Zapisane w wodzie
"Alec, obudź się. Obudź się! Nel Abbott nie żyje. Znaleźli ją w wodzie. Skoczyła“.
„Julio, to ja. Musisz oddzwonić. Oddzwoń. Proszę. To ważne. Oddzwoń, jak tylko będziesz mogła, dobrze? Chcę… To ważne“.
Kilka dni przed śmiercią Nel Abbott dzwoni do swojej siostry.
Jules nie odbiera, ignorując jej prośbę o pomoc.
Nel umiera. Mieszkańcy miasteczka mówią, że „skoczyła“. A Jules musi wrócić do miejsca, z którego kiedyś uciekła – miała nadzieję, że na dobre – aby zaopiekować się swoją piętnastoletnią siostrzenicą.
Julia się boi. Tak bardzo się boi. Dawno pogrzebanych wspomnień, starego młyna, świadomości, że Nel nigdy by tego nie zrobiła.
A najbardziej boi się wody i zakola rzeki, które miejscowi nazywają Topieliskiem.
W tym samym dynamicznym stylu i z tym samym dogłębnym zrozumieniem kierujących człowiekiem instynktów, jakie pochłonęły miliony czytelników jej debiutanckiej powieści, Paula Hawkins przedstawia nowy porywający thriller, w którego tle czają się historie z przeszłości i drzemie siła, z jaką potrafią one zniszczyć ludzkie życie."
Kiedy ktoś mnie pyta o ulubione książki, jako jedną z nich zawsze wymieniam "Dziewczynę z pociągu" (jej recenzja tutaj -> klik). Dlatego jak zobaczyłam, że autorka wydała kolejną powieść, to wiedziałam, że prędzej czy później ją przeczytam. Miałam nadzieję, że będzie mogła dołączyć do tego samego grona co poprzednia. Czy tak się stało?
Akcja dzieje się w małej miejscowości Beckford. Dochodzi tam do kilku tragicznych (i dosyć tajemniczych) wypadków, mających miejsce w owianym złą sławą Topielisku. Kiedyś topiono tam kobiety podejrzewane o czary. Swoje życie zakończyły w tym miejscu również cztery mieszkanki Beckford- Anna, Lauren, Katie i Nel. Ta ostatnia nie miała w mieście zbyt dobrej sławy. Nel Abott od nastoletnich lat zbierała różne wycinki, zdjęcia, artykuły i zapiski odnośnie Topieliska i kobiet, które postanowiły popełnić w tym miejscu samobójstwo. Jej fascynacja tym była momentami aż przerażająca. Później, w dorosłym życiu postanowiła przelać na papier historię miasta, co wielu osobom się nie spodobało. Tajemnice i brudne sekrety powoli wypływają na światło dzienne, a w mieście aż huczy od plotek. Do Beckford przyjeżdża siostra zmarłej, Jules. Bohaterka nie ma za wiele dobrych wspomnień związanych ze swoim rodzinnym miastem. Jednak postanawia zaopiekować się córką zmarłej siostry. Kobiecie trudno jest uwierzyć, że jej kochająca życie siostra mogła popełnić samobójstwo. Lena, córka Nel posiada pewne informacje, którymi nie chcę się dzielić z nikim. Do czasu.
Tak jak i w poprzedniej książce, rozdziały podzielone są na poszczególnych bohaterów. Jednak mam wrażenie, że tym razem autorka trochę przedobrzyła. Przez to, że narratorem, na zmianę jest kilka osób idzie się naprawdę pogubić kto, co i jak.
Tuż po lekturze oraz przed pisaniem tej recenzji, przeczytałam trochę opinii ludzi na temat tej książki. Część się zachwyca, twierdząc, że jest dużo lepsza od "Dziewczyny...", a część jest średnio zadowolona lub bardzo zawiedziona. Zdecydowanie należę do tej drugiej grupy.
Nie jest to nudna opowieść, ale mnie tak naprawdę wciągnęła dopiero przy końcówce. Wcześniej trudno było się wczuć w tą historię i cały ten klimat. I tak jak przy innych tego typu książkach, finał często mnie zaskakuje, tak w tym przypadku podejrzewałam, kto co zrobił i jak się okazało, byłam bardzo bliska rozwiązaniu zagadki. Także nie było mowy o niespodziance na koniec. Co prawda, kilka dodatkowych rzeczy się wyjaśniło i okoliczności, ale nie było wielkiego "wow", jedynie małe zaskoczenie.
Gdybym miała ocenić w skali 1-10, to dałabym chyba takie słabe 7. Nie był to stracony czas, ale spodziewałam się czegoś lepszego.

2 KOMENTARZE
O raju! W tym roku staram sie czytac wiecej ksiazek i chyba zamowie sobie ta!
OdpowiedzUsuńSam poczatek juz mnie mega zainteresowal chyba bedziesz musiala czesciej polecac ksiazki cobym mogla czytac! ����
versjada.blogspot.com
Planuję kolejne recenzje, także będzie co czytać ;)
Usuń