instagram facebook tumblr

Positive vibes


Cześć! Jeśli tak jak ja, wiecie ile te zdjęcia czekały na obróbkę i opublikowanie na blogu, to przemilczmy, po prostu. A jeśli żyjecie w błogiej nieświadomości, to lepiej dla Was i oczywiście dla mnie.
Już w którymś poście wspominałam o Łodzi. Zazwyczaj w tym mieście bywałam jedynie przejazdem. Rok temu w lutym po raz pierwszy zatrzymałam się na dłużej, ale zbyt wiele nie zobaczyłam. I w maju razem z przyjaciółką zdecydowałyśmy się na wycieczkę właśnie tutaj. Sporo osób się dziwiło, że nas tu ciągnie, bo przecież tutaj nic nie ma. Czy tak jest faktycznie?


Podróż

To była moja pierwsza samotna podróż z przesiadką. Na moje szczęście zgubiłam się tylko na chwilę i dojechałam bez większych utrudnień. 


10:00 No KOMENTARZE

10:00 No KOMENTARZE

2020 rok zaczęłam od sesji i bardzo mnie to cieszy. Nie mam pojęcia czy tym razem uda mi się ich zrobić więcej niż w minionym roku, ale byłoby naprawdę miło. 
Tym razem przed obiektywem stanęła Karolina i zrobiłyśmy trochę ujęć w czasie zachodu słońca w Sopocie, na molo i w okolicach Zatoki Sztuki (która aktualnie się chyba już inaczej nazywa, ale pewna nie jestem, także tak to już zostawię). Zdjęć jakoś bardzo dużo (jak na mnie nie ma), ale zebrałyśmy się dosyć późno i tak naprawdę, niestety, łapałyśmy już ostatnie chwile ze światłem. Mimo wszystko, myślę, że coś tam fajnego nam wyszło. Miłego oglądania!

10:00 No KOMENTARZE
10:00 No KOMENTARZE

Cześć! Co prawda już po Świętach, ale póki mamy pierwszą połowę stycznia, to stwierdziłam, że taki post jeszcze przejdzie. Zresztą stricte świąteczne zdjęcia są na początku, a później już spacery po Starym Mieście w Gdańsku i morze. Także jak widać, w tym roku Święta spędziłam na Starówce i w Rewie. Wypiłam trochę grzanego wina, przeczytałam jedną książkę, o której napisałam parę słów w poprzednim poście i zrobiłam całkiem sporo zdjęć. Muszę przyznać, że nawet nieco odpoczęłam i Nowy Rok powitałam, można powiedzieć, że ze spokojem. Później zaczęło się nieco dziać, ale o tym w swoim czasie. Miłego oglądania! 


17:04 No KOMENTARZE

12:39 No KOMENTARZE

Cześć! Co prawda mamy już 3 styczeń 2020 roku, ale nie mogłam sobie odpuścić mojej tradycji, czyli podsumowania minionego roku. Średnio się wyrobiłam przed Sylwestrem, ale spokojnie można to jeszcze nadrobić. Zastanawiałam się jak opisać 2019, tak jednym słowem i jedyne co przychodzi mi do głowy to słowo "dziwny". 

Z takich ważniejszych wydarzeń to na pewno muszę wspomnieć o spotkaniu autorskim z Igą Chmielewską w styczniu. To jest tak ciepła, sympatyczna i charyzmatyczna osoba z ogromnym poczuciem humoru, że do dzisiaj bardzo mile wspominam ten dzień. W lutym pojechałam na koncert Years&Years do Warszawy. Byłam wtedy w środku sesji egzaminacyjnej, miałam tego dnia dwa zaliczenia, w tym ważny egzamin. A także leciałam na środkach przeciwbólowych, bo od kilku dni chodziłam trochę przygłucha. Do stolicy pojechałam sama i w żadnym stopniu nie żałuję tego pomysłu. Wyskakałam się i wyśpiewałam za wszystkie czasy. Miałam niezłego po koncertowego dołka. Luty to też wyjazd na narty. Tym razem padło na Szczyrk. Będę tęsknić za widokiem gór zimą w 2020. Mam nadzieję, że to tylko krótka przerwa od nart. Wracając do Gdańska, zajechaliśmy do Łodzi, ale o tym mieście będzie jeszcze na blogu. Ze sporym poślizgiem, ale będzie. Skończyłam też moją szkołę fotograficzną. Cieszyłam się z myślą o wolnych weekendach, ale tak naprawdę to nawet szybko zatęskniłam za zajęciami. Miło wspominam sesje, prace w studio, wykłady, plenery. W marcu wzięłam udział w warsztatach fotograficznych na UG. Także jak widać, serio brakowało mi edukacji w tym kierunku. Później nadeszły drugie Gdańskie Targi Książki. Aczkolwiek ta edycja średnio mnie zaskoczyła jakimiś nowościami. Przywiozłam dwie książki i to by było na tyle. W kwietniu byłam na spotkaniu autorskim z Abelardem Gizą! Mam autograf w swojej książce oraz zdjęcia. Oj to było dla mnie niezłe przeżycie. Odwiedziłam Krynicę Morską, z której zdjęcia mogliście oglądać niedawno na blogu. Moje prace zawisły na wernisażu w Gdańsku. Było to związane z wcześniejszymi warsztatami na UG. W maju zwiedziłam wraz z przyjaciółką Łódź i zdecydowanie polubiłam to miasto. Ma specyficzny klimat i chciałabym kiedyś tam wrócić. Później czekała mnie ostatnia sesja egzaminacyjna. Robiłam zdjęcia na wydarzeniu na UG, odwiedziłam papugarnie w Gdańsku. Wakacje to głównie wyjazd do Szklarskiej Poręby i Austrii oraz masa mniejszych wypadów w różne miejsca, zarwane nocki, wschody słońca. Jak również stres przed poprawkami i obroną. Wrzesień był dla mnie walką ze studiami i tym sposobem od 11 października jestem już oficjalnie magistrem. Chwilę przed tym skończyłam 24 lata i byłam na występie Abelarda Gizy, gdzie płakałam ze śmiechu. To były naprawdę udane urodziny. W listopadzie wybrałam się na spotkanie z Billie Sparrow. Fajnie było ją zobaczyć po tych 3 latach oglądania jej na youtubie. 

Poza tym, przeczytałam 23 książki, obejrzałam 3 seriale i 17 filmów (w tym całkiem sporo w kinie), zrobiłam zaledwie 3 sesje zdjęciowe. We wrześniu blog świętował swoje 4 urodziny. 

Ten rok zaczynałam z dziwnym uczuciem (stąd słowo na początku postu jest jak najbardziej na miejscu). Po przerwie świątecznej wróciłam na uczelnie, na mój ostatni semestr, wciąż czytałam książki, oglądałam seriale, próbowałam działać w kwestii zdjęć, ale trochę się czułam jakbym była obok tego wszystkiego. Te wszystkie wydarzenia, o których napisałam, sprawiały mi wiele radości, aczkolwiek później wracało to uczucie, takiej jakby nieobecności. Trwało to prawie pół roku i nagle sytuacja odwróciła się o 180 stopni. To był bardzo szalony czas. Przez pewien czas pozytywnie szalony. Mimo, że jesień i końcówka roku bardzo mnie przytłoczyła, to jestem wdzięczna za to co się działo przed tym. Za te wszystkie chwile, podczas których czułam się naprawdę szczęśliwa. Za to, że mogłam spędzić ważne dla mnie wydarzenia w zupełnie inny sposób niż dotychczas. Oraz za otaczających mnie ludzi. Bo naprawdę doceniam to do ilu osób mogę się odezwać i wiem, że mi pomogą. 

W sumie zabawne, bo zakładałam, że 2019 rok będzie bardzo przełomowym rokiem, w końcu skończyłam studia. A po fakcie czuję, że to był taki mały "przystanek" przed kolejnym etapem w życiu. Chwila przerwy. 

Mój Sylwester w tym roku był bardziej rozsądny niż poprzedni, dzięki czemu drugiego dnia zamiast umierać, udało mi się wybrać do Orłowa w Gdyni na klify, co jest jednym z moich ulubionych miejsc w Trójmieście. To był zdecydowanie bardzo udany początek Nowego Roku.
Nie wiem jaki będzie 2020 rok. Klasycznie mówi się "ten rok będzie nasz, to będzie najlepszy rok w naszym życiu", ale ja tak tego nie widzę. Chciałabym, żeby ten rok był takim czasem kiedy małymi krokami ogarniam swoje życie, dążę do wyznaczonych sobie celów, rozwijam się. Nie muszę osiągnąć nie wiadomo czego, bo na większe rzeczy przyjdzie czas, ewentualnie nadejdą znienacka, ale fajnie by było robiąc kolejne podsumowanie pomyśleć sobie "kurczę, lubię to swoje życie". Spokój, stabilność, szczęście. I tego też Wam życzę. 


14:45 No KOMENTARZE
Newer Posts
Older Posts

Strony

  • Strona główna
  • ABOUT ME
  • CONTACT/COLLABORATION

Cześć!

Cieszę się, że trafiłeś na mojego bloga. Rozgość się.
Jestem Marta i mieszkam nad morzem, chociaż swoje serducho zostawiłam w górach. Co u mnie znajdziesz? Na pewno dużo zdjęć, książek, relacji z podróży i wydarzeń, a do tego trochę muzyki. Lubię pisać, dzielić się swoimi spostrzeżeniami i myślami. Staram się zarażać pozytywną energią i cieszyć z małych rzeczy. Ponoć całkiem otwarty i rozgadany ze mnie człowiek, więc myślę, że nie będzie Ci ze mną nudno.

Więcej informacji znajdziesz w zakładce "about me".

Follow Me

Etykiety

analog DailyPost Inne muzyka recenzje relacje sesje TAGI tematyczne zdjęcia

Archiwum

  • ►  2023 (7)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2022 (33)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (2)
    • ►  września (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2021 (53)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (2)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (7)
  • ▼  2020 (70)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (6)
    • ►  września (5)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (6)
    • ▼  stycznia (7)
      • Łódź
      • Sadie
      • Karolina
      • Kłamczucha
      • Christmas 2019
      • Leah gubi rytm
      • The end of 2019
  • ►  2019 (53)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (3)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (3)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2018 (88)
    • ►  grudnia (7)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (10)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (13)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (9)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2017 (96)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (12)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (10)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2016 (32)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (4)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2015 (18)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (7)
    • ►  września (5)

Łączna liczba wyświetleń

Popularne posty

Obserwatorzy

Translate

Created with by ThemeXpose