Glamour
Ohoho, czyżby ktoś tu wrócił do robienia sesji? Tak, dobrze podejrzewacie. Co prawda, zdjęcia, które dzisiaj zobaczycie były robione jeszcze w szkole fotograficznej, jednak ich publikacja oznacza, że w końcu zaczęłam się lubić z photoshopem. Dodatkowo, niedawno, po prawie roku przerwy, byłam na dwóch sesjach i niebawem będzie mogli zobaczyć ich efekty.
Moja przyjaźń z photoshopem rozwija się bardzo powoli, ale myślę, że może wyjść z tego coś dobrego. Póki co uczę się metodą prób i błędów. Wiem, że te zdjęcia nie są jakoś super dobre, ale początki nigdy nie są łatwe, prawda? A ja i zdjęcia glamour to też nowość. Także pierwsze koty za płoty. Z czasem będzie coraz lepiej. I hope.

















0 KOMENTARZE