instagram facebook tumblr

Positive vibes

17:47 No KOMENTARZE

Cześć! Dzisiaj będę świecić na blogu swoją facjatą oraz gościnnie mordką Leona. Oczywiście mam mnóstwo innych zdjęć, które czekają na publikację, ale skończyłam obróbkę folderu z tymi ujęciami i jakoś tak dopadła mnie wena.

Pamiętam, że będąc w gimnazjum oraz liceum, lubiłam robić sobie co jakiś czas autoportrety albo "selfiaki" (również lustrzanką). Większość z nich lądowała wtedy na photoblogu, część też na facebook'u (ale to raczej pojedyncze przypadki, zwłaszcza pod koniec edukacji). Nie miałam wówczas porządnego aparatu w telefonie, a zależało mi na jakości. Poza tym, lubiłam siedzieć nad obróbką, wtedy jeszcze w photoscape. Teraz stawiam raczej na telefon. Jeszcze kilka lat temu lubiłam kombinować nawet z tym małym sprzętem. Bawiłam się światłem, próbowałam różnych poz. Od tamtego czasu chyba się trochę rozleniwiłam. Ograniczam się do "selfiaków", zdjęć, które zrobi mi ktoś jak poproszę i raz na jakiś czas, bardziej czy mnie zaplanowanych sesji. O tym jakie mam nastawienie do siebie na zdjęciach szykuję osobny post, także stay tuned!

Jak możecie zauważyć patrząc na poniższe zdjęcia, straciłam ostatnio trochę włosów. Właściwie to traciłam je od lipca. Była to po części planowana, a po części spontaniczna akcja. To jak wyglądałam w lipcu, nie było dla mnie zbyt wielkim szokiem. Ot, trochę krótsze włosy niż ścinałam zazwyczaj. Kolejne dwie wizyty i krótsze strzyżenie, były większym "wow", ale robiąc to tak stopniowo, sama nie czułam żadnego przerażenia, że jestem coraz bardziej "chłopczycą". Całkiem szybko też przywykłam do tego. Także jeśli kogoś kusi taka zmiana, a się bardzo boi, to polecam takie etapowe działanie. 

Ogólnie jestem osobą, która nie boi się sporych zmian w kwestii fryzury. Raz w gimnazjum, wzięło mnie nagle na grzywkę i wraz z nią oraz prawie równie krótkimi włosami, jak te co mam aktualnie, wróciłam od fryzjera. Kiedyś z nudy i natchnienia w liceum, ogoliłam sobie sama oba boki. Innym razem, po 1-2 latach zapuszczania włosów, obcięłam je sama do ramion. W połowie studiów, przyszłam pewnego dnia w rozjaśnianych włosach od spodu (początkowo były rude) i prostej grzywce. A prawie dwa lata później obcięłam cały blond. 

Być może niedługo powitam Was w odsłonie z jakimiś kolorowymi elementami? Albo w pewnym momencie skończę łysa na własne życzenie? Kto to wie. Włosy zawsze odrosną, takie zmiany to fajna zabawa i człowiek odkrywa w czym się czuje najlepiej, do czego może kiedyś wrócić. Wiem, że są osoby, dla których włosy są taką tarczą, za którą mogą się ukryć, albo elementem, który dodaje im pewności siebie. Różnie bywa. Jestem w stanie to zrozumieć, bo wiadomo, każdy ma inaczej. A jest też tyle różnych typów włosów, że to naprawdę może być czyjś ogromny atut. 
Dla mnie włosy i kwestia ich strzyżenia to możliwość eksperymentowania i sprawdzania różnych opcji. Aktualna długość mi pasuje i trochę zabawne, bo o takiej grzywce i "szopie" bardzo marzyłam za czasów gimnazjum i liceum. Aczkolwiek wtedy bym się nie odważyła skrócić ich do tej długości (wbrew pozorom, chyba musiałam do tego dorosnąć). Teraz jest spoko. Mimo moich obaw nie muszę poświęcać nie wiadomo ile czasu na ich układanie (po wizycie w lipcu zaprzyjaźniłam się na pewien czas z prostownicą i oddycham z ulgą, że ta znajomość przeżywa teraz przerwę). Jedynie myję, spryskuję odżywką i suszę. No i staram się pamiętać, że istnieje coś takiego jak szczotka. Te włosy są dla mnie wygodne and I'm feeling myself. A to najważniejsze.

Wracając do zdjęć, podobne ujęcia z aparatem w lustrze robiłam w 2017 oraz 2019 roku (na samym dole wstawię oba). Było to dla mnie inspiracją, żeby sięgnąć po sprzęt i spróbować porobić jakieś autoportrety, korzystając też z tego, że siedziałam w domu. Bardzo dawno nie byłam sama sobie fotografem. Próbowałam chyba raz na przełomie zimy i wiosny, ale zupełnie mi nie szło i straciłam szybko wenę. Nie jestem dla siebie najlepszym modelem. Teraz chciałam zrobić podobne kadry do tych sprzed lat, żeby móc je porównać. Oczywiście kiedy robimy coś dla próby z czystej ciekawości, to często wychodzi za pierwszym albo drugim razem. Jeśli zamienia się to w nasz główny cel, to już tych razy jest więcej. Jak na złość. Stąd więcej zdjęć i ten post. Przy okazji, co bym się Wam nie przejadła, Leon przydreptał mi na pomoc i tym samym stał się drugim modelem. Ostatnio więcej Luny na moich zdjęciach, więc też taka mała odmiana. Enjoy!

09:00 No KOMENTARZE

18:00 No KOMENTARZE
Cześć! Jeśli złapała Was rozkmina, czy mi się kiedyś kończą zdjęcia, to być może taki dzień nastąpi, ale raczej nie w najbliższej przyszłości. Przez siłę wyższą i aktualną sytuację (wszyscy wiedzą jaką), musiałam na razie przełożyć różne projekty. Nastawiłam się na to, że skończę zaległe foldery z wiosny i lata i zasypię Was tutaj trochę bardziej radosnymi zdjęciami ciepełka. A zamiast tego, wpadłam w wir jesiennej twórczości. Jeśli się nie mylę, rok temu zrobiłam raczej niewiele takich ujęć. Jakieś pojedyncze spacery z aparatem. W tym...zresztą sami zobaczycie. Z jednej strony dużo działam, uczę się nowych rzeczy, momentami otwieram oczy ze zdziwienia, patrząc na to co mi wychodzi (nieskromnie, ale no hej, czasami można!) i zacieram rączki, kiedy będę Wam mogła pokazać kolejne efekty mojej pracy. Z drugiej, niedługo przyrosnę do komputera i lightrooma, a Canon stanie się moim, dosłownie, trzecim okiem. Ah ten pracoholizm. Chociaż taki chyba się nawet chwali? Mam nadzieję, że jeśli będziecie oglądać poniższe zdjęcia w jakiś deszczowy dzień, to przyniosą Wam trochę ciepełka i światła. A dla dodatkowej mocy zaopatrzcie się w ciepłą herbatę, kakao albo kawę, kocyk and enjoy!

09:00 No KOMENTARZE

 


12:35 No KOMENTARZE

Cześć! Nie pamiętam kiedy ostatnio robiłam stricte jesienną sesję. Pewnie jakoś w 2017 udało mi się coś tam stworzyć. Trochę się jednak od tego czasu zmieniło. Alekse zapewne już bardzo dobrze kojarzycie, bo jest to nasza chyba 3 sesja. I nie ostatnia! To naprawdę świetna sprawa mieć osobę, która zawsze chętnie stanie przed Twoim obiektywem, czuje się w tej sytuacji swobodnie, a dodatkowo ma własne pomysły. Każdemu fotografowi życzę takiej modelki. Zdjęcia robiłyśmy w Gdańsku Oliwie. Udało nam się złapać piękne jesienne kolory. Oczywiście musiałam przetestować nowy obiektyw, który moim zdaniem potrafi robić niezłe cuda. Także jak najbardziej jestem zadowolona. I w sumie średnio skromna, ale nie często mówię takie rzeczy o swojej twórczości. Enjoy!


Instagram Aleksy klik

09:00 No KOMENTARZE

 

13:20 No KOMENTARZE

Cześć! Witam Was już w listopadzie. Strasznie nie lubię tego miesiąca. Jest dla mnie najbardziej szaroburym, deszczowym i ponurym czasem w roku. Często przez 3/4 tygodnia pada, liście już całkowicie opadają z drzew i nie ma tej jesiennej magii. Rok temu był to dla mnie bardzo ciężki okres. W tym, o dziwo czuję jakiś taki spokój? Sporo czytam, próbuję wrócić do regularnych ćwiczeń, planuję nowe projekty, które z dużym prawdopodobieństwem wypalą. W wakacje dużo działałam z ludźmi. Takich stricte swoich zdjęć, nie sesji, robiłam no niewiele. Teraz przez zainwestowanie w nowy obiektyw, mam motywację, żeby mając wolny dzień i ładną pogodę za oknem, ruszyć wraz z moim Canonem na spacer. Niekoniecznie z drugą osobą. Praca z tym szkiełkiem się trochę różni. Z pewnością ma piękne rozmycie. Muszę się za to przyzwyczaić do innej odległości od obiektu. Nowy obiektyw + nowy program do obróbki, który mam bodajże od września, to zupełnie inny tryb pracy. Ale podoba mi się. Na pewno będziecie mogli obserwować to jak sobie radzę :) Tymczasem mam dla Was pierwsze leśne zdjęcia makro, zrobione 50 mm. Enjoy!

11:11 No KOMENTARZE

Cześć! Chciałabym, aby moje miejsca w internecie, czyli blog, instagram, były miejscami otwartymi na różnorodność i wszelaką inność. Żeby każdy się tutaj czuł dobrze. Nie od dziś mówię o tym, że wspieram społeczność lgbt. Z każdym mogę pogadać, spróbować pomóc, wesprzeć. 

W te wakacje spróbowałam kolejnej nowej rzeczy, a mianowicie sesji dla par. Nigdy dotąd nie robiłam takich zdjęć. Dla większego urozmaicenia tego zlecenia, była to sesja dwóch panów. Mateusza możecie już kojarzyć z innych zdjęć, bo kilka razy razem działaliśmy. Nie powiem, trochę się stresowałam. Chciałam, żeby te ujęcia wyszły naturalnie, żeby było widać uczucie między modelami i oczywiście, żeby byli oni zadowoleni z efektów. Chyba mi to nawet całkiem nieźle wyszło :) Przyjemnie mi się obrabiało te zdjęcia i myślę, że będę się rozwijała też w takiej fotografii. Im więcej fajnych projektów, tym lepiej.

Instagram Mateusza klik

09:00 No KOMENTARZE
Newer Posts
Older Posts

Strony

  • Strona główna
  • ABOUT ME
  • CONTACT/COLLABORATION

Cześć!

Cieszę się, że trafiłeś na mojego bloga. Rozgość się.
Jestem Marta i mieszkam nad morzem, chociaż swoje serducho zostawiłam w górach. Co u mnie znajdziesz? Na pewno dużo zdjęć, książek, relacji z podróży i wydarzeń, a do tego trochę muzyki. Lubię pisać, dzielić się swoimi spostrzeżeniami i myślami. Staram się zarażać pozytywną energią i cieszyć z małych rzeczy. Ponoć całkiem otwarty i rozgadany ze mnie człowiek, więc myślę, że nie będzie Ci ze mną nudno.

Więcej informacji znajdziesz w zakładce "about me".

Follow Me

Etykiety

analog DailyPost Inne muzyka recenzje relacje sesje TAGI tematyczne zdjęcia

Archiwum

  • ►  2023 (7)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2022 (33)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (2)
    • ►  września (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2021 (53)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (2)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (7)
  • ▼  2020 (70)
    • ►  grudnia (5)
    • ▼  listopada (9)
      • Wielkie kłamstewka
      • Me&Leon
      • Zapomnij o nim
      • Warm colors
      • Daisy Jones & The Six
      • Aleksa jesieniara
      • Opowieść podręcznej
      • First autumn with 50 mm
      • Love is love
    • ►  października (6)
    • ►  września (5)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2019 (53)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (3)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (3)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2018 (88)
    • ►  grudnia (7)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (10)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (13)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (9)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2017 (96)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (12)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (10)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2016 (32)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (4)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2015 (18)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (7)
    • ►  września (5)

Łączna liczba wyświetleń

Popularne posty

  • Justyna
  • Because it's cool to give!
  • Miała dzikie serce
  • DearMe
  • Bling bling
  • TSF photoshoot
  • 25 years old
  • Pancakes
  • Ada
  • 1.08.2017

Obserwatorzy

Translate

Created with by ThemeXpose