Cześć, miałam nadzieję, że relację ze Szklarskiej Poręby uda mi się opublikować wcześniej, ale niestety mimo chęci, moje plany nie wypaliły. Aczkolwiek już nadrabiam, więc nie jest źle. Wczoraj wróciłam z kolejnego wyjazdu, staram się wrócić do życia i jestem w trakcie zgrywania zdjęć, których już widzę, że jest sporo. Także będą nowości na blogu.
Co do Szklarskiej, ponoć byłam tam jako mały brzdąc, ale raczej niewiele pamiętam. Także można powiedzieć, że nowe miejsce odwiedzone. Wyjazd wyszedł trochę spontanicznie, bo zaplanowany już w trakcie wakacji i zdecydowanie się udał. Poniżej będziecie mogli zobaczyć zdjęcia z Wysokiego Kamienia, Zakrętu Śmierci, Wodospadu Kamieńczyka oraz Szrenicy. Do tego kilka ujęć z Wrocławia. Myślę, że jak na kilkudniowy wyjazd to całkiem sporo. Pogoda sprzyjała, także nic tylko się cieszyć i miło wspominać. Z pewnością kiedyś tam jeszcze wrócę.
Na pierwszy rzut idą zdjęcia z aparatu, ponieważ jest ich mniej. Robiłam je tylko na Szrenicy, bo jak zwykle trudny mi się było zdecydować kiedy brać jaki aparat, a tachanie trzech naraz to średni pomysł.
Instagram -> klik
Wrocław
Zakręt Śmierci
Wysoki Kamień
Taki widok tuż po przebudzeniu bardzo cieszy.
Chyba nikt by nie pogardził poranną kawą z górami w tle?
Wodospad Kamieńczyka
Must see dla fanów Opowieści z Narnii.
Szrenica
Modelka ze mnie żadna, ale pamiątka z gór musi być.





0 KOMENTARZE