Te wiedźmy nie płoną

by - 17:19


,,Może najbardziej znaną nastoletnią czarownicą jest Sabrina, ale o tej czwórce jeszcze usłyszy świat!
Hannah to czarownica z krwi i kości, z umiejętnością kontrolowania ognia, ziemi, wody i powietrza. Choć mieszka w Salem, jej magia jest tajemnicą, którą musi zachować dla siebie. W innym przypadku może ją stracić. Na zawsze. Hannah spędza więc większość czasu, unikając swojej eks, Veroniki, i pracując w lokalnym sklepie z magicznymi obiektami. Gdy przerażający rytuał krwi przerywa zabawę pod koniec roku szkolnego, a dowody na istnienie mrocznej magii zaczynają pojawiać się w całym Salem, Hannah jest pewna, że to dzieło śmiertelnie groźnej Krwawej Czarownicy. Na domiar tego, w mieście pojawia się nowa dziewczyna, Morgan, która skrada serce nastoletniej czarownicy. Chcąc ocalić swój sabat i zdobyć serce dziewczyny, Hannah będzie musiała przetestować granice swojej mocy."

O tej książce sporo słyszałam, jeszcze zanim pojawiła się polska premiera. W pewnym momencie zastanawiałam się czy nie wyskoczy mi z lodówki. Długo się wahałam nad jej zakupem i koniec końców zdecydowałam, że najpierw przeczytam na Legimi, a później jeśli mi się spodoba, to sprezentuję sobie własny egzemplarz.

Naszą główną bohaterkę poznajemy, kiedy jest w pracy w sklepie i musi znosić swoją byłą dziewczynę oraz jej nową przyjaciółkę. Później akcja zmienia się na ognisko i imprezkę licealistów, gdzie ma miejsce dziwna sytuacja a na miejsce zjawia się policja. W tym momencie Hannah, czyli główna postać oraz jej była dziewczyna, obie są czarownicami, zaczynają się bać, czy do ich miasta nie przybyła Krwawa wiedźma, która jakiś czas temu zaatakowała Hannah. I to właściwie główny wątek tej książki. Bliżej niezidentyfikowane zło. Starsi członkowie sabatu są przekonani, że nic złego im nie grozi, jednak dziewczyny nie potrafią spać spokojnie i podejmują się same różnych działań. W międzyczasie Veronika próbuje wrócić do Hannah, a ta druga poznaje nową dziewczynę, z którą zaczyna się spotykać.

Powiem tak, gdybym sięgnęła po tę książkę będąc w gimnazjum albo liceum, to może by mi się bardziej spodobała. Fakt, że były momenty, kiedy czułam napięcie i inne emocje, a końcówka mnie trochę zaskoczyła. Jednak no nie tego się spodziewałam. Wątek lgbt jest tutaj trochę na siłę. Co prawda, niektóre zachowania ludzi pasują do rzeczywistości (np. kiedy rodzice Twojej najlepiej przyjaciółki dowiadują się o Twojej orientacji i zupełnie zmieniają nastawienie do Ciebie), ale nieraz to wyglądało jakby autorka chciała zrobić z tego główny zamysł książki. O romansie tutaj, aż boję się wspominać. To było tak infantylne i bezsensu. Momentami zupełnie nie trzymało się logiki. Akcji teoretycznie jest trochę, ale przyznam, że miałam wrażenie, iż to trwało dosłownie chwile i zaraz była kolejna scena. Brak rozbudowania. Hannah jest bardzo impulsywna i kreuje się trochę na bohatera. Jej była dziewczyna sprawia wrażenie jakby zupełnie się nie rozstały, tylko trwały w jakimś zawieszeniu i miała prawo do oceniania swojej byłej partnerki i jej zachowań. Najlepsza przyjaciółki Hannah jest taką osobą, że co prawda chce dobrze, ale jej wtykanie nosa w różne sprawy i zachowanie bywa irytujące. Oczywiście brak tutaj jakiś głębszych rozmów, albo choćby wyjaśnień, kiedy są one potrzebne. 

Lubię sięgać po młodzieżówki i wiem, że można je napisać naprawdę dobrze i spodobają się nawet starszym osobom. Czy to takie z większym przesłaniem, wzruszające czy fantasy z akcją i klimate, czy urocze romanse (tak, takie też są możliwe). Tutaj, z bólem serca muszę powiedzieć, że no nie wypaliło.

Na lubimyczytac.pl dałam tej książce 6/10. Wiele rzeczy mnie uwierało, ale całkiem szybko się czytało i było swego rodzaju chociaż minimalną rozrywką. Drugiej części prawdopodobnie nie przeczytam i cieszę się, że nie kupiłam swojego egzemplarza, bo w takiej sytuacji trafiłby on do gromadki "na sprzedaż". Szkoda, bo lubię takie klimaty, uwielbiam na przykład Sabrinę i patrząc na tyle pozytywnych opinii, miałam nadzieję, że sama będę miała po lekturze więcej dobrego do powiedzenia o niej. 



You May Also Like

0 KOMENTARZE