Nie wiem czy ktoś już zauważył, ale blog zmienił swoją nazwę. Zamiast lillaxxxmy.blogspot.com, jest donkeyponky.blogspot.com, czyli mój nick z instagrama. Dostawałam już wiadomości z pytaniem, czy usunęłam bloga, bo stary link nie wchodził. Nie, blog jak widać jest i ma się całkiem dobrze. Nie zamierzam go usuwać. Chcę za to wprowadzić kilka zmian. Planuję kilka nowości w wyglądzie bloga. Mam nadzieję, że dzięki nim poruszanie się po mojej stronie będzie dla Was szybsze i łatwiejsze.
Zacznę od tego, że mimo iż zdjęcia ludziom robię od mniej więcej pół roku, to wciąż nie czuję się doświadczona w ustawianiu swoich modeli. Zawsze jest to dla mnie wyzwanie, żeby pomóc w pozowaniu. A tym razem poza moją koleżanką, przed obiektywem stanęły również jej dwa psy! Zdecydowanie nie było to łatwe zadanie z dwójką rozbrykanych kumpli, ale dałyśmy radę. Ze zdjęć jestem całkiem zadowolona :) Złapałyśmy fajne światło i miły dla oka krajobraz. Do tego dwa przesympatyczne futrzaki. No nie mogło wyjść inaczej.
Miłego oglądania :)
Instagram Kai -> klik
20:38
3
KOMENTARZE
Tworząc post z podsumowaniem wakacji, zapomniałam o ważnej rzeczy. Mianowicie o fakcie iż pod koniec września mój blog obchodził swoje drugie urodziny! Wow, naprawdę szybko zleciało. To właśnie dwa lata temu wróciłam do regularnego blogowania po jakiejś rocznej przerwie. I tak sobie tutaj tworzę do dziś.
W tym samym czasie wybiło mi 10 000 wyświetleń. Jeszcze większe wow! Dla niektórych może to być mało. Do tego w takim czasie. Dla mnie jest to zdecydowanie spore osiągnięcie. Cieszę się, że są osoby, które chętnie i regularnie odwiedzają moją stronę. Fajnie jest tworzyć coś co się lubi i mieć świadomość, ze ma to sens i podoba się ludziom. Podwójna radość.
Dlatego po prostu dziękuję!
Mam nadzieję, że będzie Was coraz więcej, a blog będzie się rozwijał :)
12:59
2
KOMENTARZE
Dzisiaj witam Was zdjęciami z Magdą z Sea Towers w Gdyni. Już jakiś czas korciło mnie, żeby zrobić tam zdjęcia. Co prawda jakoś rok temu we wrześniu miała miejsce mała, spontaniczna sesja (możecie ja zobaczyć tutaj -> klik), aczkolwiek jak to ja chciałam się jeszcze trochę pokręcić po okolicy. I się udało! Z rezultatów jestem naprawdę bardzo zadowolona. Z Magdą się super współpracowało i bardzo miło wspominam nasze spotkanie :)
Miłego oglądania!
10:00
3
KOMENTARZE
Dzisiaj mam dla Was trochę zdjęć zrobionych przy okazji sesji z Wiktorią, którą widzieliście w poprzednim poście :)
10:00
2
KOMENTARZE
Zgodnie z zapowiedzią, mam dzisiaj dla Was zdjęcia z jednej z ostatnich sesji. Pozowała Wiktoria,
której instagram macie tutaj -> klik. Tym razem to nie ja wybierałam miejsce, bo prawie nie znam okolicy Dolnego Miasta w Gdańsku. Także zdałam się na Wiktorię. I zdecydowanie jestem zadowolona. Spędziłyśmy super czas, było bardzo wesoło, a ja przy okazji zwiedziłam część Gdańska, która do tej pory była mi raczej obca.
Poza tym, zorientowałam się, że na przełomie września i października minął rok, od kiedy zaczęłam robić portrety. Wcześniej w ogóle nie sądziłam, że będę robić tego typu zdjęcia, a tutaj surprise. Zdecydowanie nie żałuję tej decyzji :)
Dobra, koniec gadania. Zostawiam Was ze zdjęciami.
Miłego oglądania!
10:00
2
KOMENTARZE
Przyznam, że książkę, o której chcę Wam dzisiaj nieco napisać, czytałam dosyć długo. Nawet bardzo długo. Właściwie nie wiem czemu tak wyszło, bo czyta się ją całkiem szybko i przyjemnie. Taka lekka lektura. Może właśnie dlatego co jakiś czas ją odkładałam, bo twierdziłam, że mogę skończyć czytać w każdej chwili. I skończyłam. W końcu!
10:00
2
KOMENTARZE
Hej! Chciałam zrobić taki mały update tego co u mnie. Ostatnio mało co piszę tak na bieżąco, więc może pora to trochę nadrobić. Wrzesień miał być miesiącem pełnym sesji. Niestety sporo z nich nie wypaliło. Cóż, mówi się trudno. Siły wyższe. Aczkolwiek wraz z końcem wakacji zaczęłam to nadrabiać. Dlatego też (z czego bardzo się cieszę), niedługo pojawi się trochę nowych zdjęć.
W zeszłym tygodniu wróciłam też na uczelnie, ale mimo to staram się coś tam jeszcze dodatkowo działać. Z pewnością będę się z Wami dzielić całą tą twórczością! :)
Tymczasem zapraszam Was na mały przedsmak zdjęć z jednej z sesji. Tak, w końcu odwiedziłam Gdynię! Udało się. Mam nadzieję, że nie będzie to moja ostatnia wizyta w tym mieście w najbliższym czasie.
Enjoy!
10:00
2
KOMENTARZE
Co prawda moje wakacje oficjalnie skończyły się 3 października (a mniej oficjalnie dopiero 6), aczkolwiek miałam trochę zamieszania i spraw na głowie, dlatego dopiero teraz mogę na spokojnie usiąść i stworzyć tego posta. Od czego by tu zacząć? Ciężko mi w kilku słowach podsumować te wakacje, dlatego może po prostu zacznę od początku.
22:57
No KOMENTARZE
Mały throw back do 4 października. Moje urodziny. W tym roku skończyłam 22 lata. Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu robiłam mniejsze czy większe imprezki z tej okazji. Ostatnia miała miejsce w moje 18-naste urodziny. Od tamtego czasu raczej spotykam się w mniejszym gronie osób i po prostu miło spędzamy czas.
W tym roku wyglądało to jeszcze inaczej. Stwierdziłam, że ten dzień poświęcę na robienie rzeczy, które sprawiają mi przyjemność, a na które wbrew pozorom rzadko mam ostatnio czas. Takim sposobem wylądowałam w Starbucksie z książką oraz kawą, którą dostałam dzięki założeniu już jakiś czas temu tam karty (w tym momencie powinnam podziękować Milenie, że namówiła mnie do jej założenia, mimo że prawie z niej nie korzystam to jak widać i tak ma to swoje plusy). Później przeszłam się po Oliwie robiąc zdjęcia. Dawno już nie błądziłam sama po ulicach z aparatem. Trochę się za tym stęskniłam. To co mi z tego wyszło, będziecie mogli zobaczyć poniżej w tym poście.
Po powrocie do domu czekało na mnie sushi oraz pyszny tort. Dzień zakończyłam małymi zakupami na aliexpress. Pierwszy raz się na to zdecydowałam. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do tej chińskiej strony, ale stwierdziłam, że można by w końcu spróbować. Takim sposobem kupiłam kilka papierniczych rzeczy oraz dwa przeurocze casy na telefon. Jak tylko dotrą z pewnością pokażę je tutaj czy na snapchacie :)
Mimo, że ten dzień spędziłam raczej spokojnie, a nie hucznie i imprezowo, to nie narzekam na to. Oczywiście, żeby nie było, że jestem jakimś samotnikiem i nie lubię ludzi, bo spędziłam ten czas też z bliskimi osobami. Także nie, nie zostałam pustelnikiem. Dostałam też masę wiadomości z życzeniami na facebook'u, snapchacie czy w mailach. Za co bardzo dziękuję! Naprawdę było mi strasznie miło odczytywać te wszystkie przekochane słowa. I byłam też w szoku ile osób o mnie pamiętało w ten dzień :)
Chciałam jeszcze pomarudzić jaka to się czuję już stara, aczkolwiek może lepiej zakończyć ten post pozytywnym akcentem? Miłego oglądania!
14:23
2
KOMENTARZE
Dzisiaj mam dla Was relacje z wyjazdu do Warszawy. Tak, udało mi się pojechać w te wakacje do stolicy! Strasznie się z tego cieszę. I wiem, tym razem szybko mi poszło z przygotowaniem posta. Aż sama jestem w szoku, haha! Bez zbędnego gadania zapraszam do oglądania :)
Stare Miasto
Mimo, że już byłam kilka razy w Warszawie, to i tym razem miałam w planach odwiedzić typowe miejsca dla turystów. Dlatego nie mogło zabraknąć Pałacu Kultury i Nauki oraz Starego Miasta.
17:51
2
KOMENTARZE
Zdjęcia z 31 lipca. Babcia, która przyjechała razem z dziadkiem odwiedzić Gdańsk, zapytała mnie czy nie przejadę się z nią do Parku Oliwskiego. Wsiadłyśmy do autobusu i wysiadłyśmy na starym rynku. Najpierw poszłyśmy do pobliskiej cukierni po drożdżówki i kilka bułek dla kaczek. Później przeszłyśmy się do Katedry Oliwskiej. W czasie wakacji grają tam koncerty organowe. W tym roku byłam na jednym w czerwcu, ale średnio mnie zachwycił. Za to ten...dawno mnie tak żadna muzyka nie zrelaksowała. Naprawdę przyjemnie było usiąść i wsłuchać się przez te 20 minut. Kompletnie wyciszyć. Aż było mi smutno, kiedy nastała cisza i ludzie zaczęli się zbierać. Jeśli ktoś jest z Trójmiasta bądź planuje odwiedzić w przyszłe wakacje to zachęcam aby wybrać się i posłuchać. Nic nie kosztuje a można trafić na naprawdę przyjemny dla ucha koncert.
Poszłyśmy później do parku nakarmić kaczki, porobiłam trochę zdjęć, usiadłyśmy sobie na ławce jedząc drożdżówki. Poczułam się znów jak mała dziewczynka, która przyszła z babcią na spacer.
Przez te może dwie godziny nie wyciągałam telefonu, skupiłam się na czasie spędzonym z bliską mi osobą. Jedyne z czym latałam to aparat (zrobiłam też trochę zdjęć babci, ale ich publikować tutaj nie będę).
Co chcę przez to przekazać? Czasami dobrze jest odłożyć wszystkie sprawy na bok i spędzić chwilę z bliską osobą. Bez telefonu i internetu, bez myślenia o czekających nas obowiązkach czy sprawach do załatwienia. Po prostu skupić się na ważnych dla nas osobach, na rozmowach z nimi. Na obecnej chwili.
10:00
4
KOMENTARZE