tego ciekawi to zapraszam -> link do fp.
10:00
1 KOMENTARZE
Przyznam, że miałam mały dylemat czy dodawać ten post. Czemu? O tym filmie słyszałam już jakiś czas temu. Przeczytałam wtedy kilka recenzji, z których dowiedziałam się, że przed seansem dobrze jest obejrzeć Łowcę androidów z 1982 roku (filmweb), żeby wiedzieć o co chodzi w fabule. I taki też miałam plan. Jednak do kina koniec końców wybrałam się spontanicznie i jak można się domyślić, nie obejrzałam tamtego filmu. Przez to nie byłam pewna czy moja recenzja to będzie dobry pomysł, ale stwierdziłam, że napiszę chociaż kilka słów.
10:00
No KOMENTARZE
Dzisiejszy post miał być o czymś innym, jednak stwierdziłam, że najpierw dodam zdjęcia z sesji z Nastką. W sumie już całkiem dawno nie dodawałam zdjęć z Oliwy, także czas to nadrobić, haha.
Myślę, że udało nam się coś fajnego stworzyć. Zresztą oceńcie sami :)
Instagram Nastki -> klik
Dodatkowo, chciałam też skorzystać z okazji i poinformować Was, że ruszyłam z fp na facebook'u.
Nie wiem czy to wypali, czy uda mi się prowadzić tą stronę regularnie, czy nie zrezygnuję z tego po pewnym czasie, ale stwierdziłam, że warto spróbować.
Także zapraszam -> link do fanpage
21:05
2
KOMENTARZE
Nie wiem czy ktoś już zauważył, ale blog zmienił swoją nazwę. Zamiast lillaxxxmy.blogspot.com, jest donkeyponky.blogspot.com, czyli mój nick z instagrama. Dostawałam już wiadomości z pytaniem, czy usunęłam bloga, bo stary link nie wchodził. Nie, blog jak widać jest i ma się całkiem dobrze. Nie zamierzam go usuwać. Chcę za to wprowadzić kilka zmian. Planuję kilka nowości w wyglądzie bloga. Mam nadzieję, że dzięki nim poruszanie się po mojej stronie będzie dla Was szybsze i łatwiejsze.
10:00
1 KOMENTARZE
Zacznę od tego, że mimo iż zdjęcia ludziom robię od mniej więcej pół roku, to wciąż nie czuję się doświadczona w ustawianiu swoich modeli. Zawsze jest to dla mnie wyzwanie, żeby pomóc w pozowaniu. A tym razem poza moją koleżanką, przed obiektywem stanęły również jej dwa psy! Zdecydowanie nie było to łatwe zadanie z dwójką rozbrykanych kumpli, ale dałyśmy radę. Ze zdjęć jestem całkiem zadowolona :) Złapałyśmy fajne światło i miły dla oka krajobraz. Do tego dwa przesympatyczne futrzaki. No nie mogło wyjść inaczej.
Miłego oglądania :)
Instagram Kai -> klik
20:38
3
KOMENTARZE
Tworząc post z podsumowaniem wakacji, zapomniałam o ważnej rzeczy. Mianowicie o fakcie iż pod koniec września mój blog obchodził swoje drugie urodziny! Wow, naprawdę szybko zleciało. To właśnie dwa lata temu wróciłam do regularnego blogowania po jakiejś rocznej przerwie. I tak sobie tutaj tworzę do dziś.
W tym samym czasie wybiło mi 10 000 wyświetleń. Jeszcze większe wow! Dla niektórych może to być mało. Do tego w takim czasie. Dla mnie jest to zdecydowanie spore osiągnięcie. Cieszę się, że są osoby, które chętnie i regularnie odwiedzają moją stronę. Fajnie jest tworzyć coś co się lubi i mieć świadomość, ze ma to sens i podoba się ludziom. Podwójna radość.
Dlatego po prostu dziękuję!
Mam nadzieję, że będzie Was coraz więcej, a blog będzie się rozwijał :)
12:59
2
KOMENTARZE
Dzisiaj witam Was zdjęciami z Magdą z Sea Towers w Gdyni. Już jakiś czas korciło mnie, żeby zrobić tam zdjęcia. Co prawda jakoś rok temu we wrześniu miała miejsce mała, spontaniczna sesja (możecie ja zobaczyć tutaj -> klik), aczkolwiek jak to ja chciałam się jeszcze trochę pokręcić po okolicy. I się udało! Z rezultatów jestem naprawdę bardzo zadowolona. Z Magdą się super współpracowało i bardzo miło wspominam nasze spotkanie :)
Miłego oglądania!
10:00
3
KOMENTARZE
Dzisiaj mam dla Was trochę zdjęć zrobionych przy okazji sesji z Wiktorią, którą widzieliście w poprzednim poście :)
10:00
2
KOMENTARZE
Zgodnie z zapowiedzią, mam dzisiaj dla Was zdjęcia z jednej z ostatnich sesji. Pozowała Wiktoria,
której instagram macie tutaj -> klik. Tym razem to nie ja wybierałam miejsce, bo prawie nie znam okolicy Dolnego Miasta w Gdańsku. Także zdałam się na Wiktorię. I zdecydowanie jestem zadowolona. Spędziłyśmy super czas, było bardzo wesoło, a ja przy okazji zwiedziłam część Gdańska, która do tej pory była mi raczej obca.
Poza tym, zorientowałam się, że na przełomie września i października minął rok, od kiedy zaczęłam robić portrety. Wcześniej w ogóle nie sądziłam, że będę robić tego typu zdjęcia, a tutaj surprise. Zdecydowanie nie żałuję tej decyzji :)
Dobra, koniec gadania. Zostawiam Was ze zdjęciami.
Miłego oglądania!
10:00
2
KOMENTARZE
Przyznam, że książkę, o której chcę Wam dzisiaj nieco napisać, czytałam dosyć długo. Nawet bardzo długo. Właściwie nie wiem czemu tak wyszło, bo czyta się ją całkiem szybko i przyjemnie. Taka lekka lektura. Może właśnie dlatego co jakiś czas ją odkładałam, bo twierdziłam, że mogę skończyć czytać w każdej chwili. I skończyłam. W końcu!
10:00
2
KOMENTARZE
Hej! Chciałam zrobić taki mały update tego co u mnie. Ostatnio mało co piszę tak na bieżąco, więc może pora to trochę nadrobić. Wrzesień miał być miesiącem pełnym sesji. Niestety sporo z nich nie wypaliło. Cóż, mówi się trudno. Siły wyższe. Aczkolwiek wraz z końcem wakacji zaczęłam to nadrabiać. Dlatego też (z czego bardzo się cieszę), niedługo pojawi się trochę nowych zdjęć.
W zeszłym tygodniu wróciłam też na uczelnie, ale mimo to staram się coś tam jeszcze dodatkowo działać. Z pewnością będę się z Wami dzielić całą tą twórczością! :)
Tymczasem zapraszam Was na mały przedsmak zdjęć z jednej z sesji. Tak, w końcu odwiedziłam Gdynię! Udało się. Mam nadzieję, że nie będzie to moja ostatnia wizyta w tym mieście w najbliższym czasie.
Enjoy!
10:00
2
KOMENTARZE
Co prawda moje wakacje oficjalnie skończyły się 3 października (a mniej oficjalnie dopiero 6), aczkolwiek miałam trochę zamieszania i spraw na głowie, dlatego dopiero teraz mogę na spokojnie usiąść i stworzyć tego posta. Od czego by tu zacząć? Ciężko mi w kilku słowach podsumować te wakacje, dlatego może po prostu zacznę od początku.
22:57
No KOMENTARZE
Mały throw back do 4 października. Moje urodziny. W tym roku skończyłam 22 lata. Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu robiłam mniejsze czy większe imprezki z tej okazji. Ostatnia miała miejsce w moje 18-naste urodziny. Od tamtego czasu raczej spotykam się w mniejszym gronie osób i po prostu miło spędzamy czas.
W tym roku wyglądało to jeszcze inaczej. Stwierdziłam, że ten dzień poświęcę na robienie rzeczy, które sprawiają mi przyjemność, a na które wbrew pozorom rzadko mam ostatnio czas. Takim sposobem wylądowałam w Starbucksie z książką oraz kawą, którą dostałam dzięki założeniu już jakiś czas temu tam karty (w tym momencie powinnam podziękować Milenie, że namówiła mnie do jej założenia, mimo że prawie z niej nie korzystam to jak widać i tak ma to swoje plusy). Później przeszłam się po Oliwie robiąc zdjęcia. Dawno już nie błądziłam sama po ulicach z aparatem. Trochę się za tym stęskniłam. To co mi z tego wyszło, będziecie mogli zobaczyć poniżej w tym poście.
Po powrocie do domu czekało na mnie sushi oraz pyszny tort. Dzień zakończyłam małymi zakupami na aliexpress. Pierwszy raz się na to zdecydowałam. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do tej chińskiej strony, ale stwierdziłam, że można by w końcu spróbować. Takim sposobem kupiłam kilka papierniczych rzeczy oraz dwa przeurocze casy na telefon. Jak tylko dotrą z pewnością pokażę je tutaj czy na snapchacie :)
Mimo, że ten dzień spędziłam raczej spokojnie, a nie hucznie i imprezowo, to nie narzekam na to. Oczywiście, żeby nie było, że jestem jakimś samotnikiem i nie lubię ludzi, bo spędziłam ten czas też z bliskimi osobami. Także nie, nie zostałam pustelnikiem. Dostałam też masę wiadomości z życzeniami na facebook'u, snapchacie czy w mailach. Za co bardzo dziękuję! Naprawdę było mi strasznie miło odczytywać te wszystkie przekochane słowa. I byłam też w szoku ile osób o mnie pamiętało w ten dzień :)
Chciałam jeszcze pomarudzić jaka to się czuję już stara, aczkolwiek może lepiej zakończyć ten post pozytywnym akcentem? Miłego oglądania!
14:23
2
KOMENTARZE
Dzisiaj mam dla Was relacje z wyjazdu do Warszawy. Tak, udało mi się pojechać w te wakacje do stolicy! Strasznie się z tego cieszę. I wiem, tym razem szybko mi poszło z przygotowaniem posta. Aż sama jestem w szoku, haha! Bez zbędnego gadania zapraszam do oglądania :)
Stare Miasto
Mimo, że już byłam kilka razy w Warszawie, to i tym razem miałam w planach odwiedzić typowe miejsca dla turystów. Dlatego nie mogło zabraknąć Pałacu Kultury i Nauki oraz Starego Miasta.
17:51
2
KOMENTARZE
Zdjęcia z 31 lipca. Babcia, która przyjechała razem z dziadkiem odwiedzić Gdańsk, zapytała mnie czy nie przejadę się z nią do Parku Oliwskiego. Wsiadłyśmy do autobusu i wysiadłyśmy na starym rynku. Najpierw poszłyśmy do pobliskiej cukierni po drożdżówki i kilka bułek dla kaczek. Później przeszłyśmy się do Katedry Oliwskiej. W czasie wakacji grają tam koncerty organowe. W tym roku byłam na jednym w czerwcu, ale średnio mnie zachwycił. Za to ten...dawno mnie tak żadna muzyka nie zrelaksowała. Naprawdę przyjemnie było usiąść i wsłuchać się przez te 20 minut. Kompletnie wyciszyć. Aż było mi smutno, kiedy nastała cisza i ludzie zaczęli się zbierać. Jeśli ktoś jest z Trójmiasta bądź planuje odwiedzić w przyszłe wakacje to zachęcam aby wybrać się i posłuchać. Nic nie kosztuje a można trafić na naprawdę przyjemny dla ucha koncert.
Poszłyśmy później do parku nakarmić kaczki, porobiłam trochę zdjęć, usiadłyśmy sobie na ławce jedząc drożdżówki. Poczułam się znów jak mała dziewczynka, która przyszła z babcią na spacer.
Przez te może dwie godziny nie wyciągałam telefonu, skupiłam się na czasie spędzonym z bliską mi osobą. Jedyne z czym latałam to aparat (zrobiłam też trochę zdjęć babci, ale ich publikować tutaj nie będę).
Co chcę przez to przekazać? Czasami dobrze jest odłożyć wszystkie sprawy na bok i spędzić chwilę z bliską osobą. Bez telefonu i internetu, bez myślenia o czekających nas obowiązkach czy sprawach do załatwienia. Po prostu skupić się na ważnych dla nas osobach, na rozmowach z nimi. Na obecnej chwili.
10:00
4
KOMENTARZE
Trochę trudno mi uwierzyć, że mamy już kalendarzową jesień. Nigdy nie byłam jakimś wielkim wrogiem tej pory roku, ani też wielkim wielbicielem. Aczkolwiek w tym roku jakoś przyszła dla mnie zdecydowanie za szybko. Nie do końca zdążyłam nacieszyć się latem. Jednak co zrobić. Czas przygotować się na długie deszczowe dni (które w sumie już nadeszły), kolorowe liście, spadek temperatury, coraz krótsze dni. A przy tym próbować uchronić się przed chorobami.
Chciałabym zrobić kilka jesiennych sesji, także jeśli czytają to osoby z Trójmiasta, które byłyby chętne wybrać się na zdjęcia to zapraszam! :)
Tymczasem zostawiam Was z (patrząc na ostatnie posty) bardzo świeżymi zdjęciami z Wrzeszcza w Gdańsku. Miłego oglądania!
10:00
2
KOMENTARZE
Dzisiaj taki mały wakacyjny mix zdjęć z telefonu (+ kilka też się znalazło z aparatu). Trochę mi się tego uzbierało, a nie chcę wszystkim spamować na instagramie, także miłego oglądania :)
10:00
2
KOMENTARZE
Trochę dziwnie mi publikować we wrześniu zdjęcia z czerwca, ale cóż. Dopiero je odkopałam z folderu "zdjęcia do obróbki". Chociaż pamiętam, że nie planowałam ich od razu wstawiać, bo taki sam trip robiłam na Majówkę i nie chciałam znowu zanudzać tymi samymi miejscami.
Ale przyszedł czas, żeby to nadrobić. Dlatego dzisiaj chcę Wam pokazać zdjęcia, które zrobiłam w czasie weekendu, kiedy przyleciała do mnie kuzynka z Londynu. Już od kilku lat nie była w Trójmieście, dlatego byłyśmy w takich typowo turystycznych miejscach, typu Gdańska Starówka, czy Sopot. Do tego Park Oliwski oraz Orłowo w Gdynii, aczkolwiek to nie ja wybierałam te miejsca (mama robiła za przewodnika, bo oprowadzaliśmy też jej znajomego).
Starałam się zrobić tym razem zupełnie inne zdjęcia niż zazwyczaj. Mam nadzieję, że chociaż trochę mi to wyszło.
Enjoy!
Stare Miasto w Gdańsku
10:00
2
KOMENTARZE
Pewnie już powoli wątpiliście, że zobaczycie relacje z Hiszpanii? A tu taki surprise. Przyznam, że sama powoli traciłam wiarę w to, że ten post powstanie.
Uwielbiam podróżować, robić zdjęcia, a później je tutaj umieszczać i Wam pokazywać. Aczkolwiek na takich wyjazdach po prostu za bardzo szaleje z aparatem. Później to wszystko przejrzeć, pogrupować, obrobić, powstawiać i dodać jeszcze tekst, to naprawdę dużo roboty. Dlatego to tyle zajmuje. Zwłaszcza jeśli mam też inne rzeczy na głowie i nie chcę siedzieć 24h na dobę przy komputerze. Ale koniec tego marudzenia i tłumaczenia się, przejdźmy do tematu postu.
20:52
1 KOMENTARZE
Dzisiaj mam dla Was coś, czego w sumie już dłuższy czas nie było na blogu. A mianowicie recenzje dwóch książek. Obie przeczytałam w ostatnim czasie, także będzie to opinia świeżo po lekturze. Znalazłam je w antykwariacie.
19:41
2
KOMENTARZE
Dzisiaj zdjęcia jeszcze z lipca. Patrząc na nie stwierdzam, że powinnam częściej wychodzić na spacer z aparatem po deszczu. Zdecydowanie zdjęcia wychodzą wtedy klimatycznie. Zresztą zobaczcie sami.
20:29
3
KOMENTARZE
Cześć! Trochę mnie tutaj nie było. Tęskniliście? Przyznam, że już mi brakowało tworzenia nowych postów. Na szczęście wracam!
Dzisiaj mam dla Was (w końcu!) relacje z wyjazdu na Śląsk. Co prawda, od mojego powrotu minął już miesiąc, jednak niecały tydzień później czekała mnie kolejna podróż a potem miałam jeszcze trochę spraw na głowie. Stąd to opóźnienie. Mam nadzieję, że relację z drugiego wyjazdu uda mi się opublikować tym razem w miarę szybko.
Tymczasem zapraszam na małą wycieczkę po Śląsku. Ostrzegam, że jest naprawdę sporo zdjęć (zresztą czy to u mnie jakaś nowość?).
O tym wyjeździe myślałam już od majówki. Aczkolwiek przez długi czas nie było mowy o żadnym konkretnym terminie. I tak na początku sierpnia stwierdziłam, że może by się tak ruszyć w końcu z Gdańska. Napisałam do przyjaciółki, uzgodniłyśmy z rodzicami termin, kupiłam bilet na pociąg i niecały tydzień później byłam już w drodze. Była to moja pierwsza samotna podróż i to od razu na drugi koniec Polski. Na szczęście przebiegła spokojnie i całkiem szybko. Także nie miałam dodatkowych przygód, poza jakoś 40-minutowym opóźnieniem.
Zdecydowanie sporo zwiedziłam, co zresztą zobaczycie niżej. Tak w skrócie, byłyśmy w centrum Rybnika, Katowicach, Gliwicach, Pszczynie, Wiśle i Ustroniu.
Warszawa
Nie mogłam nie zrobić kilku zdjęć w czasie przejeżdżania przez Stolicę. Jeśli moje plany wypalą, to jeszcze w tym miesiącu zobaczycie więcej zdjęć z tego miasta ;)
12:23
2
KOMENTARZE
Chwilę mnie tutaj nie było, dwa posty i dalej cisza. Myślałam czy by znowu nie przygotować postów na zaś, które publikowałyby się w czasie mojej nieobecności. Jednak średnio mi to wyszło (chociaż ten post pewnie zobaczycie kiedy już nie będzie mnie w domu, ale to jako jedyny). Nadrobię to później naprawdę fajnymi relacjami z wyjazdów :)
Tymczasem przygotowałam dla Was post apropo pewnego miejsca w Gdańsku Oliwie. Mowa tu o kawiarni Coffee Perk. Wybierałam się tam od zimy i zawsze coś mi stawało na drodze. Tym razem w końcu się udało!
Dla tych co raczej nie orientują się w temacie jest to kawiarnia stworzona na wzór miejsca z serialu "Przyjaciele". Panuje tam naprawdę fajny klimat, a na telewizorze na ścianie puszczane są odcinki "Przyjaciół". Także jak ktoś jest fanem, to miejsce jak znalazł!
10:00
4
KOMENTARZE
Ostatnio pokazywałam Wam moją fotoksiążkę (jeśli ktoś jej jeszcze nie widział, to możecie znaleźć ją tutaj - klik). Dzisiaj za to mam dla Was recenzję fotoobrazu oraz fotozeszytu, które udało mi się stworzyć również dzięki firmie Saal-Digital.
Procedura przebiegła podobnie jak w poprzedniej sytuacji. Wysłałam zgłoszenie, po czym dostałam maila z kodem rabatowym. Na fotoobraz był on w wysokości 250 zł, a na fotozeszyt 100 zł.
00:35
4
KOMENTARZE
Zawsze mówię, że najlepiej czuję się w fotografii makro, a odkąd mam specjalny do tego obiektyw, to naprawdę rzadko go używam. Wbrew pozorom praca z nim wcale nie jest taka prosta i trzeba się trochę namęczyć, aby powstały z tego fajne zdjęcia.
Stwierdziłam, że dobrze będzie raz na jakiś czas poćwiczyć swoje umiejętności w tej kwestii i pokazać Wam co mi z tego wyszło. Wiem, że zdjęcia nie są jakieś genialne. Aczkolwiek jak to się mówi trening czyni mistrza :) Oby z czasem było coraz lepiej!
10:00
No KOMENTARZE
10:00
No KOMENTARZE
Ostatnio dzięki zdjęciom poznaję masę nowych ludzi. To naprawdę świetne doświadczenie. Aczkolwiek czasami fajnie się też wybrać na fotki z kimś znajomym. Dlatego dzisiaj przygotowałam dla Was zdjęcia z Darią. Możecie ją kojarzyć z kilku ujęć z tego posta - klik. Przyznam, że jestem naprawdę bardzo zadowolona z tego co nam wyszło. Mam nadzieję, że Wam się również spodoba :)
Instagram Darii - klik
10:00
2
KOMENTARZE
Las zdecydowanie kojarzy mi się ze spokojem i takim wyciszeniem. Cisza, zapach, wszechobecna zieleń. Odpoczynek od miejskiego zgiełku.
Często jak kogoś poznaję, czy to w rzeczywistości czy przez maile albo listy, to już na początku wspominam o tym, że kocham góry. Tak bardzo już zagnieździło się to w mojej głowie, że zapominam wspomnieć o tym, iż las też jest dla mnie takim małym rajem. Będąc nieco młodszym berbeciem, bardzo często jeździłam z rodzicami na leśne spacery, także te rowerowe, czy zbierać grzyby. Wakacje w domkach letniskowych w lesie nad jeziorem to był standard. I bardzo mile to wspominam.
Aktualnie trochę rzadziej bywam w tym miejscu, głównie przez mój lęk przed dzikami (tak, to bywa bardzo uciążliwe). Mimo to dalej uwielbiam lasy.
To tutaj też początki miała moja fotograficzna przygoda. Sporo zdjęć z okresu kiedy zaczęłam latać z aparatem, uwiecznia właśnie leśny krajobraz.
Zdjęcia, które dzisiaj Wam pokażę robiłam Canonem. Po za tym postem, planuję jeszcze dwa, w których między innymi porównam zdjęcia z Canona i Olympusa. Poza tym na razie kończę moją przygodę z tym aparatem i wracam na stałe do mojego Olympusa.
10:00
2
KOMENTARZE
Od dobrych 15 minut siedzę i zastanawiam się jak zacząć i co w ogóle zawrzeć w tym poście. Jeszcze niedawno pisanie nie było dla mnie żadną trudnością. Z łatwością potrafiłam skleić chociaż tych kilka zdań, co by jakoś urozmaicić wpisy, a nie zostawiać je z samymi zdjęciami. Ostatnio mam z tym ogromną trudność. A gdy już wena nadchodzi, to nie mam jak z niej skorzystać. Cóż za złośliwość.
Nadeszły wakacje a ja już od początku nadałam sobie niezłe tempo. Teraz nieco zwolniłam, a za kilka dni czeka mnie w końcu pierwszy wyjazd! Nawet nie wiecie jak się z niego cieszę. W końcu chwilę odsapnę, oderwę się od codzienności. Postaram się przygotować kilka postów na ten czas, co by na blogu nie wiało pustkami. I mam nadzieję, że wrócę chociaż trochę wypoczęta, z masą nowych zdjęć i pomysłów na to miejsce (i co najważniejsze, powrotem weny!).
Tymczasem mam dla Was dzisiaj zdjęcia z Gosią. To jedna z tych sesji, które na pewno przez długi czas będę bardzo miło wspominać.
Z Gosią obserwujemy się już od dłuższego czasu na instagramie i snapchacie. Jak to u mnie ostatnio często bywa, znowu wpadłam na szalony pomysł i napisałam na instagramie czy nie chciałaby się wybrać na zdjęcia. Udało nam się umówić i niedługo później spotkałyśmy się we Wrzeszczu. Miałam mniej więcej wizję miejsca gdzie chciałabym pofocić, ale to Gosia wybrała i zaprowadziła mnie do naszego ostatecznego przystanku. Muszę przyznać, że naprawdę zrobiło ono na mnie ogromne wrażenie i myślę, że jeszcze nieraz tam pójdę (o ile trafię). Samo spotkanie wyszło nam super :) Nagadałyśmy się, pośmiałyśmy i co najważniejsze zrobiłyśmy dużo świetnych zdjęć. Bardzo dobrze mi się współpracowało z Gosią i mam nadzieję, że była to nasza pierwsza i nie ostatnia sesja.
Tymczasem zapraszam Was na zdjęcia!
Instagram Gosi - klik
14:47
2
KOMENTARZE
10:00
2
KOMENTARZE
Dzisiaj przygotowałam dla Was zdjęcia, które robiłyśmy razem z Adą we Wrzeszczu na Wajdeloty :) Przyznam szczerze, że sesja w tym miejscu chodziła za mną już chyba od października albo listopada. Także sporo czasu. I w końcu udało się ją zrealizować. Zdecydowanie jestem zadowolona z efektów. Z chęcią znowu wybrałabym się na fotki w te okolice. Ktoś chętny, haha?
Instagram Ady - klik
10:00
2
KOMENTARZE
20:19
2
KOMENTARZE
Ostatnio naprawdę dużo się dzieje. Co zresztą po części możecie zauważyć, jeśli obserwujecie mnie na snapchacie. Zdecydowanie nadałam sobie niezłe tempo. Niedługo na pewno pokaże Wam tutaj nieco więcej tego co teraz tworzę.
Za to dzisiaj mam dla Was taki mały throw back, ponieważ zdjęcia są z pierwszego dnia lata, czyli właściwie równy miesiąc temu. Pierwsza część wyszła (standardowo) bardzo spontanicznie. Druga była robiona podczas tzw. złotej godziny. Co mi z tego wyszło? Zobaczycie nieco niżej ;)
12:01
2
KOMENTARZE
21:14
2
KOMENTARZE
Jeśli mam być szczera, to właściwie nigdy mnie raczej nie ciągnęło na Openera. Wiedziałam, że jest. Czasami oglądałam jakieś relacje z niego, ale raczej bez parcia "muszę tam być!". Jedynie w 2013 roku, kiedy jednym z wykonawców była Rihanna, wtedy naprawdę bardzo chciałam iść. Później pojawiła się opcja, że w tym czasie w ogóle nie będę w Trójmieście i nie kupiłam biletu, a koniec końcu wyjazd nie wypalił i bardzo żałowałam, że jednak się na to nie zdecydowałam.
20:39
2
KOMENTARZE
Niedawno odwiedziłam z przyjaciółką Vege Port Pizza, która znajduje się na ulicy Jesionowa 17/1 we Wrzeszczu w Gdańsku. Jest to kolejne wegańskie miejsce w Trójmieście, które udało mi się odwiedzić. Czy polecam? A to się okaże :)
10:00
4
KOMENTARZE
Wczoraj oficjalnie rozpoczęłam wakacje :) O tym co się działo i jak to wszystko wyglądało zarówno w ostatnim czasie jak i przez te 3 lata, planuję w najbliższej przyszłości stworzyć post. Także jeśli ktoś ciekawy, to myślę, że niedługo się taki pojawi ;) Ale najpierw muszę chwilę odsapnąć, bo zdecydowanie nie był to łatwy okres. Także idę odpoczywać i regenerować siły do dalszej pracy.
A tymczasem zapraszam do oglądania całkiem świeżych zdjęć (w końcu!).
11:21
No KOMENTARZE
Cześć!
Powinnam w tym momencie siedzieć i się uczyć, ale stwierdziłam, że zrobię małą przerwę i coś tutaj dla Was naskrobię bo mam kilka informacji do przekazania.
18:19
No KOMENTARZE
Cześć!
Dzisiaj w końcu mogę Wam pokazać to nad czym ostatnio tak pracowałam. A jest to moja pierwsza fotoksiążka! Nawet nie wiecie jak się cieszę, że miałam możliwość ją stworzyć. Stało się to dzięki firmie saal-digital. Po wysłaniu zgłoszenia na ich stronie, otrzymałam maila z linkiem do pobrania aplikacji na swój komputer, dzięki której mogłam zaprojektować swoją fotoksiążkę. Jak również kod rabatowy na 200 zł.
17:47
6
KOMENTARZE
Cześć!
Przygotowując się do większego projektu (o którym już niebawem napiszę nieco więcej na blogu), odkopałam folder ze zdjęciami z wakacji 2014 roku. Był to bardzo ważny dla mnie okres pod względem fotografii, bo to właśnie wtedy opanowałam pracę na trybie manualnym. Także dzisiaj zobaczycie jak wyglądały moje początki bardziej świadomej pracy z aparatem.
Miejsca ze zdjęć to Sopot, Warszawa oraz Kazimierz Dolny.
Miłego oglądania!
Miejsca ze zdjęć to Sopot, Warszawa oraz Kazimierz Dolny.
Miłego oglądania!
10:00
2
KOMENTARZE
- Czytam książki od kiedy pamiętam. Swoją przygodę z nimi zaczęłam od Hani Humorek a później przerzuciłam się na Małgorzatę Musierowicz, którą odkryłam dzięki mojej cioci.
10:00
2
KOMENTARZE
Cześć!
Szczerze mówiąc, w ogóle nie planowałam dodawać tych zdjęć na bloga. Jeśli ktoś mnie obserwuje na instagramie, to widział, że wstawiłam kilka z nich tam na moje konto. Wstępna wizja była taka, że wylądują one tylko tam, a skończyło się tak jak widać. Pewnie kiedy pojawi się ten post na blogu, to już będę tworzyć nowe wpisy. Tak, w końcu powracam z bardziej ambitnymi i rozbudowanymi wpisami niż kilka zdań wstępu i zdjęcia, które już x czasu zalegały w wersjach roboczych.
Chwilowo jeszcze kończę mega ciężko robotę. Jednak już coraz bliżej do upragnionego wolnego! Albo chociaż chwili na odpoczynek, przed bardzo ważnym wydarzeniem. Także, już bliżej niż dalej. Pewnie jak już będzie po tym wszystkim, to podzielę się tutaj z Wami moimi spostrzeżeniami. Zresztą co ja tu będę teraz gadać, wiecie o co chodzi!
Tymczasem zapraszam na kilka zdjęć w nieco innym stylu niż zwykle. Koniecznie dajcie znać co o nich sądzicie :)
10:00
4
KOMENTARZE
Cześć!
Patrząc na to co się teraz dzieje, czyli sesja, koniec licencjatu, obrona, cieszę się, że mam w zanadrzu kilka postów na bloga. Inaczej byłoby kiepsko z moją aktywnością tutaj. Nie chcę zaniedbywać tej strony, ale są rzeczy ważne i ważniejsze. Trochę mnie boli, że już powstały 3 foldery pełne zdjęć do przejrzenia i obróbki a ja nie mogę się za to zabrać, bo muszę pisać albo się uczyć. Jednak trzeba pamiętać kiedy co powinno być dla nas priorytetem.
Z bardziej pozytywnych rzeczy, to szykuje się kilka naprawdę fajnych akcji. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to za jakiś czas z pewnością podzielę się z Wami tym co z tego powstanie :)
10:00
2
KOMENTARZE
Cześć!
Zwykle raczej nie tworzę postu na temat jednej osoby, jednak stwierdziłam, że tym razem zrobię wyjątek. Jego kanał na yt odkryłam dzięki Aleks -> instagram. Chłopak ma prawdziwy talent i nagrywa naprawdę świetne covery.
10:00
No KOMENTARZE
Cześć!
Dzisiaj kolejny post z cyklu "Pawłowska podróżnik". Tym razem chcę Wam pokazać moje kolejne ulubione miejsce w Trójmieście, o którym zresztą już tutaj nieraz wspominałam ale chciałam je teraz nieco bardziej przybliżyć ;)
Jest to pachołek w Gdańsku Oliwie. Pierwszy raz byłam na nim jeszcze jako mały brzdąc. Aktualnie chodzę tam raz na jakiś czas, żeby móc na spokojnie porozmyślać, popodziwiać widoki (a są naprawdę fajne) oraz zaliczyć cardio (trochę tych schodów do pokonania jednak jest). Dla urozmaicenia są na niego dwa wejścia. Jedno od strony ulicy spacerowej. Tutaj właśnie trzeba wspiąć się po schodach. A drugie od lasu. Droga jest ciekawsza, nieco lżejsza i nie słyszymy tak bardzo przejeżdżających obok samochodów. Sama częściej też chodziłabym tą drogą, jednak strach przed spotkaniem leśnych przyjaciół (głównie dzików) jest zbyt wielki.
Tymczasem zapraszam Was na relację zdjęciową. Niestety miałam do dyspozycji tylko telefon (pomysł na mały trip w to miejsce powstał w czasie powrotu z uczelni, stąd brak odpowiedniego sprzętu). Mam nadzieję, że mimo to spodoba się Wam :)
10:00
2
KOMENTARZE
Cześć!
Dzisiaj mam dla Was mega spontaniczne fotki. Piszę tego posta dużo wcześniej niż będę go publikować, dlatego dodam tylko, że były robione w pierwszą majową niedzielę kiedy temperatura w Gdańsku wynosiła 21-23 stopnie. Wzięłam psa, aparat i poszliśmy się przejść.
Kiedy zaczynałam moją przygodę z aparatem, lubiłam kombinować z kadrami. Obfocić jakiś przedmiot z wszystkich stron i później wybrać najlepsze ujęcie. Ogólnie bawić się fotografią, a nie robić coś ściśle według zasad, które wtedy poznawałam. Później postawiłam na bardziej proste kadry, wolałam skupić się na technicznych rzeczach. Zdjęcia, które chcę Wam dzisiaj pokazać są bardziej w stylu moich początków (a przynajmniej mam takie wrażenie). Trochę poeksperymentowałam ze światłem, ustawieniem kadru, etc. Koniecznie dajcie znać co o tym sądzicie!
10:00
4
KOMENTARZE
Cześć!
Dzisiaj chcę Wam pokazać bardzo fajne i nowe (otwarte bodajże 11 maja) miejsce w Oliwie. A mowa tu o pierwszej kociej kawiarni w Gdańsku. Znajduje się na ulicy Stary Rynek Oliwski 19. Na przeciwko przystanku autobusowego "Cystersów". Z racji, że jest to bardzo bliska mi okolica, to nie mogłam się tam nie wybrać przy najbliższej okazji. Byłam tam razem z przyjaciółką, dla której jako miłośniczki kotów, również była to niemała frajda :)
11:03
5
KOMENTARZE



