instagram facebook tumblr

Positive vibes


Cześć! Dzisiaj mam dla Was małą relację z Targów Vintage, które miały miejsce w czerwcu w Sztuce Wyboru w Gdańsku. Odrobinę więcej szczegółów apropo tego wydarzenia znajdziecie tutaj -> klik. O tych Targach czytałam już kiedyś, albo na czyimś blogu albo gdzieś na fb. Dlatego jak tylko zobaczyłam to wydarzenie, to wiedziałam, że będę musiała tam się zjawić. I się udało! 

Jak będziecie mogli zobaczyć po poniższych zdjęciach, było naprawdę sporo różnych stoisk. Jakieś sklepiki vintage, ale również prywatne osoby, które po prostu wystawiały swoje ciuchy na sprzedaż. Można było kupić sukienki, tshirty, koszule, spodnie, torby, kurtki, buty, biżuterie, okulary, etc. Cenowo wyglądało to bardzo różnie, bo niektóre rzeczy były w granicach do 20-30 zł, w tym też pudełka z różnościami za 8-10 zł, ale też i droższe (np. kurtka za 250 zł). Można było upolować coś za grosze, ale czasami te ceny jednak bolały. Zwłaszcza jak się upatrzyło jakąś super bluzę i okazuje się, że niestety nie jest ona na naszą kieszeń. No i takie kurduple jak ja, będą ubolewać nad tym, że sporo ciuchów jest dużo za dużych i nie wygląda się w nich zbyt korzystnie. Mimo to, myślę, że sam klimat też jest bardzo fajny. Można spotkać ciekawych ludzi, pogadać. Z pewnością wybiorę się na kolejną edycję.
Jeśli jesteście ciekawi co kupiłam, to zapraszam na koniec tego wpisu. Zdjęć nie jest dużo, także raczej Was dzisiaj nie zanudzę :D



14:39 No KOMENTARZE

"Niezwykła książka o niezwykłej kobiecie. Biografia – bez biografii. O fotografii – bez fotografii. Warto przeczytać!

Chris Niedenthal

Opowieść o losach niezwykłej fotografki Vivian Maier, która pozostawiła po sobie dorobek w postaci 150 tysięcy fotografii.

Tajemnicza, ekstrawagancka, niezwykle utalentowana – tak w skrócie można opisać Vivian Maier, jedną z najciekawszych postaci fotografii XX wieku. Jej prace, odkryte przez przypadek w 2007 roku, zaledwie dwa lata przed śmiercią artystki, szybko obiegły Internet i od razu stały się sensacją w świecie sztuki. Na co dzień skryta i zagadkowa, pracująca jako opiekunka do dzieci, nikomu nie pokazywała swoich zdjęć.

W czasach nachalnej autopromocji artystów i wybujałego egocentryzmu postać Vivian Maier budzi szczególną fascynację. Kim tak naprawdę była ta ekscentryczna postać? Dlaczego przez całe życie tworzyła anonimowo? Czy była świadoma swojego niezwykłego talentu? Odpowiedzi na te pytania stara się udzielić Christina Hesselholdt w nietuzinkowej w treści i formie powieści o kultowej fotografce."

Wyjątkowa historia o stracie i jednocześnie apetycie na życie. […] Szczególna umiejętność kreowania postaci przez autorkę sprawia, że czujemy, jakby były realne.

„Kristeligt Dagblad”

Fascynujący i urzekający portret osobliwej duszy artystki.

„Nordjyske Stiftstidende”

11:58 No KOMENTARZE

Cześć! Stwierdziłam, że jeśli mój ostatni "haul" (znajdziecie go tutaj), który robiłam jakoś na początku zimy, spotkał się z tak pozytywnym odbiorem z Waszej strony, to czemu by tego nie powtórzyć? Tym razem będą to nie tylko rzeczy z Aliexpress, bo ich jest raczej niewiele, ale wszystkie moje zakupy z maja i czerwca. 

14:54 No KOMENTARZE

Jeśli obserwujecie mojego bloga już dłuższy czas, to zapewne wiecie, że bardzo lubię robić wszelkie podsumowania (roku kalendarzowego, akademickiego, wakacji) oraz wyznaczać sobie cele na różne okresy czasowe. Do tej pory dzieliłam się z Wami takimi celami na początku danego roku, ale od kilku lat robię sobie taką listę również na lato. W porównaniu z całorocznymi "wyzwaniami", te letnie bardzo rzadko udaje mi się wykonać. Dlatego zainspirowana postem Sylwii, który znajdziecie tutaj, stwierdziłam, że sama stworzę coś podobnego. Z tą różnicą, że moje cele nie będą miały określonego terminu ich wykonania. Przez ostatnie pół roku miałam tyle na głowie, że naprawdę mam dosyć tej presji czasu. Mimo to, fajnie będzie móc odhaczać a pod koniec lata zrobić takie podsumowanie co udało mi się z tego wykonać. Będą to zarówno jakieś kompletne pierdoły, ale też większe czy ważniejsze dla mnie rzeczy. A chcę się tym z Wami podzielić, ponieważ może to kogoś zainspiruje i też postawicie sobie jakieś wakacyjne cele. Poza tym, mam nadzieję, że będzie to dla mnie dobra motywacje, żeby nie marnować wolnego czasu. Odpoczynek jest ważny, ale to aż trzy miesiące wolności, więc warto również zrobić coś pożytecznego. 
21:06 4 KOMENTARZE

Cześć! Tęskniliście? Mam nadzieję, że chociaż trochę. Wczoraj napisałam ostatni egzamin, a w ten weekend mam ostatnie zajęcia w szkole fotograficznej. Także od niedzieli będę się mogła cieszyć wolnością od wszelakich zajęć. Zostanie jedynie praca, którą lubię, więc nad tym nie ubolewam. 
Ten semestr był zdecydowanie ciężki. Co prawda rok temu o tej porze walczyłam z dokończeniem pracy licencjackiej i nauką do obrony, ale w tym byłam max zabiegana i teraz stwierdzam, że chyba jednak za dużo sobie wzięłam na głowę. Studia dzienne, szkoła zaoczna, praca a dodatkowo chciałam w końcu skończyć robienie prawka. I tak, zdałam! Tuż przed długim czerwcowym weekendem. Może ktoś z Was pamięta, że kilka razy wspominałam o pewnej rzeczy, która się za mną strasznie długo ciągnęła. Chodziło właśnie o prawo jazdy. Sam egzamin zdałam całkiem szybko (o dziwo) ale to ile się zbierałam do zapisania się na dodatkowe jazdy...nie róbcie tego błędu, serio, nie polecam. Ważne, że mam to już z głowy a lada dzień odbieram mój plastik. Nie mogę się doczekać!
Wraz z końcem tego semestru wywiało mnie też na chwilę do Warszawy (będzie z tego relacja na blogu). Miałam również okazję spróbować nowej rzeczy, a mianowicie udzielić odpowiedzi na kilka pytań Sylwii z bloga tak po prostu żyć. Opowiadam tam o moich początkach na blogu, o fotografii, książkach. Myślę, że fajnie nam to wyszło. Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam do lektury :) 
Później wciągnęła mnie sesja, ale mimo to, udało mi się zrobić przerwę od nauki i odwiedzić Targi Vintage w Gdańsku. W międzyczasie przyszło do mnie kilka rzeczy, w tym trochę nowych książek. Zaczęłam też robić zdjęcia aparatem analogowym, jednak myślę, że na efekty trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.
Także zdecydowanie pomysłów na nowe posty po tej przerwie mi nie brak. W lipcu szykuje się kilka bardzo fajnych wydarzeń, nowych projektów, spotkań. Mam nadzieję, że jak najwięcej z tego wypali. 
To chyba wszystko czym chciałam się z Wami dzisiaj podzielić. 

Tymczasem zapraszam do oglądania zdjęć z Gdańskiej Stoczni. Byłam przekonana, że odkąd mieszkam na Osowie, podróż na Stare Miasto zajmuje albo godzinę jednym autobusem, albo ok 15 minut autobusem i później z ponad 20 minut tramwajem. A tu niespodzianka, bo skm (zamiast tramwaju) jedzie 10 minut i jesteśmy na miejscu. Chyba zacznę częściej tam bywać. 
Tym razem wyjątkowo najpierw zobaczycie zdjęcia z telefonu. Z aparatu jest ich trochę mniej, ponieważ tamtego dnia przejęła go moja siostra, która chciała zrobić zdjęcia na konkurs. Także zbyt dużo się moim Olympusem nie pobawiłam, ale i tak coś z tego wyszło. Miłego oglądania!




14:30 1 KOMENTARZE
Newer Posts
Older Posts

Strony

  • Strona główna
  • ABOUT ME
  • CONTACT/COLLABORATION

Cześć!

Cieszę się, że trafiłeś na mojego bloga. Rozgość się.
Jestem Marta i mieszkam nad morzem, chociaż swoje serducho zostawiłam w górach. Co u mnie znajdziesz? Na pewno dużo zdjęć, książek, relacji z podróży i wydarzeń, a do tego trochę muzyki. Lubię pisać, dzielić się swoimi spostrzeżeniami i myślami. Staram się zarażać pozytywną energią i cieszyć z małych rzeczy. Ponoć całkiem otwarty i rozgadany ze mnie człowiek, więc myślę, że nie będzie Ci ze mną nudno.

Więcej informacji znajdziesz w zakładce "about me".

Follow Me

Etykiety

analog DailyPost Inne muzyka recenzje relacje sesje TAGI tematyczne zdjęcia

Archiwum

  • ▼  2023 (7)
    • ▼  kwietnia (2)
      • Home vibes - spring is coming
      • Orłowo in winter
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2022 (33)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (2)
    • ►  września (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2021 (53)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (2)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2020 (70)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (6)
    • ►  września (5)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2019 (53)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (3)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (3)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2018 (88)
    • ►  grudnia (7)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (10)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (13)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (9)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2017 (96)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (12)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (10)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2016 (32)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (4)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2015 (18)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (7)
    • ►  września (5)

Łączna liczba wyświetleń

Popularne posty

  • Justyna
  • Because it's cool to give!
  • DearMe
  • Miała dzikie serce
  • Bling bling
  • TSF photoshoot
  • 25 years old
  • Pancakes
  • Ada
  • Hello, June!

Obserwatorzy

Translate

Created with by ThemeXpose