Cześć!
Chyba czas na podsumowanie 2020 roku, nie? Nie byłabym sobą, gdybym tego nie zrobiła. Postaram się nie stworzyć tutaj jakiegoś super eseju. Jednak zobaczymy co z tego wyjdzie. No to zaczynamy.
Cześć! Pomysł na ten post powstał, kiedy wstawiłam zdjęcia kosmetyków z firmy Gift Of Nature na story na instagramie. Początkowo planowałam wrzucić tutaj coś jeszcze, co wpadnie mi w oko i zrobić z tego takich "ulubieńców/perełki jesieni". Trochę mi zajęło, żeby zrobić zdjęcia i je obrobić, więc siłą rzeczy plan na ten wpis się rozrósł. Wtedy w mojej głowie powstał dylemat jak nazwać ten post oraz czym on w ogóle będzie. Nie są to typowi ulubieńcy, chyba. Nie zrobię też z tego raczej żadnej serii, chociaż podobny wpis ukazał się na koniec wakacji. Nie chciałabym robić nic na siłę, a próba regularności w tej kwestii pewnie by tak działała w jakimś stopniu. Zdecydowanie lubię sobie utrudniać życie, więc może po prostu będzie co ma być? Mam nadzieję, że Wam się spodoba i każdy z Was znajdzie tutaj coś dla siebie. I tak wiem, że mam lekkie opóźnienie, ale Święta. Myślę, że rozumiecie.
Gift Of Nature
Cześć! Nie wiem czy tego typu post był już na moim blogu, być może będzie to zupełna nowość. Dzisiaj chciałabym Wam powiedzieć o dwóch fotograficznych wyzwaniach na instagramie, w których, całkiem regularnie, biorę udział. Przy okazji pokażę Wam zdjęcia z dwóch jesiennych tematów. Przyznam, że nie wiem za bardzo jak długo się w to już bawię. Swego czasu byłam trochę "chytruskiem", bo zamiast robić nowe ujęcia, wygrzebywałam z odmętów mojej galerii w telefonie kadry, które moim zdaniem pasowały do tematów, a na swoje 5 minut sławy czekały już bardzo długo. Jest to też jakiś sposób. Teraz próbuję się zmotywować do ruszenia z aparatem i zrobienia czegoś świeżego.
Pierwsze to #kreatywnaśroda u Inuinki (więcej znajdziecie na jej instagramie klik). Temat na kolejną środę pojawia się na jej story gdzieś w okolicach weekendu. Swego czasu Inu prowadziła też różową środę (również się udzielałam) i z tego co pamiętam, zmieniła nazwę oraz zamysł jakoś na którąś jesień. Ogólnie chodzi o zrobienie kreatywnego zdjęcia, filmiku, grafiki, rysunku, co tylko wymyślimy. W różowej środzie chodziło o to samo, tylko wtedy jeszcze z różowym elementem. Tematem zdjęć, które zobaczycie poniżej, była miękkość. Mi się skojarzyła z takim domowym ciepełkiem, kiedy otulamy się miękkim kocem, obok mamy kubek kawy czy herbaty, a w ręku książkę. Myślę, że dla niejednego brzmi to jak raj i mile spędzony czas, zwłaszcza w okresie jesień-zima.