instagram facebook tumblr

Positive vibes


Zapewne wiecie o tym, że mieszkam w Trójmieście. Tutaj się urodziłam, wychowałam, dorastałam i tu żyję. Bardzo często kiedy poznaję kogoś poprzez maile/listy i piszę mu skąd jestem to czytam słowa "Jak ja Ci zazdroszczę morza!". Wtedy zaskakuję daną osobę tym, że nie jestem zbytnią fanką Bałtyku. Tak, mieszkając nad morzem, na plaży bywam raz na jakiś czas. Zazwyczaj w różne pory roku, nie tylko latem. Kiedyś bywałam częściej. Teraz zazwyczaj kończy się na spacerze, chwili pochillowania, zrobieniu zdjęć i uciekam z plaży. Czasami posiedzę ze znajomymi, ale zdecydowanie nie jestem tym typem człowieka, który może leżeć na piasku godzinami i się opalać. Oj nie. Kąpać się też nie lubię, zwłaszcza w Bałtyku. Co najwyżej pomoczę nogi. 
Zauważyłam, że bardzo często słowa "no wiesz, mieszkać nad morze i z tego nie korzystać?" słyszę albo od osób, które przyjechały na studia do Trójmiasta i wcześniej nie mieszkały w północnej bądź północno-zachodniej Polsce albo od tych mieszkających po prostu w innych częściach Polski. Ja za to zazdroszczę tym, którzy mogą codziennie podziwiać widok gór. Chociaż czy gdybym sama widziała je dzień w dzień to wciąż bym się nimi zachwycała?
Kilka razy już słyszałam tekst "zwykle zazdrościmy innym tego, czego nie mamy, a inni zazdroszczą nam tego, co my mamy". Czyli ludzie z Południa czy z Centralnej Polski zazdroszczą morza, a ci z nad morza czasami (na przykład właśnie ja) zazdroszczą gór.  
Oczywiście to nie jest tak, że nie znoszę Gdańska. Bo jestem do tego miasta przywiązana, w końcu spędziłam tu całe swoje dotychczasowe życie. I samo morze darzę też jakąś tam sympatią. Po prostu męczą mnie tłumy turystów, wieczne korki i nie do końca odpowiada mi klimat nadmorskiego kurortu.
Znajomi też się ze mnie śmieją, że jak już się wybiorę na tą plażę to kończę ze zdjęciami niczym typowy turysta, haha. Może coś w tym jest. Zostawiam Was z małą relacją z ostatniego spaceru nad morzem ;) 
A jak to jest u Was? Wolicie górskie czy nadmorskie klimaty? A może jeziora albo lasy?



10:00 4 KOMENTARZE

Cześć. Pewnie zastanawiacie się czemu pod koniec lipca publikuję wpis apropo wydarzenia, które miało miejsce 1 czerwca. Toż to już prawie dwa miesiące temu. Przyczyna jest prosta. Miałam ambitny plan, żeby poza zdjęciami i tekstem, zamieścić w poście również filmik z fragmentami koncertów. Tak jak zrobiłam to po zeszłorocznym Open'erze (tutaj znajdziecie wpis klik). Jednak tym razem nie było to takie proste. Mam nowy komputer z innym systemem niż wtedy i kompletnie nie potrafię ogarnąć skonwertowania plików do jednego formatu i złączenia tego w sensowną całość (nie wiem co mi odwaliło też, żeby nagrywać filmiki w pionie i poziomie). Może gdybym usiadła do tego na spokojnie, to coś bym w końcu wykombinowała, ale mam też inne rzeczy na głowie, w tym pracę i w końcu zrezygnowałam z tego. Mówi się trudno. Średnio widzę moją karierę montażysty, ale przynajmniej jest trochę zdjęć (jakby to była jakaś nowość Pawłowska).    


16:14 2 KOMENTARZE

,,Wszyscy chcą cudu! Każdy boi się jednak konsekwencji, które za nim stoją.
Za każdym świętym stoi cud! Za każdym cudem stoi człowiek. W każdym człowieku jest mrok, z którym musi się zmierzyć.
Konsekwencje, które niesie ze sobą cud, mogą okazać się mroczne i niebezpieczne. Czy jesteś w stanie podjąć ryzyko?
Konsekwencje, które niesie ze sobą cud, mogą okazać się inne, niż oczekujesz. Czy jesteś w stanie zmierzyć się z mrokiem, który w sobie nosisz?
Cud nie zawsze jest tym, czego się spodziewasz.

Olbrzym, pastor z głową kojota, mężczyzna porośnięty mchem i kobieta, na którą zawsze pada deszcz – wszyscy przybyli do sennego i tajemniczego miasteczka Bicho Raro w oczekiwaniu na cud. Zamieszkuje je rodzina Soria, wśród której od wieków rodzą się święci, a pątnicy zmierzają do nich z najdalszych zakątków kraju. 
Beatriz, Joaquin i Daniel są kuzynami i postanawiają zawalczyć o swoją przyszłość. Chcą zmierzyć się z rodzinną legendą oraz przekleństwem. Pozornie niedostępna i zimna Beatriz uważa, że nie dotyczą jej porywy serca. Joaquin jako tajemniczy Diablo, Diablo oddaje się pasji prowadzenia nielegalnej rozgłośni radiowej. Daniel – mianowany przez rodzinę świętym z Bicho Raro – zdaje się czynić cuda dla wszystkich poza sobą. 
Nad pustynne Kolorado nadciąga mrok, który można pokonać tylko wtedy, jeśli ma się odwagę spojrzeć w głąb siebie i zmierzyć się z własnymi uczuciami. Jak cuda odmieniają los pątników, tak los rodziny Soria odmieni się wraz z przybyciem do miasteczka Pete'a Wyatta i historią pewnej miłości."



20:13 1 KOMENTARZE

Cześć! Dawno na moim blogu nie było zdjęć makro, które tak bardzo lubię, dlatego stwierdziłam, że czas to zmienić. Znowu przez dłuższy czas nie byłam na zdjęciach, albo jak już to robiłam je tylko telefonem. Aktualnie mam trochę wolnego od pracy, w związku z czym wzięłam aparat, psa i poszłam w plener. 


10:00 No KOMENTARZE

"W domu Heliosa, boga słońca i najpotężniejszego z tytanów, rodzi się córka. Kirke jest dziwnym dzieckiem – nie tak potężnym jak ojciec ani tak bezwzględnym jak matka... Dziewczyna próbuje odnaleźć się w świecie śmiertelników, lecz odkrywa w sobie czarnoksięską moc, dzięki której może zagrozić samym bogom… Z tego powodu zostaje wygnana. Nie zamierza jednak przestać kształcić się w czarach. Jej ścieżki skrzyżują się z Minotaurem, Dedalem, jego synem Ikarem, morderczą Medeą i, oczywiście, z przebiegłym Odyseuszem.

Samotna kobieta zawsze narażona jest na niebezpieczeństwo, a Kirke nieświadomie budzi gniew zarówno w ludziach, jak i w mieszkańcach Olimpu. Aby ochronić to, co kocha, będzie musiała zebrać wszystkie siły i zdecydować, czy należy do bogów, z których się urodziła, czy do śmiertelników, których pokochała."





10:00 1 KOMENTARZE
"Morwowe wzgórze to historia o kobiecej przyjaźni w trudnych czasach wojny i przemian ustrojowych w Polsce, o miłości i tragicznej śmierci najbliższych, wreszcie o nadziei i tęsknocie. Klotyldę Domską i jej rodzinę, mieszkańców Kresów Wschodnich, poznajemy w czasie wybuchu II wojny światowej. Ojciec, należący do tajnej organizacji, zostaje wysłany do walki z Niemcami, ale od 1943 roku nie ma z nim kontaktu; w rodzinnym domu od wybuchu bomby ginie brat Andrzej, zaś bohaterka, wraz z matką, wyjeżdża do kuzynki Anny Łabędzkiej, do podkrakowskiej wsi. To miejsce przedwojennych wakacji jej rodziców – morwowe wzgórze, miejsce spotkań zakochanych, z którego rozpościera się widok na całą okolicę. Tam Klocia poznaje Olesia, z którym połączy ją miłość, a los rozdzieli na lata. Dzieciństwo i młodość bohaterka spędza w domu Anny, dopiero po wyjściu za mąż za Jana przeprowadza się na Śląsk, tam rodzi i wychowuje jedyną córkę Julię. Po latach nieszczęśliwego małżeństwa i trudnego macierzyństwa, Klotylda powraca na wieś, gdzie nieoczekiwanie spotyka Olesia. Kiedy już nic nie stoi na przeszkodzie, by byli wreszcie razem, śmierć upomina się o kochanków."



13:08 1 KOMENTARZE

"Książka popularnonaukowa, przedstawiająca mechanizmy stojące za przeklinaniem, historię badań nad przekleństwami, historię samych przekleństw oraz procesy zachodzące w mózgu ludzi używających soczystego języka.

Autorka stawia zadziwiające pytania i kompetentnie na nie odpowiada. Czy przeklinanie potrafi działać znieczulająco? Czy kobiety klną inaczej niż mężczyźni? Czy szympansy używają brzydkich wyrazów? Czy przeklinanie w miejscu pracy pomaga zbudować kreatywny zespół?"


10:00 No KOMENTARZE

"Książka Dariusza Lisa „Przez ile dróg” jest podróżą do przełomu lat 70. i 80., w którą zabiera czytelników autor. Jednym z głównych bohaterów jest Mateusz, który zbiegiem okoliczności, zupełnie przypadkowo, przeprowadza się wraz z rodzicami do niewielkiego miasteczka i w połowie semestru rozpoczyna naukę w technikum rolniczym. Nowe miejsce, nowi ludzie, nowe sytuacje, a wszystko to wplecione w trudy dojrzewania w szarej rzeczywistości Polski Ludowej, tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego.

Dariusz Lis zaprasza czytelników w podróż w nie tak daleką przeszłość, zadając pytania, które mają znaczenie także współcześnie: czym jest przyjaźń, co jest najważniejsze w życiu, jak osiągnąć szczęście, czy z biegiem lat zmieniamy się na lepsze?"


14:49 No KOMENTARZE

Trochę się zastanawiałam nad tym, co dla Was tutaj dzisiaj przygotować. Bardzo chciałam móc już wstawić post z relacją z Orange Warsaw Festiwal. W końcu mamy już 12 lipiec, a w Warszawie byłam 1 czerwca. Także ponad miesiąc. Jednak ze względu na to, iż chcę skleić filmik to może to jeszcze chwilę potrwać. Aczkolwiek na pewno na blogu zagości relacja z OWF i tegorocznego Open'era, bez obaw! Mam też nadzieję, że będzie to miało miejsce w niedalekiej przyszłości.


18:35 No KOMENTARZE

"Wiersze z tomu "Znowu pragnę ciemnej miłości" zabierają na wyprawę pełną czułych wyznań, miłosnych szeptów, pikantnych opowieści, ale także bezbrzeżnej tęsknoty wypełniającej niekiedy ciała kochanków. To poetycka podróż po światach, które mieszczą się pod powiekami i w uścisku dwójki zakochanych w sobie ludzi.

Joanna Lech dokonała subiektywnego wyboru tekstów kilkunastu postaci polskiej sceny poetyckiej. „Znowu pragnę ciemnej miłości” obejmuje wiersze autorek i autorów obsypanych nagrodami, uznanych, ale też tych, o których zapomnieliśmy. Łączy ich jedno — historie o najbardziej pożądanym, a jednocześnie najokrutniejszym uczuciu: miłości.

„Znowu pragnę ciemnej miłości” obejmuje wybór wierszy Jakobe Mansztajna, Jacka Podsiadły, Haliny Poświatowskiej, Tadeusza Różewicza, Rafała Wojaczka, Tomasza Różyckiego, Marcina Świetlickiego, Justyny Bargielskiej, Miłosza Biedrzyckiego, Julii Fiedorczuk, Romana Honeta, Genowefy Jakubowskiej-Fijałkowskiej, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Joanny Lech, Marty Podgórnik, Joanny Oparek, Anny Świrszczyńskiej oraz Agnieszki Wolny-Hamkało."


13:48 3 KOMENTARZE

Cześć! Dzisiaj mam dla Was małą relację z Targów Vintage, które miały miejsce w czerwcu w Sztuce Wyboru w Gdańsku. Odrobinę więcej szczegółów apropo tego wydarzenia znajdziecie tutaj -> klik. O tych Targach czytałam już kiedyś, albo na czyimś blogu albo gdzieś na fb. Dlatego jak tylko zobaczyłam to wydarzenie, to wiedziałam, że będę musiała tam się zjawić. I się udało! 

Jak będziecie mogli zobaczyć po poniższych zdjęciach, było naprawdę sporo różnych stoisk. Jakieś sklepiki vintage, ale również prywatne osoby, które po prostu wystawiały swoje ciuchy na sprzedaż. Można było kupić sukienki, tshirty, koszule, spodnie, torby, kurtki, buty, biżuterie, okulary, etc. Cenowo wyglądało to bardzo różnie, bo niektóre rzeczy były w granicach do 20-30 zł, w tym też pudełka z różnościami za 8-10 zł, ale też i droższe (np. kurtka za 250 zł). Można było upolować coś za grosze, ale czasami te ceny jednak bolały. Zwłaszcza jak się upatrzyło jakąś super bluzę i okazuje się, że niestety nie jest ona na naszą kieszeń. No i takie kurduple jak ja, będą ubolewać nad tym, że sporo ciuchów jest dużo za dużych i nie wygląda się w nich zbyt korzystnie. Mimo to, myślę, że sam klimat też jest bardzo fajny. Można spotkać ciekawych ludzi, pogadać. Z pewnością wybiorę się na kolejną edycję.
Jeśli jesteście ciekawi co kupiłam, to zapraszam na koniec tego wpisu. Zdjęć nie jest dużo, także raczej Was dzisiaj nie zanudzę :D



14:39 No KOMENTARZE

"Niezwykła książka o niezwykłej kobiecie. Biografia – bez biografii. O fotografii – bez fotografii. Warto przeczytać!

Chris Niedenthal

Opowieść o losach niezwykłej fotografki Vivian Maier, która pozostawiła po sobie dorobek w postaci 150 tysięcy fotografii.

Tajemnicza, ekstrawagancka, niezwykle utalentowana – tak w skrócie można opisać Vivian Maier, jedną z najciekawszych postaci fotografii XX wieku. Jej prace, odkryte przez przypadek w 2007 roku, zaledwie dwa lata przed śmiercią artystki, szybko obiegły Internet i od razu stały się sensacją w świecie sztuki. Na co dzień skryta i zagadkowa, pracująca jako opiekunka do dzieci, nikomu nie pokazywała swoich zdjęć.

W czasach nachalnej autopromocji artystów i wybujałego egocentryzmu postać Vivian Maier budzi szczególną fascynację. Kim tak naprawdę była ta ekscentryczna postać? Dlaczego przez całe życie tworzyła anonimowo? Czy była świadoma swojego niezwykłego talentu? Odpowiedzi na te pytania stara się udzielić Christina Hesselholdt w nietuzinkowej w treści i formie powieści o kultowej fotografce."

Wyjątkowa historia o stracie i jednocześnie apetycie na życie. […] Szczególna umiejętność kreowania postaci przez autorkę sprawia, że czujemy, jakby były realne.

„Kristeligt Dagblad”

Fascynujący i urzekający portret osobliwej duszy artystki.

„Nordjyske Stiftstidende”

11:58 No KOMENTARZE

Cześć! Stwierdziłam, że jeśli mój ostatni "haul" (znajdziecie go tutaj), który robiłam jakoś na początku zimy, spotkał się z tak pozytywnym odbiorem z Waszej strony, to czemu by tego nie powtórzyć? Tym razem będą to nie tylko rzeczy z Aliexpress, bo ich jest raczej niewiele, ale wszystkie moje zakupy z maja i czerwca. 

14:54 No KOMENTARZE
Newer Posts
Older Posts

Strony

  • Strona główna
  • ABOUT ME
  • CONTACT/COLLABORATION

Cześć!

Cieszę się, że trafiłeś na mojego bloga. Rozgość się.
Jestem Marta i mieszkam nad morzem, chociaż swoje serducho zostawiłam w górach. Co u mnie znajdziesz? Na pewno dużo zdjęć, książek, relacji z podróży i wydarzeń, a do tego trochę muzyki. Lubię pisać, dzielić się swoimi spostrzeżeniami i myślami. Staram się zarażać pozytywną energią i cieszyć z małych rzeczy. Ponoć całkiem otwarty i rozgadany ze mnie człowiek, więc myślę, że nie będzie Ci ze mną nudno.

Więcej informacji znajdziesz w zakładce "about me".

Follow Me

Etykiety

analog DailyPost Inne muzyka recenzje relacje sesje TAGI tematyczne zdjęcia

Archiwum

  • ►  2023 (7)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2022 (33)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (2)
    • ►  września (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2021 (53)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (2)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2020 (70)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (6)
    • ►  września (5)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2019 (53)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (3)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (3)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (1)
  • ▼  2018 (88)
    • ►  grudnia (7)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (10)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (9)
    • ▼  lipca (13)
      • Baltic Sea
      • Orange Warsaw Festival 2018
      • Przeklęci święci
      • Makro July 2018
      • Kirke
      • Morwowe wzgórze
      • Bluzgaj zdrowo. O pożytkach z przeklinania
      • Przez ile dróg
      • 17.06.2018
      • Znowu pragnę ciemnej miłości
      • Targi Vintage
      • Vivian
      • Majowo-czerwcowy haul
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (9)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2017 (96)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (12)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (10)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2016 (32)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (4)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2015 (18)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (7)
    • ►  września (5)

Łączna liczba wyświetleń

Popularne posty

  • Justyna
  • Because it's cool to give!
  • Miała dzikie serce
  • DearMe
  • Bling bling
  • TSF photoshoot
  • 25 years old
  • Pancakes
  • Ada
  • 1.08.2017

Obserwatorzy

Translate

Created with by ThemeXpose