instagram facebook tumblr

Positive vibes








































16:49 No KOMENTARZE

11:51 No KOMENTARZE

Cześć! Jak wiecie, bądź też nie, w październiku skończyłam studia. Na początku miesiąca miałam obronę swojej pracy magisterskiej i tym sposobem zakończyłam 17 lat ciągłej edukacji. Zdążyłam już nieco odsapnąć i zebrać myśli, dlatego stwierdziłam, że podzielę się z Wami moimi przemyśleniami na temat studiów.

14:14 No KOMENTARZE

Cześć! Myślę, że lepiej przemilczeć kiedy były robione zdjęcia w dzisiejszym poście i ile czasu zabrało mi obrobienie ich wszystkich. Grunt, że udało mi się to zrobić jeszcze w tym roku. Prawda? Także oficjalnie wygrzebuję się z zaległych folderów i to co się w nich znajduje nareszcie ujrzy światło dzienne. A udało mi się to zrobić, ponieważ zdecydowałam się na pewną rzecz, o której Wam dzisiaj napiszę.

Podejrzewam, że jeśli macie konta na różnych portalach i mediach społecznościowych, to nieobce jest Wam scrollowanie stron i aplikacji w różnych momentach dniach (o nocy nie wspomnę). Ze mną nie było inaczej. Bycie prawie non stop rozproszonym, bateria w telefonie schodziła mi w zaskakującym tempie, czasami i pakiet internetu kończył się szybciej niż powinien. To ile udzielam się w sieci widzę też po częstotliwości dodawania instastory na moje konto. Czasami jak uaktualniam wyróżnione relacje i widzę, że kolejne rzeczy dodawałam dzień po dniu, mam takie "stop, ile można w tym siedzieć?". Wiadomo, że nie ograniczy się tego nie wiadomo jak bardzo. Chyba, że ktoś ma aż tak silną wolę, żeby z codziennego sprawdzania mediów społecznościowych, przerzucić się na wchodzenie raz na kilka dni. To podziwiam. Aczkolwiek jestem świadoma swoich możliwości i nawyków. Dlatego staram się po prostu w miarę ograniczyć korzystanie z instagrama i innych, ale też nie zabraniam sobie całkowicie tego. Takie detoksy robię co jakiś czas i serio mi się sprawdzają. Niestety, nadchodzą później jakieś wydarzenia, okresy, kiedy pojawia się u mnie potrzeba ponownie większego udzielania się i myśl "w sumie to czemu tego nie udostępnić i tego też". Grunt, żeby wracać do tego typu przerw. Aktualnie właśnie to uskuteczniam. Detoks nie jest bardzo restrykcyjny, ale mój telefon i jego bateria odpoczywa, a ja mam czas pokończyć zaczęte rzeczy i zabrać się za kolejne. I jest mi po prostu lepiej i lżej, że nie siedzę z przyklejonym do ręki telefonem i po raz kolejny nie odświeżam aplikacji, bo przecież mogło się pojawić coś nowego. 
Wiem, że nie każdy jest tak uzależniony od social mediów, ale też można być od gier czy innych aplikacji. Podejrzewam, że sporo ludzi ma z tym problem i serio, polecam, co jakiś czas chociaż trochę się odciąć od tego. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to łatwe. No mi wystarczy powiedzieć sobie "ok, Pawłowska, czas na przerwę, odkładamy telefon i staramy się jak najdłużej po niego nie sięgać". Jeśli potrzebujecie pomocy, to wiem, że istnieją aplikacje, które odliczają czas na daną czynność, dzięki którym hodujecie drzewka przez okres nieużywania telefonu. No jest tego trochę, wystarczy poszperać w sklepie z aplikacjami. Ja nie potrzebuję, ale może komuś z Was się przyda. 
To też dobre postanowienie na nowy rok, którego mam zamiar się w miarę możliwości trzymać.



14:34 No KOMENTARZE

12:29 No KOMENTARZE

Cześć! Nie wiem jak Wy, ale ja w tym roku dosyć ciężko znoszę jesień. Sporo marudzę, mam raczej średni humor i mało mocy, żeby się za coś porządnie zabrać. Jednym słowem nic ciekawego. Kiedyś lubiłam ten okres w roku, bo moje urodziny, bo kolorowe liście i spacery, albo wypady do parku na rolki. Można było też zrzucić brak motywacji do nauki na to co się działo za oknem. Nie wiem czy po prostu taki rok, ale wyjątkowo czekam na zimę i Święta. Jakoś jestem zmęczona tym okresem. Pisałam też już, że przez średnio sprzyjającą pogodę, trochę zaniedbałam moje latanie z aparatem. Często patrząc przez okno miałam w głowie "kolejny dzień kiedy zdjęcia nie wypalą". Brak słońca, zachmurzenie. Tylko czy to serio powód, żeby zrezygnować z wyjścia? Takim sposobem ostatnio sięgnęłam po mojego Canona i wyszłam na krótki spacer. Mgła, szron na roślinach i idealna scenografia na horror gotowa. Chociaż niestety zbyt późno wyszłam i było już za ciemno. Także zdjęć nie jest zbyt dużo, ale coś tam się udało zdziałać. Nie są one też idealne. Ciemne, nie wszystkie są ostre, ale myślę, że mają swój klimat i ogólnie "to coś".


17:12 No KOMENTARZE
Newer Posts
Older Posts

Strony

  • Strona główna
  • ABOUT ME
  • CONTACT/COLLABORATION

Cześć!

Cieszę się, że trafiłeś na mojego bloga. Rozgość się.
Jestem Marta i mieszkam nad morzem, chociaż swoje serducho zostawiłam w górach. Co u mnie znajdziesz? Na pewno dużo zdjęć, książek, relacji z podróży i wydarzeń, a do tego trochę muzyki. Lubię pisać, dzielić się swoimi spostrzeżeniami i myślami. Staram się zarażać pozytywną energią i cieszyć z małych rzeczy. Ponoć całkiem otwarty i rozgadany ze mnie człowiek, więc myślę, że nie będzie Ci ze mną nudno.

Więcej informacji znajdziesz w zakładce "about me".

Follow Me

Etykiety

analog DailyPost Inne muzyka recenzje relacje sesje TAGI tematyczne zdjęcia

Archiwum

  • ►  2023 (7)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2022 (33)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (2)
    • ►  września (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2021 (53)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (2)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2020 (70)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (6)
    • ►  września (5)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (7)
  • ▼  2019 (53)
    • ▼  grudnia (6)
      • Uwolniona
      • Między nami chaos
      • Studia
      • Krynica Morska
      • Chłopiec, kret, lis i koń
      • Foggy November
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (3)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (3)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2018 (88)
    • ►  grudnia (7)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (10)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (13)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (9)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2017 (96)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (12)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (10)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2016 (32)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (4)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2015 (18)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (7)
    • ►  września (5)

Łączna liczba wyświetleń

Popularne posty

  • Justyna
  • Because it's cool to give!
  • Miała dzikie serce
  • DearMe
  • Bling bling
  • TSF photoshoot
  • 25 years old
  • Pancakes
  • Ada
  • 1.08.2017

Obserwatorzy

Translate

Created with by ThemeXpose