19:24
1 KOMENTARZE
13:32
1 KOMENTARZE
Znacie to uczucie, kiedy byliście święcie przekonani, że macie czegoś w zapasie a tu się okazuje, że jednak jesteście w błędzie? Mnie ono spotkało właśnie w momencie kiedy tworzyłam ten post. Byłam pewna, że mam niezły zapas zdjęć do opublikowania, a tu niespodzianka. Jednak jest tego trochę mniej niż się spodziewałam. I w sumie zastanawiam się czy nie wrócić do wrzucania zdjęć też z telefonu, bo robię ich na codzień całkiem sporo?
Dzisiaj mam dla Was zdjęcia z Sopotu. Ostatnio staram się brać ze sobą aparat kiedy idę gdzieś na miasto. Czy to samej czy czekając na kogoś. Poszwęndać się pobliskimi uliczkami, znaleźć jakieś nowe miejsce. Nieważne czy cyfrówka czy analog, ważne, żebym miała coś w plecaku. Czasami zrobię zaledwie kilka zdjęć, a innym razem nieco więcej. Co prawda sprzęt nieco waży, ale czego się nie zrobi dla nowych, ciekawych ujęć.
09:27
No KOMENTARZE
Ja i blog? Kiedy to wszystko się zaczęło? Jak?
Od małego zapisywałam kolejne notesy, ale czegoś mi brakowało w takiej wersji dziennika. Moja przygoda z pisaniem w internecie, tak naprawdę zaczęła się już w podstawówce. Pamięta ktoś taki portal jak epuls.pl? Zamierzchłe czasy, prawda? Była tam jedna zakładka, gdzie można było prowadzić coś a'la pamiętnik. Ogólnie miejsce do zapisywania różnych rzeczy. Lubiłam z tego korzystać, chociaż czasami za bardzo się rozpędzałam i później znajomi miewali ubaw z tego co tam napisałam.
13:02
2
KOMENTARZE