Lista, która zmieniła moje życie
,,Bestsellerowa powieść Olivii Beirne „Lista, która zmieniła moje życie“ zabierze was w zabawną podróż, która pokaże, co tak naprawdę znaczy żyć…
Georgia kocha wino, programy reality show i siedzenie na kanapie po pracy. Nie znosi wysokości, sprawdzania swojego konta bankowego, chodzenia na randki oraz aktywności, do których wymagany jest sportowy stanik. I nigdy, przenigdy nie podejmuje żadnego ryzyka. Aż do chwili, kiedy jej piękna i odważna siostra zdaje sobie sprawę, że nie zdoła odhaczyć wszystkiego ze swojej „Listy Rzeczy Do Zrobienia Przed Trzydziestką“ i prosi Georgię o pomoc. Georgia ma zaledwie kilka miesięcy, by zmienić swoje życie i dokończyć zadania z listy. Czy będzie na tyle odważna, by dla swojej siostry zaryzykować wszystko? Czy jej życie zmieni się pod wpływem listy? Jedna z najzabawniejszych książek, jaką miałam okazję czytać w ostatnim czasie."
Wydawnictwo Albatros stworzyło serię komedii romantycznych, do których wliczani są ,,Współlokatorzy" czyli jedna z moich ulubionych obyczajówek. Właściwie to jedna z takich top ulubionych. Czasami czytam tego typu pozycje, ale wolę cięższe klimaty, także jest to spore wyróżnienie. Jak tylko zobaczyłam kolejne książki w tym stylu, wiedziałam, że będę chciała je przeczytać. Dodatkowo wątek osoby w rodzinie, u której zostaje wykryta ciężka choroba, więc myślałam, że całkowicie przepadnę.
Nasza główna bohaterka, Georgia, ma 26 lat, pracuje w biurze jako pomocnik grafika. W praktyce robi różne drobne rzeczy, przygotowuje prezentacje oraz pomaga swojej szefowej w organizacji ślubu. Już na pierwszych stronach dowiadujemy się, że u siostry bohaterki, Amy zostaje wykryte stwardnienie rozsiane. Jest to spory cios dla rodziny, która musi się przyzwyczaić do innego funkcjonowania niż dotychczas. Amy była zawsze tą odważniejszą z sióstr i sporządziła listę rzeczy, które chce zrobić w życiu. Przez chorobę postanawia, że przekaże ją w nieco zmodyfikowanej wersji swojej siostrze. Są na niej takie podpunkty jak randka z tindera, kąpiel nago w morzu, upieczenie idealnego biszkoptu, czy pokazanie rysunków Georgii jej szefowej. Nasza bohaterka postanawia wykonać te zadania.
Oczywiście w tej sytuacji nie mogło by się obyć również bez tajemniczego księcia z bajki, który sporo namiesza w życiu naszej bohaterki.
Zastanawiałam się, czy to nie był mój czas na tę książkę, czy po prostu to nie mój typ literatury na dłuższą metę, albo twórczość tej autorki nie jest dla mnie. Główna bohaterka była irytująca. Bardziej bym jej dała 16-19 lat, niż 26. Jej brak asertywności w niektórych momentach mnie zaskakiwał. Niezręczne momenty zamieniała w dziwne wybuchy gniewu. Robiła problemy tam gdzie ich nie było. Mówiła najpierw jedno, a później twierdziła coś zupełnie innego.
Było kilka sytuacji, które mogłyby wnieść wiele do historii i być też dobrym morałem tej książki, ale niestety jak dla mnie to nie pomogło.
Wątek Amy i choroby niestety też nie uratował tej książki. Brakowało mi spokojnych, otwartych rozmów. Taka choroba to bardzo trudna sytuacja dla całej rodziny i dla samej chorej osoby, ale jeśli między członkami są dobre i bliskie stosunki (a takie tutaj były), to można znaleźć w nich wsparcie. Amy często strzelała fochy. Była opryskliwa dla swoich rodziców i siostry, a my jako czytelnicy średnio możemy z tego wywnioskować jaki był powód jej zachowania.
Dziwnie mi to wszystko pisać, bo widziałam jak inni chwalą tę książkę. Na lubimyczytac.pl są same pozytywne opinie. A ja zastanawiałam się czy w ogóle kontynuować czytanie po pierwszych 100 stronach. Zakończenie przewidywalne.
Wiem, że sięgnę jeszcze po inne książki z tej serii, ale na pewno nie będą to pozycje od tej autorki. Niestety.
Nasza główna bohaterka, Georgia, ma 26 lat, pracuje w biurze jako pomocnik grafika. W praktyce robi różne drobne rzeczy, przygotowuje prezentacje oraz pomaga swojej szefowej w organizacji ślubu. Już na pierwszych stronach dowiadujemy się, że u siostry bohaterki, Amy zostaje wykryte stwardnienie rozsiane. Jest to spory cios dla rodziny, która musi się przyzwyczaić do innego funkcjonowania niż dotychczas. Amy była zawsze tą odważniejszą z sióstr i sporządziła listę rzeczy, które chce zrobić w życiu. Przez chorobę postanawia, że przekaże ją w nieco zmodyfikowanej wersji swojej siostrze. Są na niej takie podpunkty jak randka z tindera, kąpiel nago w morzu, upieczenie idealnego biszkoptu, czy pokazanie rysunków Georgii jej szefowej. Nasza bohaterka postanawia wykonać te zadania.
Oczywiście w tej sytuacji nie mogło by się obyć również bez tajemniczego księcia z bajki, który sporo namiesza w życiu naszej bohaterki.
Zastanawiałam się, czy to nie był mój czas na tę książkę, czy po prostu to nie mój typ literatury na dłuższą metę, albo twórczość tej autorki nie jest dla mnie. Główna bohaterka była irytująca. Bardziej bym jej dała 16-19 lat, niż 26. Jej brak asertywności w niektórych momentach mnie zaskakiwał. Niezręczne momenty zamieniała w dziwne wybuchy gniewu. Robiła problemy tam gdzie ich nie było. Mówiła najpierw jedno, a później twierdziła coś zupełnie innego.
Było kilka sytuacji, które mogłyby wnieść wiele do historii i być też dobrym morałem tej książki, ale niestety jak dla mnie to nie pomogło.
Wątek Amy i choroby niestety też nie uratował tej książki. Brakowało mi spokojnych, otwartych rozmów. Taka choroba to bardzo trudna sytuacja dla całej rodziny i dla samej chorej osoby, ale jeśli między członkami są dobre i bliskie stosunki (a takie tutaj były), to można znaleźć w nich wsparcie. Amy często strzelała fochy. Była opryskliwa dla swoich rodziców i siostry, a my jako czytelnicy średnio możemy z tego wywnioskować jaki był powód jej zachowania.
Dziwnie mi to wszystko pisać, bo widziałam jak inni chwalą tę książkę. Na lubimyczytac.pl są same pozytywne opinie. A ja zastanawiałam się czy w ogóle kontynuować czytanie po pierwszych 100 stronach. Zakończenie przewidywalne.
Wiem, że sięgnę jeszcze po inne książki z tej serii, ale na pewno nie będą to pozycje od tej autorki. Niestety.
Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
0 KOMENTARZE