instagram facebook tumblr

Positive vibes


Cześć! Mam dzisiaj dla Was sesję, ale zupełnie inną od tych, które robiłam do tej pory. Spora nowość. I dla osób, które mnie obserwują i dla mnie samej. Gdyby ktoś mnie jeszcze jakiś czas temu zapytał czy będę robić zdjęcia z zakresu akty/nagość zakryta, powiedziałabym, że to raczej nie dla mnie. Podziwiam fotografów, którzy takie ujęcia potrafią zrobić ze smakiem i niecodziennym pomysłem. Ja się wciąż uczę i robić zdjęcia i pracować z modelką/modelem.

Z Justyną zgadałyśmy się na instagramie. Inspiracją do tej sesji był kadr autorstwa fotoszuflada (klik). Przez to lato zrobiłam sporo zdjęć i kilka współprac wymagało ode mnie wyjścia ze swojej strefy komfortu i dotychczasowego stylu pracy, stąd decyzja, że może by i tym razem spróbować. A nóż będzie to jakiś mały przełom w mojej twórczości. Zdecydowanie nie żałuję. Było to dosyć intymne doświadczenie? Chyba tak to mogę opisać. Bo jednak jest to inne uchwycenie człowieka. Nie ma tutaj żadnych ciuchów, które przyciągają wzrok czy makijażu. Cieszę się, że na tego typu sesję zdecydowałyśmy się w lesie i tego dnia naprawdę dopisało nam ładne światło. Bo to już robi część roboty. Do tego Justyna, która jest bardzo sympatyczną osobą i świetną modelką. Podziwiam ją za pewność siebie, to że jest świadoma swojego ciała i widać, że lubi siebie. Wiedziała jak się ustawiać przed obiektywem, latała za moim "tam jest piękne światło!", nie marudziła jak miałam pomysł na położenie się w miejscu pełnym gałęzi i innych skarbów lasu.
Także jest to kompletna nowość w mojej twórczości. Do tego pierwszy raz obrabiałam sesję w lightroomie i to też sprawia, że będę ją szczególnie wspominać. Mam nadzieję, że zdjęcia Wam się spodobają, a mnie będzie czekała jeszcze nie jedna współpraca z Justyną. Przyznam, że trochę się stresowałam ich publikacją. Chciałam, żeby te zdjęcia przedstawiały coś więcej poza nagą kobietą w lesie. Bo z tym kojarzą mi się dobre akty, z większym przesłaniem, okazją do zastanowienia się, przeanalizowania. 

Na instagramie możecie zobaczyć ostateczną selekcję zdjęć. Tutaj stwierdziłam, że mogę nieco bardziej pospamować i będzie ich o kilka więcej. Także taki mały bonus ode mnie dla czytelników bloga :)

Instagram Justyny klik


09:00 No KOMENTARZE

Cześć! Zdjęcia produktowe to u mnie raczej rzadkość. Mogliście je zobaczyć kilka razy w czasie mojej nauki w szkole fotograficznej. Poza tym, moje kombinowanie z taką fotografią ogranicza się do zdjęć książek, czasami się więcej pobawię. jak gdzieś na instagramie zobaczę jakieś kreatywne wyzwanie i temat mi podpasuje. Na co dzień wolę fotografować ludzi oraz roślinki, gdzie część kadru jest niezależna ode mnie. 
Jednak w tym roku, zmotywowana przez kumpelę, podjęłam się próby zrobienia zdjęć produktowych biżuterii do konkursu. Jestem świadoma, że te ujęcia nie są mistrzowskie i nawet nie liczę na jakieś wyróżnienie mojego zgłoszenia, ale pierwsze koty za płoty. Było z tym sporo zabawy, walki ze światłem i tłem. Aczkolwiek myślę, że nawet coś fajnego z tego wyszło. Być może bardziej się polubię z tym typem fotografii. Kto wie. Staram się być coraz bardziej otwarta na nowości i wychodzić ze swojej strefy komfortu. Zresztą efekty tego zobaczycie niedługo na blogu. Można powiedzieć, że ten post otwiera coś nowego w mojej twórczości.

Modelka, asystentka i człowiek od światła Aleksa


09:00 No KOMENTARZE

Miał być mały odpoczynek od sesji, chociaż ostatnie takie zdjęcia publikowałam już z miesiąc temu, więc przerwa była. Robię teraz ich mniej, ale coś tam się wciąż tworzy. Przez to, że nie mam aż tak napiętego grafiku i pomysły są bardziej konkretne i przemyślane, to wychodzą z tego naprawdę fajne rzeczy. I tym sposobem dzisiaj mam dla Was sesję z Olą. Początkowo miałyśmy ją zrobić w polu. Tylko, że niestety musiałyśmy zmienić termin i jak się okazało wybrałyśmy taki już po zbiorach. Trochę smutek, ale nadrobię za rok (planuję zrobić zdjęcia w polu i pobawić się w rzepiarę, będzie fun). Mimo to, i tak spotkałyśmy się w ustalonym miejscu i trochę podziałałyśmy. 
Zbliżający się zachód słońca, ładne światło, naturalna i fotogeniczna Ola. Z tego połączenia musiało wyjść coś dobrego. Bardzo lubię takie współprace! Mam nadzieję, że efekty sesji spodobają się również Wam :)


09:00 No KOMENTARZE

Cześć! Dzisiaj mam dla Was znowu zdjęcia z sesji, ale psiej. Także gwiazdami tego wpisu jest Leon oraz Luna. Z panią fotograf zgadałyśmy się przez grupę fotograficzną na facebooku. Działa na terenie Gdańska, konkretniej Osowie, więc dla nas idealnie. Nowe doświadczenie, pamiątka na lata i też ciekawe spotkanie. Same plusy. Jak wiecie, nieraz robię zdjęcia moim czworonogom, jednak są to takie typowe ujęcia przy okazji. Najczęściej jak latam po ogrodzie, jesteśmy gdzieś na spacerze albo jakimś wyjeździe. Ograniczam się do kilku kadrów, bo psiaki są z reguły niecierpliwe i bardzo ruchliwe. W związku z tym, to spotkanie było dla mnie też takim obserwowaniem zza kulis, jak wygląda praca z psiakami, kiedy to właśnie one są głównym modelem. Zdecydowanie wymaga to zupełnie innego podejścia do pracy. To my musimy się dostosować do naszych modeli, a nie oczekiwać od nich współpracy. Dobrym sposobem jest zaopatrzenie się w dużą ilość smakołyków. Do nie pozostaje nam nic innego jak być cierpliwym i wyrozumiałym. Nie każdą wizję kadru uda się zrealizować. Sama coś o tym wiem, bo nieraz ujęcia wychodzą poruszone albo modele mają lepsze zajęcie niż patrzenie się w mój obiektyw. 
Myślę jednak, że zdjęcia, które Wam dzisiaj pokażę są naprawdę udane. Podlinkuję instagrama pani fotograf, także wiecie gdzie się zgłaszać ;)

Instagram pani fotograf


09:00 No KOMENTARZE

Cześć! Chyba pierwszy raz mam takie opóźnienie z publikowaniem relacji z wyjazdu. Normalnie ten post będzie legendą na moim blogu. Strasznie długo zeszło mi na przejrzeniu i obróbce zdjęć. Wiadomo, jeszcze to później wstawić na stronę i sensownie opisać. Momentami było mi aż głupio, bo najpierw myślałam, że uwinę się z tym od razu po skończeniu studiów, później do końca roku, w styczniu, w czasie akcji #zostańwdomu i tak co chwilę to przesuwałam. Ale w końcu jest! Po roku i może 2 tygodniach. A jeszcze co do tego uczucia lekkiego zażenowania samą sobą, to fakt, trochę czasu już minęło od mojego wyjazdu do Austrii, ale właściwie nic mnie z tym nie goniło. Żaden termin. Zdjęcia można wciąż podziwiać, wracać myślami do tego okresu, wspominać różne sytuacje. To nie ma żadnej daty ważności, więc staram się zagłuszyć wyrzuty sumienia. Bo na co one komu w takiej sytuacji. Jedynie gorzej z przywołaniem emocji i wrażeń, jakie wtedy mi towarzyszyły. Nie wszystko tak dobrze pamiętam, albo coś nie jest już takie świeże i nie ma tego uczucia "wow".

Przejdźmy do samego wyjazdu. Dowiedziałam się o nim może z miesiąc wcześniej i to raczej z nastawieniem, że mnie ominie. Stało się inaczej. Do tej pory w Austrii byłam tylko przejazdem jadąc do Włoch. Także tym razem miałam okazję nieco bliżej poznać ten kraj. Podziwiałam widoki, architekturę, obserwowałam ludzi, próbowałam też lokalnych rzeczy. Zwiedziłam Salzburg, uciekałam przed krowami na szlakach (tak, w Austrii to norma, idziesz sobie spokojnie szlakiem w góry, a tu stoją na środku drogi koleżanki i trzeba je wyminąć, mi się włączył jakiś dziwny lęk i zrobił się ze mnie niezły czajnik), podziwiałam wodospady.

Powiem Wam, że przygotowując ten post, zazdroszczę sobie z przeszłości tej podróży. Z ogromną chęcią bym teraz zapakowała walizkę, plecak, książki, aparaty i poleciała w świat. Wiem, że jeszcze nadrobię wszelkie wyjazdy, które planowałam (a niestety musiałam przełożyć, dzięki covid), ale to by była naprawdę fajna opcja.  

Zdjęć będzie sporo, zresztą jak wspominałam, jest to główny powód takiego opóźnienia tego postu. Tradycyjnie pomieszałam ujęcia z aparatu i telefonu. Trochę widoków będzie się powtarzać, bo nie sposób czasami wybrać tylko jednego zdjęcia. Sorry not sorry. Za bardzo one fotogeniczne. Raczej też nie będzie wszystko super chronologicznie, bo już nie mam tak świetnej pamięci, ale to jakoś bardzo nie przeszkadza.
Postaram się wyszukać wszystkie nazwy miejsc (mam nadzieję, że google będzie na tyle pomocne). I to chyba tyle słowem wstępu. Miłego oglądania! A ten kto dotrwa do końca, ma ode mnie szacun i internetowe high five za wytrwałość.



12:48 No KOMENTARZE
Newer Posts
Older Posts

Strony

  • Strona główna
  • ABOUT ME
  • CONTACT/COLLABORATION

Cześć!

Cieszę się, że trafiłeś na mojego bloga. Rozgość się.
Jestem Marta i mieszkam nad morzem, chociaż swoje serducho zostawiłam w górach. Co u mnie znajdziesz? Na pewno dużo zdjęć, książek, relacji z podróży i wydarzeń, a do tego trochę muzyki. Lubię pisać, dzielić się swoimi spostrzeżeniami i myślami. Staram się zarażać pozytywną energią i cieszyć z małych rzeczy. Ponoć całkiem otwarty i rozgadany ze mnie człowiek, więc myślę, że nie będzie Ci ze mną nudno.

Więcej informacji znajdziesz w zakładce "about me".

Follow Me

Etykiety

analog DailyPost Inne muzyka recenzje relacje sesje TAGI tematyczne zdjęcia

Archiwum

  • ▼  2023 (7)
    • ▼  kwietnia (2)
      • Home vibes - spring is coming
      • Orłowo in winter
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2022 (33)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (2)
    • ►  września (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (2)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2021 (53)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (2)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2020 (70)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (6)
    • ►  września (5)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2019 (53)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (3)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (3)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2018 (88)
    • ►  grudnia (7)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (10)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (13)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (9)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (9)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2017 (96)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (6)
    • ►  października (12)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (10)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2016 (32)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (4)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2015 (18)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (7)
    • ►  września (5)

Łączna liczba wyświetleń

Popularne posty

  • Justyna
  • Because it's cool to give!
  • Miała dzikie serce
  • DearMe
  • Bling bling
  • TSF photoshoot
  • 25 years old
  • Pancakes
  • Hello, June!
  • Ada

Obserwatorzy

Translate

Created with by ThemeXpose