Miedziaki

by - 16:46






,,W swojej nowej powieści – po bestsellerowej, uhonorowanej Nagrodą Pulitzera i National Book Award „Kolei podziemnej” – Colson Whitehead z właściwym sobie geniuszem podejmuje kolejny dramatyczny wątek z historii Ameryki."

Whitehead opisuje coś złego, niesprawiedliwego. Opisuje codzienność i prawa, którymi rządził się kiedyś świat. Zdecydowanie nie chcielibyśmy się w nim znaleźć. 
Akcja rozgrywa się na Florydzie w latach 60. XX wieku. Fabuła koncentruje się na losach głównego bohatera, Elwooda Curtisa skazanego na pobyt w poprawczaku. 

Kiedy idee ruchu na rzecz praw obywatelskich docierają do czarnej dzielnicy Tallahassee, Elwood  postanawia wziąć sobie do serca słowa dr. Martina Luthera Kinga: jest równie dobry jak każdy inny. Został porzucony przez rodziców i mieszka z babcią, która dba o to, by trzymał się z dala od kłopotów. Jest też na dobrej drodze, aby dostać się do lokalnego college’u dla kolorowych. Niestety szczęście mu nie sprzyja, a niewinny błąd przekreśla nadzieje na przyszłość. Zostaje skazany na pobyt w poprawczaku nazywanym „Miedziakiem”. Misją tego miejsca oficjalnie jest fizyczne, intelektualne i moralne ukształtowanie młodocianych przestępców. Mają oni tam wyrosnąć na uczciwe i honorowe jednostki. W rzeczywistości, to zbiór tortur, grozy i wykorzystania seksualnego uczniów przez kadrę. Kradzieże i korupcja są codziennością, a każdy chłopiec, który odważy się zbuntować, nagle znika. Elwood zaprzyjaźnia się tam z jednym chłopcem i stara się jakoś przeżyć w nowej codzienności. 

Co jest w tym najbardziej przerażające? Historia Elwooda zainspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami, które miały miejsce w ośrodku "wychowawczym" dla młodzieży, działającym przez ponad sto lat na Florydzie. 
Zdecydowanie nie jest to łatwa lektura. Sporo w niej brutalności, mimo, że opisy nie są tak szczegółowe i bezpośrednie. Napisana przyjemnym językiem. Z ciekawością poznajemy dalsze losy naszego bohatera i kibicujemy mu. Końcówka mnie bardzo zaskoczyła, bo naprawdę chciałam jak najlepiej dla Elwooda i trzymała za niego kciuki. Do tego autor przedstawia po prostu historię, bez wyrażania swojej opinii. Robi to w tak umiejętny sposób, że czuć tą atmosferę i czytelnik zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji i jednocześnie nie musi się bać zbyt wielu brutalnych detali. A to nie jest proste. Jeśli lubicie takie klimaty, to zdecydowanie spodoba Wam się ta pozycja. 

You May Also Like

0 KOMENTARZE