Cześć! Jeśli tak jak ja, wiecie ile te zdjęcia czekały na obróbkę i opublikowanie na blogu, to przemilczmy, po prostu. A jeśli żyjecie w błogiej nieświadomości, to lepiej dla Was i oczywiście dla mnie.
Już w którymś poście wspominałam o Łodzi. Zazwyczaj w tym mieście bywałam jedynie przejazdem. Rok temu w lutym po raz pierwszy zatrzymałam się na dłużej, ale zbyt wiele nie zobaczyłam. I w maju razem z przyjaciółką zdecydowałyśmy się na wycieczkę właśnie tutaj. Sporo osób się dziwiło, że nas tu ciągnie, bo przecież tutaj nic nie ma. Czy tak jest faktycznie?
Podróż
To była moja pierwsza samotna podróż z przesiadką. Na moje szczęście zgubiłam się tylko na chwilę i dojechałam bez większych utrudnień.



