4.10.2017
Mały throw back do 4 października. Moje urodziny. W tym roku skończyłam 22 lata. Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu robiłam mniejsze czy większe imprezki z tej okazji. Ostatnia miała miejsce w moje 18-naste urodziny. Od tamtego czasu raczej spotykam się w mniejszym gronie osób i po prostu miło spędzamy czas.
W tym roku wyglądało to jeszcze inaczej. Stwierdziłam, że ten dzień poświęcę na robienie rzeczy, które sprawiają mi przyjemność, a na które wbrew pozorom rzadko mam ostatnio czas. Takim sposobem wylądowałam w Starbucksie z książką oraz kawą, którą dostałam dzięki założeniu już jakiś czas temu tam karty (w tym momencie powinnam podziękować Milenie, że namówiła mnie do jej założenia, mimo że prawie z niej nie korzystam to jak widać i tak ma to swoje plusy). Później przeszłam się po Oliwie robiąc zdjęcia. Dawno już nie błądziłam sama po ulicach z aparatem. Trochę się za tym stęskniłam. To co mi z tego wyszło, będziecie mogli zobaczyć poniżej w tym poście.
Po powrocie do domu czekało na mnie sushi oraz pyszny tort. Dzień zakończyłam małymi zakupami na aliexpress. Pierwszy raz się na to zdecydowałam. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do tej chińskiej strony, ale stwierdziłam, że można by w końcu spróbować. Takim sposobem kupiłam kilka papierniczych rzeczy oraz dwa przeurocze casy na telefon. Jak tylko dotrą z pewnością pokażę je tutaj czy na snapchacie :)
Mimo, że ten dzień spędziłam raczej spokojnie, a nie hucznie i imprezowo, to nie narzekam na to. Oczywiście, żeby nie było, że jestem jakimś samotnikiem i nie lubię ludzi, bo spędziłam ten czas też z bliskimi osobami. Także nie, nie zostałam pustelnikiem. Dostałam też masę wiadomości z życzeniami na facebook'u, snapchacie czy w mailach. Za co bardzo dziękuję! Naprawdę było mi strasznie miło odczytywać te wszystkie przekochane słowa. I byłam też w szoku ile osób o mnie pamiętało w ten dzień :)
Chciałam jeszcze pomarudzić jaka to się czuję już stara, aczkolwiek może lepiej zakończyć ten post pozytywnym akcentem? Miłego oglądania!
2 KOMENTARZE
Aliexpress jest jak bęben pralki - kiedy do niego wejdziesz to wirujesz i nie możesz przestać. Tam jest WSZYSTKO. Tam też znalazłam piękne koperty, w których wysyłam listy - z brązowego papieru z jelonkiem. Więc jeśli chodzi o wyroby papiernicze - trafiłaś w dziesiątkę, jeśli chodzi o sklep.
OdpowiedzUsuńChyba nawet je widziałam! Ale póki co, starałam się nie szaleć z zakupami :D Chociaż zdecydowanie były to moje pierwsze i nie ostatnie!
Usuń