Mamy XXI wiek. Wszędzie smartfony, tablety, komputery. Najłatwiejszy sposób komunikacji to ten kiedy możemy wystukać słowa na klawiaturze, nacisnąć "wyślij" i zaraz dana wiadomość znajdzie się u odbiorcy. Łatwe i szybkie. Podejrzewam, że osoby z młodszych roczników, znają tylko taki sposób rozmawiania z drugą osobą, jeśli nie jest to tradycyjna rozmowa "face to face".
Nawet nie wiem już od ilu lat takie rozmowy stały się tak popularne. Pamiętam czasy ceglanej nokii, epulsa, później naszej klasy i w końcu facebooka. Po za tym był skype (w sumie dalej jest) oraz gadu gadu. Aktualnie już nawet smsy nie są tak powszechną drogą komunikacji. Wszystko przejął internet. Ale czy na pewno?