instagram facebook tumblr

Positive vibes


14:14 No KOMENTARZE

Wspominając magisterkę, myślę o okresie kiedy w tygodniu na zmianę studiowałam i jeździłam do pracy, w weekendy chodziłam do szkoły fotograficznej i dodatkowo jeszcze przez pewien czas przygotowywałam się do egzaminu praktycznego na prawo jazdy. Było bardzo pracowicie i intensywnie. O dziwo, kryzys dopadł mnie dopiero po dobrych kilku miesiącach, kiedy na horyzoncie widać było wakacje i odpoczynek od większości tych zajęć. Do tego momentu nie miałam większych problemów z motywacją. Moje czytanie czy blog, ani życie towarzyskie też na tym jakoś bardzo nie ucierpiały. Coś w tym jest, że im człowiek ma mniej wolnego czasu, tym się robi bardziej zorganizowany. Teraz twierdzę, że raczej drugi raz w taki tryb życia bym się nie wplątała. Chociaż może gdybym miała możliwość wziąć udział w jakiś fajnych, kreatywnych i rozwijających projektach, które pasują do moich zainteresowań, to trochę bym nagięła to postanowienie. Ale to inna kwestia.  
W każdym razie, od tamtego czasu, bardziej cenię sobie jednak mniejszą listę "to od" i mniej latania po różnych miejscach. Czy jest to takie łatwe? Chciałabym. To w sumie zabawne, jak wielką presję można nałożyć na samych siebie.

Początek tego wpisu pisałam jakoś w momencie rozpoczęcia pracy. Chciałam przez to poinformować, że będzie mnie od tej pory trochę mniej w internecie. Wolałam na spokojnie przygotowywać materiały do publikacji i wstawiać je, kiedy jestem z nich w pełni zadowolona, a nie żeby wyrobić swoją "normę". Zakładałam, że będę rzadziej czytać, co się równa z tym, że recenzje już nie będą się pojawiać raz w tygodniu. 
Ledwo zaczęłam to wszystko tworzyć, a tu informacja o kwarantannie. Pracuję w miejscu, gdzie nie ma możliwości pracy zdalnej, także mam po prostu wolne. Skończyłam studia, stąd też brak zajęć online i teoretycznie dostałam czas na nadrobienie wszelkich zaległości i rzeczy, które zawsze odkładałam "na później". Mogłabym w tym czasie napisać kilka postów na zaś, zmniejszyć mój stosik wstydu jeśli chodzi o książki. Ogólnie stworzyć sporą listę to do i mieć napięty grafik. Jak możecie się domyślić, odpuściłam. To znaczy, nie leżałam/leżę do góry brzuchem, bo i mnie by już nosiło. Aczkolwiek zamiast zapełniać sobie dni po brzegi różnymi zajęciami, planowałam kilka na raz. Łatwiej mi się wtedy zmotywować, czuję większą satysfakcję z wykreślenia zadań z listy i zadowolenie z tego, że wykonałam swój plan dnia. Wciąż walczę trochę z uczuciem, że mogłabym zrobić więcej, ale to nawet fajne kiedy masz czas usiąść spokojnie i odetchnąć, zamiast lecieć do kolejnego zadania. Czemu o tym mówię? Zmniejszyłam nieco swoją aktywność w internecie, ale obserwuję innych. Przez pierwsze dni kwarantanny, chociażby cały instagram huczał od postów "masz teraz czas na tyle rzeczy! możesz posprzątać, odkryć nowe hobby, bawić się kreatywnie, nauczyć czegoś". Fajnie zmotywować ludzi do działania, żeby nie siedzieli w domu patrząc się w ścianę a później po niej już łażąc z nudów. Aczkolwiek warto też pamiętać, że odpoczynek i kompletny chillout jest równie fajny i ważny. Ja się tego wciąż próbuję nauczyć. Najlepiej mi to wychodzi w podróży, ale teraz nie ma takiej możliwości. Siedząc w domu co rusz mam w głowie kolejne rzeczy do zrobienia i małymi krokami staram się odpuścić. Jednocześnie jednak coś robiąc. Jest to trudna sztuka, ale chyba coś tam mi z tego nawet wychodzi :D Mam nadzieję, że wy sobie jakoś dajecie radę w tym trudnym czasie. Jako introwertyk, aż tak nie przeżywam siedzenia w domu, chociaż powoli też już chciałabym wyjść gdzieś dalej niż na spacer z psem. Ale wiem, że inni mają gorzej i ciężko znoszą taki spadek aktywności. Miejmy nadzieję, że sytuacja się jak najszybciej polepszy i będziemy mogli wrócić do swojej codzienności. Chociaż mocno się boję o gospodarkę naszego kraju po tym okresie. Będzie ciężko. 


17:46 No KOMENTARZE

16:23 No KOMENTARZE

Dzisiaj dużo kwiatów, bo mamy 8 marca, czyli dzień kobiet. Dlatego chciałabym też życzyć wszystkim kobietom, dziewczynkom i nastolatkom wszystkiego co najlepsze!
Najważniejsze jest zdrowie, a więc tego najwięcej. Poza tym uśmiechu, siły i motywacji do spełniania swoich marzeń, dążenia do stawianych sobie celów, ale też umiejętności odpuszczenia i zadbania o siebie. Bądźmy dla siebie dobre i wyrozumiałe. Walczmy o siebie i swoje, działajmy ale z rozsądkiem. Nauczmy się mówić nie. Traktujmy innych tak samo jak same byśmy chciały być traktowane. Rozwijajmy swoje pasje, wyrabiajmy swoje poglądy, polubmy siebie, to jak wyglądamy i jakie jesteśmy, bo każda ma w sobie coś fajnego i jest wyjątkowa! Nie porównujmy się do innych, wynajdując co rusz nowe kompleksy. Róbmy to co podpowiada nam serce, a nie mówią inni. I wspierajmy się, współpracujmy, a nie bądźmy dla siebie wrogami, którzy kopią co rusz nowe dołki pod przeciwnikiem. Powiedzmy drugiej osobie coś miłego, pomóżmy, pogadajmy. To czasami drobiazg, a potrafi wiele zdziałać i zrobić dzień. Każda ma prawo do swoich poglądów, swoich zainteresowań, a różnorodność jest super! I bycie kobietą też jest super sprawą. Najlepszego wszystkim kobietkom! 


13:12 No KOMENTARZE

Cześć! Ostatnio mniej postów, ale stwierdziłam, że może lepiej postawić na jakość a nie ilość. Trochę też się u mnie zmienia, ale o tym w swoim czasie.

Tymczasem co jest tematem dzisiejszego wpisu? Często jak rozmawiam z ludźmi o swoich zainteresowaniach, tym co lubię, wspominam o stand-up'ie. Zorientowałam się, że właściwie nigdy chyba nie rozwinęłam tego wątku tutaj, a trochę w tym siedzę. Dlatego dzisiaj się nieco dowiecie co i jak.

Pamiętam, że będąc małym brzdącem nieraz gdzieś tam w tle w tv leciały kabarety. Lubiłam je od czasu do czasu obejrzeć, a moim ulubionym był Kabaret Ani Mru-Mru. Inne też mnie śmieszyły, ale ten zapadł mi najbardziej w pamięć. Lubię taki humor, chociaż wiadomo, nie każdy występ czy kabaret będą równie mocno bawić. I też nie byłam tak wielką fanką, żeby oglądać je na żywo. Aczkolwiek, kilka lat temu, buszując po youtubie, natknęłam się na krótkie fragmenty występu Abelarda Gizy na scenie. On sam, mikrofon w ręku, scena, zero przebrań, etc. Idealnie trafiał w moje poczucie humoru i co rusz wynajdywałam nowe filmiki. Tym sposobem wkręciłam się w stand-up.   

Według wikipedii, stand-up to komediowa forma artystyczna w postaci monologu przed publicznością. W przeciwieństwie do kabaretu, opiera się bardziej na charyzmie wykonawcy oraz kontakcie z publicznością niż na dopracowaniu każdego wiersza przedstawienia i wartości artystycznej.

Jestem ogromną fanką Abelarda Gizy, do tego stopnia, że właściwie znam wszystkiego jego występy niemalże na pamięć. A ponieważ na nowe trzeba zazwyczaj trochę poczekać, to zaczęłam oglądać też inne osoby. Takim sposobem uzbierała mi się garstka takich moich top stand-up'erów. Ale nim przejdę do tego, chciałabym uprzedzić, że są to ludzie z różnym poczuciem humoru. Być może ten post będzie czytał ktoś, kto się średnio orientuje w tym temacie, dlatego wolę to napisać. W czasie występów jest mowa o związkach, o seksie, o polityce, o religii, o pracy, o ludziach, rodzinie, różnych zachowaniach w miejscach publicznych. Sporo tego. Jedne monologi są napakowane wulgaryzmami, w innych jest tego stanowczo mniej. 
Mi też nie każda osoba czy dany program pasuje, aczkolwiek w takim przypadku po prostu wyłączam i idę w innym kierunku. Stand-up to rodzaj rozrywki, ma bawić. Każdy ma inne poczucie humory, inni poziom dystansu. Warto mieć to na uwadze.

Nie będę szczegółowo opisywać każdej z tych osób, bo to raczej bez sensu. Na początku moje top 3, gdzie oglądając właściwie zawsze płaczę ze śmiechu. Tuż za nimi Rafał Pacześ, który ma zdecydowanie najdłuższe programy. Reszta, to takie moje znajdy na youtubie. Jedni bawią do łez, inni śmieszą trochę mniej, ale i tak fajnie się ich ogląda i przyjemnie słucha. Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie :)



Abelard Giza


18:00 No KOMENTARZE
Newer Posts
Older Posts

Strony

  • Strona główna
  • ABOUT ME
  • CONTACT/COLLABORATION

Cześć!

Cieszę się, że trafiłeś na mojego bloga. Rozgość się.
Jestem Marta i mieszkam nad morzem, chociaż swoje serducho zostawiłam w górach. Co u mnie znajdziesz? Na pewno dużo zdjęć, książek, relacji z podróży i wydarzeń, a do tego trochę muzyki. Lubię pisać, dzielić się swoimi spostrzeżeniami i myślami. Staram się zarażać pozytywną energią i cieszyć z małych rzeczy. Ponoć całkiem otwarty i rozgadany ze mnie człowiek, więc myślę, że nie będzie Ci ze mną nudno.

Więcej informacji znajdziesz w zakładce "about me".

Follow Me

Etykiety

analog DailyPost Inne muzyka recenzje relacje sesje TAGI tematyczne zdjęcia

Archiwum

  • ▼  2023 (7)
    • ▼  kwietnia (2)
      • Home vibes - spring is coming
      • Orłowo in winter
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2022 (33)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (2)
    • ►  września (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2021 (53)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (2)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2020 (70)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (6)
    • ►  września (5)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2019 (53)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (3)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (3)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2018 (88)
    • ►  grudnia (7)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (10)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (13)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (9)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2017 (96)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (12)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (10)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2016 (32)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (4)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2015 (18)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (7)
    • ►  września (5)

Łączna liczba wyświetleń

Popularne posty

  • Justyna
  • Because it's cool to give!
  • Miała dzikie serce
  • DearMe
  • Bling bling
  • TSF photoshoot
  • 25 years old
  • Pancakes
  • Hello, June!
  • Ada

Obserwatorzy

Translate

Created with by ThemeXpose