W Gdańsku się urodziłam i tutaj mieszkam od małego. Znam to miasto najlepiej. Bez większego problemu umiem się przemieścić komunikacją miejską. Wiem gdzie co jest. Chociaż są rejony, dzielnice, gdzie bywam "od święta" i wtedy lepiej jednak współpracować z "jakdojadę" i google maps.
Sopot to zawsze było dla mnie to miejsce, gdzie zabierało się gości spoza Trójmiasta na spacer. W końcu Monciak i Molo. To tutaj też, od prawie 5 lat studiuję i moja relacja z Sopotem to takie love/hate (z naciskiem częściej na hate).
Gdynia to było to najmniej znane przeze mnie miasto. Pamiętam jak jadąc przed pierwszym Open'erem po bilety, śmiałam się, że czuję się niczym turysta. Zupełnie nie wiedziałam co gdzie się znajduje. Na ten moment, mam tutaj pracę oraz uczę się w szkole fotograficznej.