Pocztówki prosto z serca
Przyznam, że książkę, o której chcę Wam dzisiaj nieco napisać, czytałam dosyć długo. Nawet bardzo długo. Właściwie nie wiem czemu tak wyszło, bo czyta się ją całkiem szybko i przyjemnie. Taka lekka lektura. Może właśnie dlatego co jakiś czas ją odkładałam, bo twierdziłam, że mogę skończyć czytać w każdej chwili. I skończyłam. W końcu!
Pierwsze co przychodzi mi do głowy, kiedy myślę bądź patrzę na tę książkę to "moda na sukces w wersji papierowej".
"Saffy ma wymarzoną pracę w wiodącej agencji reklamowej w Dublinie. Stara się trzymać na dystans swoją rozpieszczoną matkę, noszącą fioletowe kozaczki. Sądzi, że jej chłopak Greg – aktor, który ma być następnym Colinem Farrellem – wreszcie się jej oświadczy.
Conor uwielbia piękną Jess, lecz po siedmiu latach i narodzinach bliźniąt ona wciąż nie chce za niego wyjść. Conor spędza dnie nauczając przerażających nastolatków, a nocami pisze książkę, która ma zmienić wszystko – także nastawienie Jess.
Szczęśliwe zakończenia nie przychodzą jednak łatwo…"
Jak widać historia jest o dwóch parach.
Para numer 1:
~ ona mająca stałą pracę w agencji reklamowej
~ on popularny aktor
Ona po tylu latach związku, bardzo by chciała już oświadczyny, a jemu się raczej z tym nie śpieszy.
Para numer 2:
~posiadają już dzieci, bliźniaki
~on początkujący pisarz i nauczyciel
~ chciałby się jej oświadczyć, ale wie że jego wybrance nie jest to potrzebne do szczęścia i usłyszy "nie"
Obie pary się znają, a nawet przyjaźnią. Razem przeżywają swoje wzloty i upadki i zawsze służą sobie pomocą.
W tej książce jest wszystko. Romanse, zdrady, kłótnie, kryzysy, powroty, awanse, utrata pracy, problemy prywatne i zawodowe.
Na początku byłam trochę sceptycznie nastawiona i brałam tą książkę na spory dystans. Jednak zakończenie zdecydowanie mnie zaskoczyło.
To opowieść po prostu o życiu. Pokazuje, że spotykają nas różne sytuacje. Raz jest super, żeby zaraz miało być o wiele gorzej. Nieraz zaczyna się wszystko walić i w pracy i w życiu prywatnym. To również historia tego jak wygląda walka o swoje marzenia. Nie jest to lekka i łatwa praca, a wsparcie najbliższych odgrywa w tym bardzo ważną rolę.
Podsumowując, jeśli ktoś lubi książki obyczajowe i niestraszne im wątki niczym z mody na sukces (trochę się z tego śmieje, a trochę piszę na serio) to jak najbardziej polecam lekturę :)

2 KOMENTARZE
Przekonałaś mnie stwierdzeniem, że to moda na sukces w papierowej wersji! Jakoś tak czuję, że tam się porobiły jakieś mieszanki - ten z tą, tamta z tamtym - wszystko według potrzeb, które bohaterowie mają i oczekują od partnerów!
OdpowiedzUsuńZdecydowanie jest to niezła mieszanka, ale z fajną puentą :)
Usuń