Sadie

by - 10:00



,,Sadie nie ma łatwego życia. Dorastając bez rodziców, wychowuje swoją siostrę Mattie i choć życie ich nie rozpieszcza, najgorsze dopiero nadejdzie.
Kiedy Mattie zostaje znaleziona martwa, cały świat Sadie się rozpada. Po nieudanym dochodzeniu policyjnym jest zdeterminowana, aby znaleźć zabójcę i wymierzyć mu sprawiedliwość.

West McCray, który prowadzi audycje radiowe poświęcone małym, zapomnianym miasteczkom w Ameryce, podsłuchuje historię Sadie na zapyziałej stacji benzynowej. Dziennikarz wkrótce zaczyna mieć obsesję na punkcie odnalezienia dziewczyny, która zaginęła w trakcie poszukiwań mordercy swojej siostry. Nagrywa podcast, w którym relacjonuje, jak podąża śladami Sadie, starając się odkryć jej losy i odnaleźć ją samą, zanim będzie za późno."

Zamówiłam tę książkę jeszcze przedpremierą, bo już cały bookstagram mówił jaka to ona nie jest dobra. Młodzieżowy, mocny thriller.

Akcję poznajemy z dwóch perspektyw. Sadie, która wyrusza w podróż w poszukiwaniu zabójcy jej młodszej siostry oraz Westa, który podąża jej śladem i dzieli się swoimi odkryciami oraz historią ze słuchaczami audycji radiowej. Spory udział, zarówno w historii oraz poszukiwaniach Westa, ma przybrana babcia dziewczynek oraz ich mama.

Byłam nastawiona na młodzieżówkę, a dostałam mocniejszą książkę. Sporo w niej przemocy. Sadie nie jest zbyt pozytywną postacią, ale znając jej historię, nie ma się jej tego za złe. Mattie była jej całym światem i nic dziwnego, że tak mocno odczuła jej śmierć. Chyba dla każdego strata kogoś bliskiego, jest olbrzymim ciosem. A to jaka stała się bezwzględna i nie boi się prawie niczego, pokazuje, że człowiek może się bardzo zmienić po takiej tragedii.

Jest tu wątek przemocy, uzależnień, molestowania. Nie są to łatwe kwestie. I z jednej strony, dla mnie te tematy nie są obce, bo czytałam już sporo książek, które je podejmują. A z drugiej, odczułam sporą ulgę, kiedy w pewnym momencie West ze swoją audycją przejął dowodzenie i została jego część. Bo to co się działo ze strony Sadie zaczynało być zbyt mocne.
Jednak, jak dla mnie końcówka niewiele wyjaśnia. Kończąc lekturę, miałam w głowie, że jest to trochę niezamknięta opowieść i nie do końca wiem, co autorka chciała tym osiągnąć. Być może chodziło o zachowanie tajemniczego klimatu i zmuszenie czytelnika do wysilenia swojej głowy. Może takich historii lepiej nie kończyć w jednoznaczny sposób. Nie wiem. Aczkolwiek polecam Wam tę książkę, mimo to, bo jest to pozycja warta uwagi. 

You May Also Like

0 KOMENTARZE